Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Piwniczka Babuni - wywiad z Jackiem Wołkowiczem, właścicielem marki

- O planach rozwoju firmy na światowych rynkach - www.portalspozywczy.pl rozmawia z Jackiem Wołkowiczem, właścicielem zakładu przetwórstwa owocowo – warzywnego - producenta przetworów Piwniczka Babuni.


Autor: www.portalspozywczy.pl
Data: 08-01-2016, 12:28
Jacek Wołkowicz, właściciel zakładu przetwórstwa owocowo – warzywnego producenta przetworów Piwniczka Babuni/ fot. Piwniczka Babuni

Co jest podstawą i głównym celem działalności firmy ?

– Przede wszystkim jesteśmy producentem żywności, zwłaszcza żywności, którą można zakwalifikować do grupy „All Natural” Od początku naszego istnienia budujemy i corocznie rozszerzamy o nowe asortymenty naszą podstawową grupę produktów – przetworów owocowo - warzywnych. Mamy bogate i już ponad 30-letnie doświadczenie w organizowaniu działalności eksportowej w tym sektorze. Prowadzimy także własną produkcję przetworów owocowych i warzywnych m.in. pod własną marką Piwniczka Babuni W naszych koncepcjach produkcyjnych koncentrujemy się na wysokiej jakości i naturalności produktów. Jednym z ostatnich dokonań firmy jest wprowadzanie chrzanu o bardzo silnych cechach organoleptycznych na rynek australijski. Na rynek amerykański natomiast opracowaliśmy i wprowadziliśmy kolejny produkt z grupy naturalnych – kwaszone całe liście kapusty białej, pasteryzowane. Jest to półfabrykat dla miłośników kuchni polskiej przewidziany do robienia gołąbków mięsnych czy wege o całkiem nowym smaku. Nasi dystrybutorzy w Nowym Yorku już dostarczają ten produkt do wielu restauracji na Manhatanie, gdzie stał się on hitem.

Kiedy w latach siedemdziesiątych rozpocząłem pracę w PHZ Agros do moich obowiązków należało organizowanie eksportu polskiej żywności na rynki KK (kraje kapitalistyczne). W owym czasie była to bardzo dobra szkoła, a powiedziałbym, że nawet uniwersytet opanowania procedur w organizowaniu dostaw eksportowych, współpracy z dostawcami, zwyczajów i prawodawstwa handlowego w Europie i na rynkach zamorskich, no i oczywiście nawiązywania osobistych kontaktów z konkretnymi odbiorcami polskiej żywności do detalu, jak i półprzetworów dla przemysłu spożywczego.

Czy koncentrujecie się Państwo tylko na rynku polonijnym?

– Na początku w istocie tak było. Trzydzieści lat temu konsument polonijny był skupiony w dwóch ośrodkach: w Nowym Jorku i w Chicago. Dotarcie z polskim towarem do sklepów w tych dwóch ośrodkach gwarantowało dostęp do znaczącej części konsumentów pochodzenia polonijnego. Jednakże dzisiejsza rzeczywistość jest zupełnie inna. Polacy w Stanach bogacą się i masowo przenoszą do bardziej reprezentacyjnych dzielnic na obrzeżach wielkich miast lub przenoszą się z rodzinami do innych stanów w związku z propozycjami lepszej pracy. Następuje więc duże rozproszenie konsumentów polonijnych przy równoczesnym zwiększeniu siły nabywczej. Ponadto ambicją naszej firmy jest dotarcie z naszą ofertą towarową również do wymagającego konsumenta amerykańskiego. To wszystko zmusiło nas do przyjęcia nowej strategii sprzedaży. Musieliśmy znaleźć i przekonać do współpracy dużych dystrybutorów amerykańskich, zaopatrujących supermarkety w większości stanów zarówno na wschodnim, jak i zachodnim wybrzeżu USA. Była to bardzo długa i mozolna praca. Główny problem polegał na tym, że mrówka musiała przekonać  słonia o opłacalności współpracy dla obu stron. I udało się. Pracujemy dziś z dwiema firmami z grupy największych dystrybutorów żywności w USA. Dało nam to automatycznie dostęp do setek supermarketów, w których zostały stworzone etniczne sekcje towarowe prezentujące również nasze polskie produkty.

 Czy rynek Ameryki Północnej, zwłaszcza USA, ma swoją specyfikę; czy jest trudny dla polskich producentów żywności?

– Rynek spożywczy w USA jest o wiele bardziej skomplikowany i znacznie różniący się od europejskiego, nie tylko jeśli chodzi o bardziej skomplikowaną strukturę, ale również w zakresie prawa żywnościowego. To prawo zostało jeszcze bardziej zaostrzone w momencie wprowadzenia rygorystycznych przepisów mających zapobiec bioterroryzmowi. Należy koniecznie poznać, zrozumieć i stosować przepisy FDA, USDA, BATF czy US Customs. Działalność eksportowa niezgodna z tymi przepisami może spowodować dotkliwe kary finansowe, zniszczenie towaru na koszt eksportera, zwrot towaru do nadawcy czy nawet zamknięcie dla niego rynku amerykańskiego na wiele lat.

Czy znajomość uwarunkowań rynku amerykańskiego i obowiązujących na nim przepisów pomagają zdobywać partnerów do współpracy wśród producentów żywności w Polsce?

– Dokładnie tak to działa. Współpraca z nami daje  naszym dystrybutorom poczucie podwójnego bezpieczeństwa. Po pierwsze, nasi odbiorcy w USA są wiarygodni i stabilni finansowo. Po drugie, dystrybutorzy mają pewność, że przygotowany przez nas towar zgodnie z wytycznymi oraz cała dokumentacja eksportowa, są prawidłowe. Jest to efekt 30-letniego doświadczenia w eksporcie towarów spożywczych do USA.

Jakie najbardziej interesujące zjawiska zaobserwował Pan na rynku żywności i napojów w USA w ostatnich latach?

– Co może najważniejsze, to fakt, że w związku z epidemią otyłości i nadwagi oraz związanymi z nimi powikłaniami chorobowymi (chorobami serca, cukrzycą), zwłaszcza wśród młodzieży, stale wzrasta zainteresowanie kategoriami produktów określanymi jako health & wellness. Do takich zaliczyć należy żywność i napoje funkcjonalne, kategorię „better-for-you”, żywność organiczną. Coraz bardziej wzrasta też zainteresowanie naturalnymi produktami spożywczymi. Chciałbym tu zaznaczyć, że jako pierwsi podjęliśmy próby wprowadzenia na rynek amerykański takich produktów, jak dżemy owocowe bez dodatku cukru – 100 proc. owoców, czy ostatnio soki 100-procentowe marchewkowe w kompozycji smakowej z innymi owocami bez dodatku cukru.

Dlaczego producenci żywności powinni rozwijać eksport na rynkach Ameryki Północnej?

– Rynek Ameryki Północnej stwarza polskim producentom żywności coraz większe szanse i możliwości. Stale rośnie polska emigracja, zwłaszcza do USA. Polacy w USA uzyskują coraz wyższy status społeczny, a jednoczenie kultywują polskie tradycje. Obserwujemy stałe zacieśnianie się współpracy gospodarczej i politycznej między Polską a USA.

Należy spodziewać się złagodzenia przepisów ograniczających do tej pory migracje Polaków do USA. Perspektywy działalności są zatem coraz lepsze.

 

© Portal Spożywczy 2020-12-05 23:24:19