Gracjan Kiciński, właściciel, pytany o powody wskazał m.in. na dużą konkurencję ze strony supermarketów, które oferują konfekcjonowane wyroby mięsne. Przy takich ilościach sprzedawanego tam towaru, gdy sieć handlowa może negocjować atrakcyjną cenę, wytwórcy dysponujący niewielką siecią sprzedaży ponoć nie mają żadnych szans na równą walkę.

Ekipy zabrały wyposażenie sklepu firmowego z Wolsztyna, przy ul. 5 stycznia.