Ekspert przypomina, że od lat największym eksporterem oleju palmowego są kraje azjatyckie, a wśród nich Malezja i Indonezja. Łącznie te dwa kraje w ostatniej dekadzie nieznacznie zwiększyły swój udział w światowym eksporcie oleju.

Według danych Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA), o ile jeszcze w sezonie 2003/04 wynosił 88 proc. (20 mln t), o tyle w sezonie 2014/15 już 91 proc. (43 mln t). Trzeba dodać, że jeszcze do końca sezonu 2010/11 Malezja eksportowała więcej oleju palmowego niż Indonezja. Sytuacja odwróciła się w sezonie kolejnym i od tamtej pory udział samej Indonezji w światowym eksporcie kształtuje się na poziomie 46-54 proc.

- Warto zauważyć, że na eksport trafia zdecydowana większość malezyjskiej i indonezyjskiej produkcji oleju palmowego. W Indonezji udział eksportu w produkcji w ostatnim dziesięcioleciu stanowił 69-78 proc., a w Malezji ok. 86-97 proc.. Mniejszy odsetek w przypadku Indonezji może wynikać m.in. ze znacznie większej liczby ludności zamieszkującej ten kraj (ok. 8-krotnie więcej niż w Malezji) oraz polityki biopaliwowej. Wśród innych największych światowych eksporterów oleju palmowego znajdują się Papua-Nowa Gwinea, Benin, Gwatemala, Honduras, Wybrzeże Kości Słoniowej, Ekwador i Kolumbia - podkreśla Anna Kitala, analityk rynków rolnych, BGŻ BNP Paribas.