Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Sezon truskawkowy był udany dla dużych producentów

- Producenci truskawek, którzy potrafią wyprodukować towar wysokiej jakości, są w stanie osiągnąć zadowalający wynik finansowy i mają obiecujące perspektywy rozwoju - mówił podczas II edycji konferencji "Sady i ogrody na Narodowym" w czasie debaty zatytułowanej "Kondycja polskiego sadownictwa i warzywnictwa" Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek.


Autor: www.portalspozywczy.pl
Data: 01-12-2016, 13:49
Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek/ fot. Żelazna Studio

Janusz Andziak zapewniał podczas konferencji, że miniony sezon był dobry albo nawet bardzo dobry – jednak wyłącznie dla tych plantatorów, którym udało się uzyskać wysokiej jakości owoce. - Jeśli ktoś np. nie miał owoców ze względu np. na przemarznięcie plantacji to oczywiście zadowalającego finansowego nie osiągnął. Ale dla dużych i dobrych producentów to był dobry rok - dodał szef SPT.

- Ten rok zapowiadał się tragicznie. Nie pocieszały nas, a wręcz stawiały do pionu, zakłady przetwórcze, mówiąc że będziemy sprzedawać owoce po cenach jakie nam zaoferują. Tak było na początku sezonu – bo mówiono o rekordowych zapasach. Dlatego zakłady na początku proponowały 1,5 zł za łubiankę truskawek z szypułkami, co w większości nie pokrywało nam nawet kosztów zbiorów. Jednak sezon skończył się na poziomie 3,5-4 zł. Z kolei za truskawkę odszypułkowaną początkowo proponowano producentom 2,5 zł/kg a sezon zakończył się ceną 7 zł/kg. Czyli można było zapłacić więcej a zapasów wcale nie było. Taka polityka zakładów powtarza się od lat i jest to moim zdaniem błędne koło - wyliczał podczas konferencji prezes SPT.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Zdaniem Janusza Andziaka rynek truskawki przemysłowej potrzebuje stabilizacji, zwłaszcza, że zakładów ubywa.

- Nie musi wcale tak  być, że truskawka przemysłowa to wyłącznie odpad z produkcji deserowej. Zwłaszcza, że w Polsce mamy duże tradycje, dogodny klimat, odmiany przystosowane do produkcji truskawek przemysłowych typu Senga Sengana  i część plantatorów mogłaby uzyskiwać godziwe pieniądze z tej uprawy - alarmował Janusz Andziak. 

Szef Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek scharakteryzował również tegoroczny sezon . – W tym roku sezon zaczął się dużo wcześniej, zakłady przespały trochę jego początek, nie otwierały się w związku z czym plantatorzy mieli problemy ze sprzedażą gorszej truskawki. Do tego trafiały one na rynek deserowy i psuły cenę. Później, kiedy zakłady się zorientowały że przespały początek sezonu, nagle wzrosło zainteresowanie truskawką przemysłową, jednak wówczas nie było już możliwości jej kupić. Wiele plantacji w rejonie Czerwińska zostało przemrożonych zimą, przez co plony i jakość owoców były niższe niż przed rokiem - mówił Janusz Andziak.

W przypadku owoców deserowych - na początku sezonu ceny truskawek spod osłon były wysokie – od kilku lat ta tendencja się utrzymuje. - Plantatorzy, którzy kilka lat temu zainwestowali w nowoczesną produkcją, osłony, tunele, teraz czerpią z tego profity Od kilku lat utrzymuje się również tendencja, że truskawki z upraw przykrywanych na płasko – z których słynie Czerwińsk – osiągają niskie i niezadowalające dla producentów ceny. Obecnie jeśli ktoś chce uzyskać wysokie ceny za owoce deserowe to muszą być to owoce najwyższej jakości. Dzisiaj na rynku jest duża różnica w cenie między towarem średniej jakości a towarem premium i myślę, że ta tendencja będzie się pogłębiała i za parę lat owoce średniej jakości będą towarem nie do sprzedania. Zwłaszcza, że wzrasta ilość nasadzeń, wchodzą nowe odmiany - zaznaczył Janusz Andziak podczas konferencji.

Zapytany o skutki rosyjskiego embarga ekspert zapewnił, że Stowarzyszenie Plantatorów Truskawki, po wprowadzeniu rosyjskiego embarga, bardzo intensywnie szukało możliwości sprzedaży owoców na innych rynkach.

- Mieliśmy kłopot z embargiem rosyjskim, podobnie jak sadownicy, gdyż wiele rejonów uprawy truskawek było nastawionych na eksport do krajów Europy Wschodniej, szczególnie do Rosji. Dzisiaj jesteśmy w stanie wejść do Czech, Słowacji, na Węgry, do Rumuni czy do krajów bałtyckich. Jednak bardzo trudno jest wejść na rynki Europy Zachodniej. Nasze truskawki mogą być nawet trzy razy tańsze a i tak nikt ich tam nie kupi, ze względu na to, że te kraje stawiają na lokalną produkcję, która pokrywa się z terminem polskich uprawi. Zdarzało się nam wysyłać truskawki np. do Austrii, jednak na ich opakowaniach nie było informacji dot. tego, że owoce pochodzą z Polski - żalił się podczas konferencji szef SPT.

 

Janusz Andziak  był prelegentem debaty rynkowej zatytułowanej "Kondycja polskiego sadownictwa i warzywnictwa" w ramach II edycji konferencji "Sady i ogrody na Narodowym", która miała miejsce 22 listopada.

Tegoroczna edycja konferencji Farmera „Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym” zgromadziła ponad 1000 zainteresowanych tematami rolniczymi słuchaczy, w konferencji „Sady i Ogrody na Narodowym” uczestniczyło ponad 200 osób, w jubileuszowej gali udział wzięło ponad 250 gości.

© Portal Spożywczy 2021-04-13 23:47:34