Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Przyjęcie euro może się opóźnić o rok lub dwa lata

Coraz mniej realne jest przyjęcie przez Polskę euro w 2012 r. Ale resort finansów wciąż utrzymuje, że może się jednak uda - czytamy w Rzeczpospolitej.

W przyszłym tygodniu rząd przedstawi tzw. mapę drogową, w której będą zapisane kolejne punkty na drodze Polski do euro. Będzie to aktualizacja wersji z jesieni, która zakłada przyjęcie euro w 2012 r. Teraz wiadomo, że jest to mało prawdopodobne, do czego przyznał się wczoraj także wiceminister finansów i jednocześnie pełnomocnik rządu ds. euro Ludwik Kotecki. W wywiadzie dla agencji Reuters powiedział, że przyjęcie euro może się opóźnić. - Sądzę, że jest to bardziej kwestia roku lub w najgorszym przypadku dwóch lat z powodu bardzo trudnego i słabego 2010 r., ale nie pięciu czy siedmiu lat - powiedział Kotecki.

2013 r. to zdaniem ekonomistów najwcześniejszy możliwy termin przyjęcia euro w Polsce

Nad polską drogą do euro zbierają się jednak ciemne chmury. W środę okazało się, że deficyt sektora finansów publicznych wyniósł w 2008 r.

3,9 proc. PKB wobec planowanych przez resort finansów 2,7 proc. PKB i wymaganego od krajów chcących przyjąć euro poziomu poniżej 3 proc. PKB. W tym roku według rządu deficyt może wynieść nawet 4,6 proc. PKB.

Ekonomiści - zarówno polscy, jak i zagraniczni - nie wierzą i nawet wręcz odradzają rządowi wchodzenie do ERM2 w tym roku. - Wejście do ERM2 na początku 2010 r. jest realistyczne, a wtedy moglibyśmy mieć euro w 2013 r. - dodaje Borowski.



© Portal Spożywczy 2021-11-30 17:00:42