Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

WKG 2018: Na protekcjonizmie tracą wszyscy

- W członkostwie w UE największą wartością nie są pieniądze tylko jednolity rynek. Wolny przepływ towarów daje korzyści wszystkim: płatnikom netto i nam, beneficjentom. Niektórzy stosują różne formy protekcjonizmu, czasami wredne, nie trzymające się zasad. Chcemy to nagłośnić, bo na protekcjonizmie wszyscy tracimy - mówił Czesław Siekierski, poseł do Parlamentu Europejskiego i przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi PE podczas debaty "Polski przemysł spożywczy w Europie i na świecie" w ramach Wschodniego Kongresu Gospodarczego 2018.


Autor: portalspozywczy.pl
Data: 03-10-2018, 20:46
Czesław Siekierski, fot. PTWP

Czesław Siekierski poinformował, że prace nad kształtem Wspólnej Polityki Rolnej po 2020 roku wskazują na to, że dopłaty dla rolników będą utrzymane na zbliżonym poziomie jak obecnie w ujęciu nominalnym.

- W tym celu nastąpi przesuniecie środków z II filara, a więc Polityki Spójności, gdzie zamiast dzisiejszych 84 mld zł dostaniemy 64 mld zł. Natomiast WPR będzie prawie identyczna jak obecnie, oczywiście na trochę innych zasadach, gdyż zwiększona zostanie rola krajów członkowskich w przygotowaniu planu strategicznego. Nie jesteśmy już pupilkami Europy. Potrzeba nam więcej mądrej aktywności, a nie kłócenia się z Europą. Musimy być bardziej aktywni na każdym szczeblu - dodał.

Siekierski odniósł się także do obaw, jakie polski przemysł i polscy konsumenci mieli przed wstąpieniem Polski do UE.

- Wszyscy obawiali się, że zaleje nas żywność z Zachodu, że nie będzie już polskiej żywności. Okazało się zupełnie inaczej. Sytuacja jest może nie bardzo dobra, ale dobra. W członkostwie w UE największą wartością nie są pieniądze tylko jednolity rynek. Wolny przepływ towarów daje korzyści wszystkim: płatnikom netto i nam, beneficjentom. Statystyki pokazują, że płatnicy netto w sumie za jedno euro do unijnego budżetu otrzymują od 0,8-1,2 euro poprzez handel i jednolity rynek. I na tym rynku dobrze się odnalazł przemysł spożywczy. Oczywiście, nie jest to do końca wolny rynek. Niektórzy stosują różne formy protekcjonizmu, czasami wredne, nie trzymające się zasad. Chcemy to nagłośnić, bo na protekcjonizmie wszyscy tracimy - dodał.

Europoseł wskazał, że dziś Europa przegrywa konkurencję na rynku żywności.

- W Europie mamy przemysł spożywczy z większymi wymaganiami jakościowymi, przez co to więcej kosztuje. Wiadomo, że każdy broni swego, ale handel musi działać w obie strony. Dziś cła Trumpa mają służyć Ameryce, ale nie da się tego zrobić jednym cięciem. Do tego trzeba dochodzić latami żeby zachować pewną równowagę. Trump ją narusza, jak mówi w interesie Ameryki, ale to samo robi Putin poprzez embargo czy Chiny. Dlatego tak ważne są porozumienia zewnętrzne: CEFTA, umowy z Japonią, Koreą oraz negocjowane z Nową Zelandią i Australią - żeby ustalić reguły gry. W handlu musimy wykazać więcej nie tyle wiedzy, ale sprytu i wspólnego działania. Ile może załatwić minister, który jedzie np. do Chin na 3 dni? To służby powinny prowadzić dyplomację i na co dzień dostarczać informacji. A nie robią tego ani polskie ani europejskie - podsumował.

© Portal Spożywczy 2020-07-12 05:12:13