Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

FRSiH 2018: Branża wołowa ma wysoką rentowność i rozwija się stabilnie

- Branża wołowa w Polsce ma bardzo wysoką rentowność i rozwija się bardzo stabilnie. Obecnie ceny dorosłego bydła w Polsce są o ok. 30 centów wyższe niż ceny takiego samego bydła w Niemczech, Austrii czy Wielkiej Brytanii. Mamy więc po raz pierwszy sytuację kiedy konkurujemy na rynkach zagranicznych już nie ceną, bo mamy droższy surowiec, a wyłącznie jakością i renomą - mówił Piotr Antkowiak, dyrektor zarządzający OSI Poland Foodworks podczas debaty "Polska branża mięsna przeskoczyła swoją ligę" w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2018.

W pierwszej części dyskusji, która poświęcona była kondycji branży mięsnej, Piotr Antkowiak wskazał, że wołowina i branża wołowa - biorąc pod uwagę zarówno hodowców, jak i zakłady przetwórcze - ma się bardzo dobrze.

- Od wielu lat nieustannie się rozwijamy. Pojawiają się hasła zakazu uboju rytualnego czy zakazów eksportu do pojedynczych krajów, ale fakty są takie, że w ciszy i spokoju wiele firm rozwija sprzedaż wołowiny. Produkt ten jest coraz bardziej znany i ceniony na świecie. Musimy pamiętać, że droga od wołowiny, która była postrzegana jako mięso tanie i bez żadnej reputacji na rynkach zagranicznych do produktu który będzie miał uznaną reputację i markę jest długa. I to robimy jako branża. Próbujemy zainteresować rolników żeby produkowali lepiej, bardziej świadomie i żeby można było w oparciu o ich surowiec lepiej budować markę polskiej wołowiny za granicą - dodał.

W ocenie dyrektora OSI Poland Foodworks ani zagrożenie zakazem uboju rytualnego ani ograniczenie możliwości sprzedaży na jakiś rynek nie są w stanie wpłynąć długofalowo na branżę wołową.

- Ma ona bardzo wysoką rentowność i rozwija się bardzo stabilnie. Krótkokresowo mamy teraz sytuację kiedy ceny dorosłego bydła w Polsce są o ok. 30 centów wyższe niż ceny takiego samego bydła w Niemczech, Austrii czy Wielkiej Brytanii. Mamy więc po raz pierwszy sytuację kiedy konkurujemy na rynkach zagranicznych już nie ceną, bo mamy droższy surowiec, a wyłącznie jakością i renomą - powiedział.

W drugiej części dyskusji, poświęconej modzie na wegetarianizm i ograniczanie spożycia mięsa, Piotr Antkowiak zwrócił uwagę na niewielkie spożycie wołowiny w Polsce.

- Pamiętajmy, że w przypadku wołowiny spożycie na poziomie nieco ponad 2 kg rocznie w przeliczeniu na tygodnie oznacza, że to są pojedyncze dekagramy. Dla nas sukcesem byłoby gdyby modne stało się pójście raz w miesiącu do restauracji na wołowego steka. To z pewnością napędziłoby branżę. Dziś i tak większość wołowiny spożywamy w restauracjach i fast foodach. I nikt tam sobie nie zadaje pytania czy to jest zdrowe. To trochę jak ze słodyczami. Można je oczywiście lansować na zdrowe, ale pytanie czy o to chodzi, czy one mają takie być. W przypadku mięsa wołowego mamy do czynienia z potrzebą zaspokojenia głodu i zbilansowanego posiłku, gdzie białko jest czymś akceptowanym przez dietetyków. W drugim przypadku wołowina wybierana jest jako produkt luksusowy, jakim jest stek wołowy. Nie spożywamy go często, ale musi być wysokiej jakości. Dlatego budujemy świadomość jakości wołowiny, także rozumianej jako element zbilansowanego posiłku, może nie codziennego, ale który opiera się na zdrowym białku pozyskanym ze zdrowej i bezpiecznej hodowli - dodał.

W trzeciej części debaty, poświęconej mitom na temat mięsa i złemu PR-owi branży, Antkowiak wskazał, że branża wołowa podejmuje działania w kierunku większej transparentności.

- Odpowiedzią na zainteresowanie konsumentów naszym sposobem produkcji i hodowli jest uczynienie jej bardziej transparentną. Chcemy żeby konsumenci mieli świadomość w jaki sposób zwierzęta są hodowane, jak dbamy o dobrostan. Naszym celem jest zmiana wizerunku branży, postrzeganej przez niektórych aktywistów jako produkcja przemysłowa i odhumanizowana. Chcemy pokazać, że jest pod kontrolą i jest ona najbardziej humanitarna jak to możliwe. Pracujemy z niezależnymi ekspertami od hodowli bydła, sposobu produkcji wołowiny i selekcji żeby budować markę polskiej wołowiny i uświadamiać konsumenta, że również z udziałem wołowiny można budować zbilansowaną dietę. Polska wołowina wygrywa dziś międzynarodowe konkursy nie ze względu na niską cenę, tylko na jakość. To pomaga nam przekonywać tych konsumentów, którzy chcą wiedzieć co spożywają. A spożywają wołowinę wyprodukowaną w sposób odpowiedzialny, która jest w stanie konkurować z wołowiną z innych krajów i która jest po prostu smaczna - podsumował.



© Portal Spożywczy 2022-08-19 08:01:40