Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Prezes Hortimeksu na FRSiH: Trend eko coraz częściej bazuje na podprogowym lęku

- Połowę istnienia naszej firmy, zarabialiśmy na tworzeniu dodatków do żywności a drugą połowę zarabiamy na ich oczyszczaniu - powiedział Mateusz Kowalewski, prezes zarządu Hortimex Plus podczas debaty "Produkt przemawia do klienta - co komunikuje nam opakowanie" w czasie XI FRSiH.


Autor: dlahandlu.pl
Data: 09-11-2018, 11:10
Mateusz Kowalewski, prezes zarządu Hortimex Plus

W latach 90-tych dominował czynnik cenowy, więc producenci szukali rozwiązań niskokosztowych, czyli dodatków. Obecnie o wyborze żywności decyduje czynnik prozdrowotny, więc producenci oczyszczają etykiety. Z tego powodu nasi klienci mają obecnie przed sobą wyzwanie efektywnego i zgodnego z prawem pokazania składu produktów oraz wartości odżywczych. Konsumenci poszukują prostej informacji czy coś zdrowe czy nie. Legalnie wyprodukowana żywność nigdy nie jest niezdrowa, ale pewne składniki powinniśmy spożywać z ostrożnością. Na rynku toczy się więc swoista gra z konsumentem, który chce kupować żywność naturalną, a producentom zależy na takim komunikowaniu, właściwości ich produktów, by klient myślał, że ich produkt jest naturalny. np. sugerując, że napój jest sokiem. Zdarza się też umieszczenie informacji, że produkt nie zawiera cukru, a w rzeczywistości zawiera sok jabłkowy który z punktu widzenia wartości odżywczych ma w sobie cukier tylko pod inną postacią. To nie są działania nieuczciwe ale są nieetyczne - zauważył Mateusz Kowalewski.

Odnosząc się do trendów dominujących na rynku prezes Hortimex Plus powiedział - Chciałabym wcielić się w adwokata diabła i wskazać, że trend eko i wolne od GMO, z punktu widzenia cywilizacji i konieczności wyżywienia rosnącej populacji są nieefektywne. Mamy więc do czynienia z typowym konfliktem ideologicznym, bo konsument chce jeść ekologicznie, ale aby wyżywić rosnącą populację żywnością eko, trzeba byłoby wykarczować wszystkie lasy deszczowe na naszej planecie pod takie uprawy. Rolnictwo eko nie jest w stanie zapewnić wystarczającej ilości pożywienia dla zaspokojenia populacji światowej. Jesteśmy więc skazani na uprawy z zastosowaniem wysokowydajnych technologii rolniczych - mówił.

- Dlatego chciałbym zauważyć, że w trendzie eko edukacja posuwa się często do podprogowego straszenia. Mój produkt jest zdrowszy, bo nie zawiera określonego składnika opatrzonego literką E. Taki zły cień rzuca się na gumę guar, pomimo, że ma one udowodnione działanie na obniżenie poziomu cholesterolu. W jakimś sensie więc edukacja ta budowana jest na lęku, często nieuzasadnionym - dodał.

© Portal Spożywczy 2020-05-26 08:30:53