Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Twórca Marcpolu, niegdyś jeden z najbogatszych Polaków, podejrzany

Marek M., niegdyś jeden z najbogatszych Polaków, usłyszał zarzut płatnej protekcji. Prokuratura chce, by trafił do aresztu - informuje "Puls BIznesu".


Autor: Puls Biznesu
Data: 07-12-2018, 08:37
fot. MarcPol

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga przedstawiła zarzut tzw. płatnej protekcji Markowi M., założycielowi i byłemu prezesowi znanej sieci sklepów Marcpol, która zbankrutowała ponad dwa lata temu. Śledczy potwierdzili więc ustalenia Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), według których biznesmen „za obietnicę korzyści majątkowej w wysokości kilkuset tysięcy złotych” podjął się pośrednictwa w załatwieniu przekształcenia około 10 hektarów działek rolnych na inwestycyjne — z możliwością ich zabudowy na m.in. hotele. Miał się powoływać na osobiste wpływy w jednym z mazowieckich samorządów (nieruchomość, o którą chodzi, leży w bezpośredniej bliskości portu lotniczego Warszawa-Modlin).

Marcin Sadoś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga mówi gazecie "PB", że Marek M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu oraz złożył obszerne wyjaśnienia w znacznej części sprzeczne z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Po przesłuchaniu prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Markowi M. grozi do ośmiu lat więzienia.

Wcześniej Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA zastrzegał, że do popełnienia przestępstwa płatnej protekcji nie jest konieczne faktyczne posiadanie wpływów, wystarczy, że podejrzany na takie wpływy się powołuje lub utwierdza w ich istnieniu. Dodał, że funkcjonariusze CBA będą badać, czy w przypadku Marka M. były to wpływy faktyczne czy fikcyjne.

 

© Portal Spożywczy 2020-10-28 12:40:28