Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Branża handlowa odkrywa na nowo fale radiowe

Sklepy bez kas, inteligentne przymierzalnie, dostarczenie towaru do klienta w 6 godzin to rozwiązania, które w przyszłości będą wykorzystywane przez branżę handlową. Ich powszechne zastosowanie umożliwi technologia RFID (Radio-Frequency IDentification), obecnie przeżywająca swój renesans.


Autor: informacja prasowa
Data: 13-05-2019, 12:58

Jak wynika z raportu firmy konsultingowej Accenture w Stanach Zjednoczonych wdraża ją już 92 proc. detalistów, a w Azji ok. 70 proc. W Europie i Polsce zainteresowanie zdalną identyfikacją radiową rośnie, jednak do świata nam daleko - zaledwie 30 proc. europejskich firm z branży retail wykorzystuje RFID.

- Z naszego doświadczenia wynika, że polskie firmy coraz częściej planują wdrożenie oraz wykorzystanie RFID do optymalizacji kosztów prowadzenia sklepów. Jednak nie do końca znają wszystkie możliwości jakie daje ta technologia. Często po raz pierwszy spotykają się z nią, sprawdzają skuteczność jej działania i są zaskoczeni potencjałem oraz realnymi korzyściami, które może przynieść wdrożenie w ich organizacji – mówi Marek Kwiatkowski, Head of Retail RFID w Sescom Innovation Lab.

– RFID to kod kreskowy XXI wieku dający firmom nowe, dotychczas niedostępne możliwości zarządzania ich biznesem. Pozwala zoptymalizować podstawowe procesy operacyjne w sieciach sklepów, zwiększając dokładność oraz prędkość ich realizacji. Dostarcza także wielu, nowych informacji o wybranych produktach i umożliwia identyfikację poszczególnych sztuk oraz predykcję danych ułatwiając ciągłą, bieżącą kontrolę sytuacji w sklepie oraz podejmowanie błyskawicznych decyzji np. o zmianie ekspozycji towarów lub ich przesunięciach pomiędzy sklepami – podkreśla Marek Kwiatkowski.

Analizy Sescom Innovation Lab wykazały, że zastosowanie RFID znacząco skraca czas inwentaryzacji. Dzięki falom radiowym jedna osoba w ciągu godziny jest w stanie zinwentaryzować kilka tysięcy sztuk towaru. Bez wykorzystania tej technologii jedynie 150-200 sztuk. Pełna inwentaryzacja średniej wielkości sklepu (przeprowadzana przez kilka osób), w którym w sumie znajduje się ok. 15.000 sztuk towaru zamiast 48 godzin trwa 2 godziny. Innym problemem, który rozwiązuje RFID jest czas poświęcony na przyjęcie towaru – po wdrożeniu skraca się on o połowę. Dzięki temu, asortyment może dużo szybciej trafić do sprzedaży. Czasochłonne są również zwroty i przesunięcia produktów pomiędzy sklepami – wykorzystanie RFID skraca kilkakrotnie czas przeznaczony na te działania, dzięki łatwiejszej kompletacji czy szybszemu wyszukiwaniu zwracanych towarów na sali sprzedaży.
Kody kresowe XXI wieku

W Polsce sprzedaje się rocznie ok. 30 milionów kodów RFID, jeśli dodamy do nich te, które są w bieżącym działaniu, może być ich nawet 100 milionów. Jednak, biorąc pod uwagę coraz większe zainteresowanie firm wdrożeniem RFID, ta liczba już niebawem może wzrosnąć.

– Jesteśmy świadkami rewolucji w handlu detalicznym. Nowe technologie zmieniają jego obraz i pomagają w krótkim czasie rozwiązać szereg problemów, które wcześniej wielu managerom spędzały sen z powiek - mówi Marek Kwiatkowski. – RFID pozwala pójść o krok dalej. W dużej mierze dzięki zastosowaniu tej technologii w niedalekiej przyszłości będzie można realizować zamówienia internetowe, bezpośrednio ze sklepu do Klienta, w czasie krótszym niż 24 godziny. To działanie wpisuje się, w trend decentralizacji magazynów e-commerce. Dzięki niemu właściciele marek zmniejszają kapitał zaangażowany w utrzymanie stanów magazynowych towarów na potrzeby realizacji zamówień internetowych. Coraz więcej sieci handlowych będzie wykorzystywało RFID również do tworzenia inteligentnych przymierzalni już testowanych przez niektóre firmy – zaznacza Marek Kwiatkowski.

Według raportu Accenture spośród wszystkich technologii, które sprzedawcy detaliczni zamierzają wdrożyć w ciągu najbliższych trzech lat, 46 proc. wymienia inteligentne systemy kasowe. Ponadto 33 proc. planuje wykorzystać technologię Internet of Things (IoT), aby zwiększyć możliwość personalizacji oferty. RFID będzie wspomagał także rozwój wielokanałowej sprzedaży, obecnie 83 proc. firm wykorzystujących RFID oferuje trzy lub więcej opcji zakupów w porównaniu do jedynie 24 proc. firm, które nie wdrożyło tej technologii. Wśród możliwych form nabywania produktów przez klientów znajdują się m.in. sklepy stacjonarne, e-sklepy, call center czy aplikacje na telefon, przez które można składać zamówienia.

– Aktualnie stosowane rozwiązania w przyszłości zmienią oblicze retailu umożliwiając m.in. robienie zakupów z pominięciem kas. Dzięki RFID klienci będą mogli wyjść ze sklepu z produktami, za które zapłacą automatycznie, poprzez aplikację i podpiętą do konta kartę kredytową. Normą staną się także wirtualni doradcy odpowiadający na pytania dotyczące konkretnych produktów, zaprezentują też ofertę dostosowaną do potrzeb klienta i pomogą podjąć decyzję o zakupie – prognozuje Marek Kwiatkowski.

Rosnąca liczba firm, organizacji czy instytucji zainteresowanych wdrożeniem RFID i rozwój tej technologii sprawiają, że obecnie jej wdrożenie jest łatwiejsze niż jeszcze dekadę temu. Co więcej (od wielu lat) stopniowo maleją ceny tagów RFID, a to umożliwia ich coraz szersze zastosowanie. Przedsiębiorstwa dostarczające tę technologię pozwalają niezdecydowanym klientom testować RFID w pilotażowych projektach. W przyszłości mogą się one wydać zbędne, bo do RFID nie będzie trzeba nikogo przekonywać. Wykorzystanie tej technologii będzie uzależnione od rodzaju prowadzonego biznesu, formatu sklepu i kategorii sprzedawanych produktów. Elastyczność RFID sprawia jednak, że już teraz łatwo można je wdrożyć niemal wszędzie.

© Portal Spożywczy 2020-12-05 07:47:38