Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Do stałej poprawy sytuacji ZM Kania potrzebuje gruntownych zmian

- Niewątpliwie rozpoczęcie rozmów z wierzycielami w obecnej kondycji finansowej spółki jest dobrym krokiem w kierunku poprawy jej sytuacji, natomiast zarząd musi pamiętać, że jedynie w horyzoncie najbliższych miesięcy. Do stałej i długoterminowej poprawy sytuacji konieczne jest wprowadzenie gruntownych zmian w działalności operacyjnej, tak, aby ryzyka operacyjne jak np. turbulencje na rynku cen surowców nie powodowały istotnego ryzyka niewypłacalności - komentuje sytuację w ZM Henryk Kania dla portalspozywczy.pl Artur Marszałkiewicz, partner zarządzający, Corporate Finance, CRIDO


Autor: AT/portalspozywczy.pl
Data: 05-06-2019, 15:43
Artur Marszałkiewicz, fot. PTWP

4 czerwca ZM Henryk Kania poinformowały o znaczącym ograniczeniu bieżącej produkcji w zakładach oraz rozważanej możliwości jej całkowitego wstrzymania. (czytaj więcej) Także 4 czerwca spółka ujawniła, że już w połowie maja podjęta została decyzja o sporządzeniu wniosku restrukturyzacyjnego. (czytaj więcej).

W przesłanym do mediów oświadczeniu zarząd ZM Kania wskazuje, że bezpośrednią przyczyną trudnej sytuacji finansowej spółki był wysoki wzrost cen surowca mięsnego w I kwartale 2019 r.  (czytaj więcej)

W ocenie Artura Marszałkiewicza ostatnie doniesienia o znacznym ograniczeniu produkcji, a nawet możliwości jej wstrzymania, jak i złożenie wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego nie są pierwszymi oznakami kłopotów spółki i nie stanowią dużego zaskoczenia dla rynku.

- Miesiąc temu, na początku maja, audytor spółki odmówił wydania opinii z badania sprawozdania finansowego za rok 2018. Scenariuszy jest wiele. Mimo iż założeniem przyspieszonego postępowania układowego jest szybkie zawarcie układu i zakończenie postępowania (które powinno wydarzyć się w ciągu 2-3 miesięcy), proces ten jest skomplikowany, a dodatkowa presja czasu nie służy przyjęciu układu przez wierzycieli, co jest konieczne do zakończenia z sukcesem postępowania - dodaje.

W ocenie Marszałkiewicza nawet jeśli zrealizuje się najkorzystniejszy scenariusz dla spółki i po wakacjach wróci do normalnej działalności, z pewnością nastał trudny okres dla spółki, zarządu i jej akcjonariuszy.

- Niewątpliwie rozpoczęcie rozmów z wierzycielami w obecnej kondycji finansowej spółki jest dobrym krokiem w kierunku poprawy jej sytuacji, natomiast zarząd musi pamiętać, że jedynie w horyzoncie najbliższych miesięcy. Do stałej i długoterminowej poprawy sytuacji konieczne jest wprowadzenie gruntownych zmian w działalności operacyjnej, tak, aby ryzyka operacyjne jak np. turbulencje na rynku cen surowców nie powodowały istotnego ryzyka niewypłacalności - dodaje.

Partner zarządzający Crido wskazuje, że obecna sytuacja, w której znajduje się ZM Henryk Kania z pewnością komplikuje proces pozyskania inwestora strategicznego lub też funduszu PE.

- Do momentu złożenia wniosku o postępowanie układowe przyspieszone, mimo problemów z opinią biegłego, z pewnością przy odpowiednim dyskoncie w wycenie proces nie byłby tak utrudniony. Nowe okoliczności natomiast spowodowały, że jakiekolwiek rozmowy będą mogły się odbyć dopiero po zakończeniu postępowania. Trudno bowiem wyobrazić sobie sfinalizowanie negocjacji z inwestorem w tak skomplikowanej sytuacji finansowej i biznesowej spółki. Przy założeniu, że postępowanie zostanie przeprowadzone z sukcesem, mówimy o kilkumiesięcznym okresie. Okresie, w którym dodatkowo zarząd będzie skupiony na innych działaniach niż zarządzenie bieżącą działalnością operacyjną - ocenia.

Marszałkiewicz nie ma wątpliwości, że dodatkowe informacje o ograniczeniu produkcji i możliwości jej całkowitego wstrzymania utrudniają proces, który zapewne będzie długi i żmudny, a jego sukces zależy od wielu czynników, z których tylko na ograniczoną część ma wpływ spółka.

- Z pewnością rozpoznawalność marki Kania może być atrakcyjnym aktywem, mimo obecnych trudności - podsumował.

© Portal Spożywczy 2020-07-05 06:33:00