Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Casualowy piątek: Oszczędny Poznaniak czy rozrzutny Warszawiak – jak działa sektor HoReCa w obu miastach?

Restauracja Weranda jest kojarzona najczęściej ze stołeczną Halą Koszyki. Jednak zanim pojawiła się w Warszawie, prężnie budowała swoją markę w Poznaniu. O działaniu na rynku restauracyjnym w obu miastach oraz różnicach między nimi opowiada nam Jan Poniński, CEO Weranda Family Restaurants.


Autor: Jakub Szymanek/portalspozywczy.pl
Data: 30-08-2019, 06:50
fot. materiały prasowe

Jak wiadomo rynek gastronomiczny jest jednym z trudniejszych biznesów. Weranda działa w Poznaniu i w Warszawie. Zdaniem Jana Ponińskiego widać różnice w funkcjonowaniu restauracji, wynikające z lokalizacji w obu miastach.

– Na pewno klienci są inni. Jest specyfika Poznaniaka oszczędnie wydającego pieniądze w restauracji, który okazjonalnie, a nie regularnie wychodzi do lokalu. W Warszawie tego nie ma i daje się to odczuć w wynikach restauracji i w średnim rachunku. Patrząc na nasze restauracje, jest to nawet różnica kilkunastu złotych na rachunku, chociaż serwuje się praktycznie to samo w mniej więcej podobnych cenach – analizuje właściciel restauracji.

Według restauratora Poznań na przestrzeni ostatnich lat, mimo oszczędności poznańskich konsumentów, bardzo rozwinął się pod kątem gastronomicznym.

– Porównując Poznań do Warszawy, naprawdę nie ma się on czego wstydzić. W Poznaniu jest dużo nowych konceptów i pomysłów realizowanych przez ludzi świadomych tego, czego chcą, jaką kuchnię podać i w jaki sposób. Oferta gastronomiczna jest bardzo szeroka. Kiedyś było 5-6 kuchni serwowanych w kilkunastu restauracjach. Teraz mamy bardzo charakterystyczne miejsce, serwujące kuchnie dla wąskiego grona odbiorców jak np. lokale specjalizujące się w kuchni wegańskiej czy koreańskiej. Ta oferta bardzo mocno poszerzyła się. W Poznaniu ludzie tworzą rynek gastronomiczny z pasją i wiedzą, i widać tego dobre efekty. Baza gastronomiczna w Poznaniu powiększa się pod kątem dzielnic zapomnianych jak np. Jeżyce, Wilda czy Stare Miasto. Miasto odżywa – ocenia Jan Poniński.

– Poznań goni Warszawę, ale wydaje mi się, że nigdy nie dogoni, ponieważ stolica ucieka bardzo szybko. Świat gastronomii idzie ciągle do przodu. Miejsca mocno rozwijają się. Warszawa goni zachód, a Poznań Warszawę. Zmieniają się trendy, sposób postrzegania restauracji ze strony gości i ich potrzeb. Konsumenci są coraz bardziej świadomi na temat jedzenia zarówno w domu jak i restauracji. I tak samo rośnie świadomość restauratorów, którzy tworząc kolejne lokale, chcą odpowiedzieć na potrzeby klientów. Na tym polega rozwój gastronomii – dodaje.  

Czytaj więcej w Strefie Premium: Weranda Family Restaurants – rodzinny koncept podbija rynek HoReCa

© Portal Spożywczy 2020-07-15 07:24:30