Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Ekspert na FRSiH: Mamy marki i kategorie, które potrzebują twarzy i nazwisk, żeby być wiarygodnymi  

– Marki od zawsze były specyficznymi obiektami, które tworzyły specyficzne treści i wartości z nich wynikające – powiedział Marcin Bełza, partner w firmie O11e, Polski Klub Brandingu podczas debaty „Koniec ery NO NAME. Budowa marki więcej znaczy niż stworzenie produktu” w ramach XII Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

Zdaniem Marcina Bełzy ciężko mówić o erze No Name, ponieważ marki od dawna dbały o swój rozwój i odpowiednie postrzeganie ze strony konsumentów.

– Tytuł debaty jest dość przewrotny, bo ciężko powiedzieć, kiedy era No Name w ogóle istniała. Zapewne są jakieś odchylania historyczne. W niedalekiej przeszłości nie widzę jednak dla niej miejsca. Marki od zawsze były specyficznymi obiektami, które tworzyły specyficzne treści i wartości z nich wynikające. A ten cały Storytelling coraz bardziej się zagęszcza, niż jakbyśmy mieli wychodzić z pewnej ery – ocenił. 

Marcin Bełza zwrócił uwagę również na umiejętne budowanie strategii marketingowej marek.

 – Pomagamy markom. Marketingowcy prowadzą działania marketingowe danego przedsiębiorstwa, natomiast ciężko jest nim zarządzać, jeśli nie wiadomo, czy jest dobrze skonstruowane. Dlatego podpowiadamy, jak to wygląda z zewnątrz. A żeby podpowiedzieć coś markom, trzeba mieć odpowiednie rozpoznanie, dlatego stawiamy na współprace długofalowe i wtedy można wyciągnąć wnioski. Mamy marki i kategorie, które potrzebują twarzy i nazwisk, żeby być wiarygodnymi, inne branże z kolei nie muszą iść w tym kierunku. Natomiast to, czy influencerzy budują wartość marki, oczywiście jest sprawdzalne – tłumaczył partner w firmie O11e, Polski Klub Brandingu.

Czytaj więcej: FRSiH2019: Koniec ery NO NAME. Budowa marki więcej znaczy niż stworzenie produktu (pełna relacja+zdjęcia)



© Portal Spożywczy 2021-10-17 20:07:20