Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Ardanowski: Chcę sanacji polskiej spółdzielczości

Jestem bardzo oddany spółdzielczości. Chcę jej sanacji, chcę jej uzdrowienia i odnowienia. Widzę tu kluczową rolę Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. Chcę równocześnie podkreślić, że są poważne zarzuty wobec zarządów spółdzielni - mówił Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa na spotkaniu z branżą mleczarską w siedzibie KZSM.


Autor: Roman Wieczorkiewicz, portalspożywczy.pl
Data: 26-02-2020, 15:37
Jan Krzysztof Ardanowski / fot. PTWP

- Niektórzy prezesi mają ogromne, wygórowane pensje, olbrzymie odprawy, które są w żaden sposób nie powiązane z wynikami ich przedsiębiorstw. W tym nie ma nic z ducha spółdzielczości. To rada nadzorcza ma zarządzać spółdzielnią, nie prezes. Jeśli ktoś się nie zna na ekonomii, to nie powinien zasiadać w radzie. Mówienie, że kłopoty spółdzielni są wynikiem tylko czynników zewnętrznych to bzdura. Upatrywanie problemów tylko w podwyżkach ceny prądu czy cen płaconych przez sieci handlowe jest niepoważne. Nikt sam się w piersi nie uderzy - grzmiał minister Ardanowski.

Podkreślał, że polska spółdzielczość powstawała w trudnych czasach, że jej ideą przewodnią było ratowanie się w biedzie i wzajemna pomoc. Jednak czasy komunizmu wypaczyły polski ruch spółdzielczy. - Spółdzielnie z czasów PRL nie były nawet uznawane przez międzynarodowe organizacje spółdzielcze. Po 1989 roku polskie spółdzielnie się odrodziły. Ale czy dobrze i we właściwy sposób? - pytał.

W jego opinii rozdrobnienie dostawców, w tym wypadku brak współpracy spółdzielni mleczarskich, działa na korzyść sieci handlowych. - Sieci muszą kupić was towar, bo tego oczekują od nich konsumenci. Jesteście sieciom potrzebni - przekonywał mleczarzy minister. - Ale musicie działać wspólnie, musicie mieć wspólną ofertę handlową. W przeciwnym razie nic nie zdziałacie. Jeśli agresywnie konkurujecie ze sobą na rynku, to na tym korzystają tylko sieci handlowe, które mogą was rozgrywać - podkreślał.

- Jestem przekonany, że polska spółdzielczość mleczarska ma przed sobą dobrą przyszłość i dużą szansą, ale tylko od was zależy czy będziecie umieli ją dostrzec i wykorzystać - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Zauważył także, że jest wiele zła po stronie rolników. - Wielu rolników jest nie lojalnych wobec swoich spółdzielni, których są przecież właścicielami. Ciągle zmieniają spółdzielnie, bo ktoś da im o 20 groszy więcej. To utrudnia planowanie i działanie firm - przyznał minister. Przyznał także, że z drugiej strony rolnicy muszą czuć się związani ze swoją spółdzielnią, muszą czuć, że są potrzebni i że to im się zwyczajnie opłaca. - Jakie korzyści ma rolnik z przynależności do spółdzielni? To, że odbierzecie od nich mleko? Prywatne firmy też je odbiorą. Co możecie im dać, jak ich wspomóc? - pytał.

Odniósł się także do sytuacji na rynku. - Wiele krajów, które było importerami żywności, teraz ją eksportuje. Rosja, Ukraina, Kazachstan, Uzbekistan itd. bardzo rozwinęły produkcję żywności i już nie będą jej kupować. Większość rynków na świecie są dla nas otwarte, ale to nie sprzedaje minister czy rząd, to sprzedają firmy. Co robicie, aby sprzedać za granicę? Wszyscy mówią o sprzedaży do Chin. Pięknie! Ale cały świat chce tam sprzedawać. W czym nasze produkty są lepsze? Trzeba się zastanowić, czy dalszy wzrost produkcji mleka ma sens. Rynki, gdzie można je opłacalnie sprzedawać się kurczą, a są nowi producenci na świecie. Wiele wskazuje, że pod tym względem trudne lata dopiero przed nami - puentował minister Ardanowski.

© Portal Spożywczy 2020-06-06 21:22:56