Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Premier: Granice zamknięte na 10 dni z możliwością przedłużenia

Granice zostaną zamknięte na 10 dni z możliwością przedłużenia o kolejnych 20 dni, a potem o 30 dni; lokale gastronomiczne będą zamknięte na 14 dni, także tu możliwe jest przedłużenie - poinformował premier Mateusz Morawiecki.


Autor: PAP
Data: 13-03-2020, 20:50

"Granice zostaną zamknięte na 10 dni od godziny 0:00 w niedzielę, z możliwością przedłużenia o kolejne 20 dni, a później - o kolejne 30 dni" - powiedział premier na konferencji prasowej dodając, że "ta decyzja zostanie podjęta przed upływem 10 dni".

"Podobnie wszystkie restrykcje dotyczące miejsc rozrywki, restauracji, barów, pubów kasyn - one zostają zamknięte na 14 dni, a decyzję o ewentualnym przedłużeniu podejmiemy w tym drugim tygodniu z tych 14 dni i w jak najkrótszym możliwym czasie poinformujemy o tym opinię publiczną" - zapowiedział szef rządu, zastrzegając, że decyzja będzie zależeć - od sposobu rozprzestrzeniania się epidemii.

Podstawą do zamknięcia lokali gastronomicznych i usługowych jest rozporządzenie ministrów zdrowia oraz spraw wewnętrznych i administracji podyktowane stanem epidemicznym. 

"Zdaję sobie sprawę, że tego typu ograniczenia zmieniają życie wielu Polaków, ale są one potrzebne, żeby zabezpieczyć nas przed bardzo niebezpiecznymi i nieznanymi do tej pory skutkami pandemii koronowirusa" - podkreślił premier.

Powiedział, że zagraniczni liderzy alarmują, iż pandemia może potrwać dłużej, niż oczekujemy i zebrać bardzo niedobre żniwo.

"Myślę, że do takich bardzo dramatycznych scenariuszy nie dojdzie, ale wolimy dmuchać na zimne" - ocenił premier.

"Wolimy, żeby ograniczać wszelkie możliwe ryzyka, jak tylko jest to dopuszczalne w Polsce i dlatego przed innymi wdrażamy tego typu ograniczenia" - powiedział. "Robimy to po to, żeby zachować maksimum prewencji, żeby raczej wcześniej ograniczać ogniska koronawirusa, niż po fakcie. Wiele z tych rozwiązań zgłaszały organizacje lekarskie, specjaliści i samorządowcy" - dodał.

"To są trudne decyzje, ale te trudne decyzje pozwolą nam - mam nadzieję - uniknąć jeszcze trudniejszych czasów" - ocenił szef polskiego rządu.

Powiedział, że głównym celem rządu jest zapobieganie. "Są eksperci, którzy mówią, że są kraje, które spóźniły się z działaniami o jeden nawet do trzech tygodni" - mówił.

Zapowiedział przyrost chorych w najbliższym czasie.

"Niestety spodziewamy się w najbliższych dniach przyrostu osób, które zachorują na koronawirusa" - powiedział na konferencji.

Premier Morawiecki ocenił, że każda choroba, to sytuacja anormalna, jednak system ochrony zdrowia musi zapewnić maksymalnie środki do leczenia. "Po to właśnie próbujemy ograniczyć dopływ nowych osób z zagranicy, które będą rozsadnikiem koronawirusa w Polsce" - tłumaczył.

Morawiecki zapewnił na konferencji prasowej, że mamy w Polsce wystarczają liczbę środków ochronnych dla służby zdrowia i mamy ponad 10 tys. respiratorów. "Codziennie do magazynów rządowych w Agencji Rezerw Materiałowych kierowane są zamówienia z placówek zdrowia, ze szpitali, one są realizowane" - podkreślił premier.

"Apeluję do wszystkich pracodawców o wyrozumiałość, żeby wszystkim pracownikom tam, gdzie można umożliwić pracę zdalną, chcemy jak najwięcej procesów wykorzystać w formie cyfrowej, bo to umożliwi ludziom pozostanie w domu, a to jest najlepsze lekarstwo na koronawirusa" - powiedział Morawiecki.

Dodał, że już wkrótce ogromne ilości płynu dezynfekującego będą dystrybuowane w całej Polsce, już dzisiaj rozpoczęła się dystrybucja" - zapewnił premier.

"Jednocześnie wciąż zwiększamy nasze możliwości testowania między innymi poprzez większą sieć laboratoriów. Policja codziennie kontroluje także osoby, które znajdują się w kwarantannie, 99 procent osób, dosłownie 99 procent osób zachowuje się bardzo odpowiedzialnie, bardzo dziękuję wszystkim państwu, ponieważ dzisiaj musimy starać się izolować, odizolować jedni od drugich, to od dawna wiadomo, że jest jedyna skuteczna metoda" - podkreślił szef rządu.

Ponadto, jak mówił, rząd przesuwa terminy różnych obowiązków administracyjnych - składania deklaracji podatkowych, różnych płatności np. podatek od nieruchomości. "Tak żeby nie trzeba było wychodzić z domu do końca marca, żeby można było najlepiej zrobić to zdalnie" - mówił Morawiecki.

Szef rządu zaznaczył w piątek, że według "wszystkich ekspertów, specjalistów od chorób zakaźnych" niewielka liczba pasażerów podróżująca samochodem tworzy "daleko mniej idące zagrożenie niż np. pasażerowie pociągu, względnie samolotu".

Dodał, że miejsce, które jest wentylowane, w którym cyrkulują cząsteczki powietrza w sposób swobodny i które rodzi wysokie prawdopodobieństwo wzajemnego zarażenia się, jest miejscem bardzo wysokiego ryzyka.

"Dlatego właśnie pociągi nie, dlatego samoloty nie, ale dlatego pozostawiamy możliwości transportu kołowego, po to żeby dopuścić jednak bardzo kontrolowaną od strony sanitarnej, opatrzoną jednocześnie obowiązkiem kwarantanny - w przypadku gdy cudzoziemiec będzie chciał wjechać do Polski - pewną możliwość przyjazdu do Polski" - powiedział.

Dodał również, że od kilku dni "bardzo mocno spadła liczba" osób przyjeżdżających do Polski.

© Portal Spożywczy 2020-06-03 17:47:00