Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Prezes Lotte Wedel: w zarządzaniu sytuacją kryzysową niezbędna jest otwarta komunikacja (wywiad)

O wpływie obecnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa na gospodarkę, na branżę słodyczy, na działalność Lotte Wedel oraz o zarządzaniu firmą w sytuacji kryzysowej i korzystaniu z doświadczeń Lotte, czyli akcjonariusza z Japonii - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Maciej Herman, Dyrektor Zarządzający Lotte Wedel. - W zarządzaniu sytuacją kryzysową niezbędna jest otwarta komunikacja z pracownikami i partnerami biznesowymi - podkreśla szef Lotte Wedel.


Autor: Barbara Woźniak, portalspozywczy.pl
Data: 24-03-2020, 10:37
Maciej Herman, Dyrektor Zarządzający Lotte Wedel fot. PTWP

Jak kwestia koronawirusa może wpłynąć na branżę słodyczy w Polsce - nie tylko pośrednio poprzez spowolnienie gospodarki, ale bezpośrednio? I jakie kroki podejmuje branża, aby ograniczyć negatywny wpływ koronawirusa? Czy można dostrzec jakieś pozytywne strony dla branży w tej sytuacji, czy takie istnieją?

Maciej Herman: Wpływ obecnej sytuacji na gospodarkę, a więc i na branżę słodyczy, będzie ogromny, a jego skala zależy przede wszystkim od tego jak długo to potrwa, a także jakie działania osłonowe (i jak szybko) podejmie polski rząd. Największymi zagrożeniami są dramatyczne spowolnienie gospodarcze, liczne bankructwa, w konsekwencji wzrost bezrobocia i siły nabywczej Polaków. I to wszystko w długim okresie.

Z perspektywy takiej firmy jak Wedel, priorytetem jest ochrona pracowników, zachowanie bezpieczeństwa pracy, przy jednoczesnym utrzymaniu działalności, co wiąże się z zapewnieniem odpowiedniego poziomu produkcji i realizacji zamówień.

W zarządzaniu tą sytuacją niezbędna jest otwarta komunikacja zarówno z pracownikami, jak i naszymi partnerami biznesowymi – na temat ciągłości wymiany handlowej, ale również wprowadzanych rozwiązań w walce z zagrożeniem oraz ograniczanie ryzyka. W tej rzeczywistości trudno doszukiwać się pozytywów.

To co teraz ma największe znaczenie, to wielowymiarowa współpraca poszczególnych podmiotów systemu gospodarczego, politycznego i publicznego, przemyślane działania i zachowanie spokoju, na tyle, na ile to możliwe.

Kryzysy bywają też szansą i z pewnością znajdą się przedsiębiorcy, którzy ten moment wykorzystają. Natomiast w skali makro, w perspektywie krótko i średnioterminowej konsekwencje będą głównie negatywne. Pozytywnym aspektem są na pewno kwestie pozabiznesowe. Od kilku dni obserwujemy wiele gestów wsparcia firm dla tych, którzy walczą z wirusem na pierwszej linii frontu, czyli naszej służby zdrowia.

My również jesteśmy jedną z nich, dzięki akcji #wspieramyidoceniamy zainicjowanej oddolnie przez naszych pracowników, a którą prowadzimy razem z firmą InPost. Rozważamy również rozszerzenie skali działań pomocowych.

Czy zauważalne są obecnie jakieś zwiększone zakupy i zapotrzebowanie na słodycze i czekoladę? Czy Lotte Wedel będzie zwiększał w związku z tym produkcję czy nie ma takiej potrzeby?

Obecnie większość klientów planuje zakupy w horyzoncie od 2 do 4 tygodni. Kupują duże ilości produktów suchych, konserw, żywności w słoikach, czyli takich o długich terminach przydatności do spożycia oraz środków higieny. Zakupy odbywają się głównie w dużych sklepach, supermarketach.

Słodycze będące kategorią przyjemnościową, nie są artykułami pierwszej potrzeby. Jednocześnie kupujemy je często pod wpływem impulsu, a więc popyt uzależniony jest również od częstotliwości zakupów.

Na tę chwilę sklepy spożywcze pozostają otwarte, w związku z tym dostosowujemy poziom produkcji do bieżącego zapotrzebowania, pamiętając, że konsumenci w trudniejszych okolicznościach również poszukują przyjemności.

Obserwujemy dwa podejścia do zakupów, pierwsze z nich, oparte jest na przewidywaniu, że konsumenci muszą zrobić większe i „szersze asortymentowo” zakupy dające poczucie bezpieczeństwa. Zakłada w związku z tym przygotowanie się do „nieznanego” poprzez gromadzenie zapasów. Drugie natomiast, skupia się na ograniczeniu zakupów, wynikające z przyjęcia negatywnego scenariusza, czyli kupowania wyłącznie artykułów pierwszej potrzeby, w minimalnych ilościach.

Stan zagrożenia epidemicznego ograniczył działalność sieci Pijalni Czekolady E.Wedel co drastycznie wpływa na tę część naszego biznesu. Zgodnie z instrukcjami rządu, zamknęliśmy wszystkie lokale w centrach handlowych, a pozostałe punkty realizują tylko sprzedaż oferty sklepowej oraz produktów na wynos.

Nie ulega wątpliwości, że w czasie spowolnienia gospodarczego, ograniczenia sprzedaży stanowią dodatkowy czynnik zmniejszający popyt, przynajmniej na część produktów i usług. To sytuacja bez precedensu i trudno jest w tej chwili snuć prognozy co będzie dalej.

Wszyscy mamy w pamięci kryzys z 2008 roku, wtedy popyt na słodycze nie zmalał – okazało się, że ludzie w trudniejszych czasach nie rezygnują z małych przyjemności tj. słodkie przekąski. Natomiast teraz, w obliczu minimalizowania częstotliwości zakupów i obecności klientów w sklepach, może to wyglądać inaczej. Musimy być zatem gotowi na różne scenariusze.

Jak jest zabezpieczona produkcja w Lotte Wedel przed ewentualnymi przypadkami zachorowań wśród pracowników?

Zdrowie i bezpieczeństwo pracowników jest dla nas wartością nadrzędną, dlatego przygotowania rozpoczęliśmy już po otrzymaniu pierwszych informacji dotyczących pojawienia się zagrożenia. Korzystając m.in. z doświadczeń LOTTE z Japonii wdrożyliśmy szereg środków prewencyjnych i ochronnych, zwiększając sukcesywnie ich skalę.

Zaczęliśmy od powołania Sztabu Kryzysowego, złożonego z przedstawicieli kluczowych obszarów organizacji, którego zadaniem jest koordynacja działań, a także uruchomiliśmy dedykowany adres mailowy, na który pracownicy mogą zgłaszać pytania i wątpliwości. Regularnie przypominamy zasady BHP i higieny, informujemy o rozwoju sytuacji i wskazujemy placówki, do których należy zgłosić się w przypadku wystąpienia objawów choroby, a także, gdzie szukać aktualnych i wiarygodnych informacji. Wydaliśmy restrykcyjne zalecenia higieniczne oraz ograniczyliśmy do minimum obecność pracowników na terenie firmy.

Zreorganizowaliśmy pracę zarówno w obszarze biura, sprzedaży terenowej jak i fabryki. W obliczu konieczności redukcji spotkań i wyjazdów służbowych, korzystamy z narzędzi typu videokonferencje. Stosowane rozwiązania dostosowujemy do specyfiki pracy jak np. sprzedaż terenowa, która obecnie wszędzie, gdzie to możliwe, zamówienia realizuje telefonicznie.

W obliczu zamknięcia szkół wdrożyliśmy rozwiązania wspierające naszych pracowników-rodziców m.in. poprzez zapewnienie im elastycznych form pracy. Obserwujemy bieżące doniesienia i przygotowujmy się na każdą ewentualność, jednocześnie analizując wnioski płynące z innych krajów.

Wedel to przede wszystkim ludzie, dlatego chcemy w tej trudnej sytuacji zapewnić im bezpiecznie i komfortowe warunki pracy, przy jednoczesnej minimalizacji ryzyka. Jesteśmy zgranym zespołem, więc wszyscy bierzemy odpowiedzialność za siebie i współpracowników, co jest istotnym krokiem w przeciwdziałaniu zagrożeniu.

Dziękuję za rozmowę.

© Portal Spożywczy 2020-03-30 21:07:40