Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Konsumenci przekonali się do zakupu produktów spożywczych przez internet

Konsumenci zaczęli poszukiwać alternatywy do zakupów standardowych i są bardzo zadowoleni z zakupów online. To duży komfort. Nie trzeba wychodzić, stać w kolejkach. Mimo dłuższego czasu oczekiwania, mają gwarancję, że to co zostanie dostarczone, jest na pewno świeże. Ci, którzy się przełamią i zrobią już raz zakupy, zostają. Upatruję w tym dużej szansy dla sklepów takich jak nasze - mówi  Michał Błaszczyk, pomysłodawca i założyciel Spiżarni Rydzyńskiej.


Autor: AW/portalspozywczy.pl
Data: 10-04-2020, 08:33
Michał Błaszczyk, pomysłodawca i założyciel Spiżarni Rydzyńskiej, fot. materiały prywatne

Portalspozywczy.pl: Czy w związku z pandemią widać większy ruch w zamówieniach spożywczych online?

Michał Błaszczyk, Spiżarnia Rydzyńska: Ruch znacznie wzrósł. Mieliśmy już wcześniej sklep internetowy, a teraz dodatkowo przybyło nam w nim dużo nowych klientów. W obliczu ograniczeń, które pojawiły się na rynku, w tym kolejek, bardzo wielu konsumentów zaczęło szukać alternatywy dla zakupów standardowych.

U nas funkcjonuje to w ten sposób, że składane są zamówienia przez internet, zaczynamy je kompletować (jeśli np. w zamówieniu występują świeże mięso lub ryby, wówczas czas oczekiwania jest dłuższy, ponieważ są one dostarczane pod konkretne zamówienie), następnie dzwonimy i ustalamy termin odbioru zamówienia, wysyłki bądź dowozu do klienta. Zakupy mogą się odbyć bezkontaktowo, ponieważ płatność też odbywa się przez internet.

Czy w tym roku klienci kupują na święta wielkanocne mniej?

Jednostkowy koszyk standardowych produktów wielkanocnych jest mniejszy. Widać spadek w stosunku do zeszłego roku. Całościowo jednak sprzedaż jest większa. Przypuszczam, że mniejszy jednostkowy koszyk może wynikać m.in. z mniejszych niż dotychczas imprez domowych. W ubiegłych latach popularnym produktem na Wielkanoc był u nas udziec jagnięcy (był to obiad na 6-8 osób). W tym roku takich udźców sprzedaliśmy bardzo mało, co pokazuje, że te święta będą w mniejszych gronach rodzinnych.

Zaobserwowaliśmy też, że w zamówieniach świątecznych oprócz białej kiełbasy i żuru pojawiło się bardzo dużo produktów codziennych, co odróżnia te zamówienia od zamówień z poprzedniego roku. W ubiegłych latach zamówienia świąteczne koncentrowały się wokół mięsa, białej kiełbasy, żuru. Teraz obejmują więcej różnorodnych produktów.

Czy podejrzewa Pan, że zmiana nawyków konsumenckich zostanie na dłużej? Czy jest to szansa dla sprzedaży żywności online?

Zdecydowanie. Dotychczas trudno było przekonać się klientom do tej formy zakupu świeżych produktów. Widać było pewne obawy. Jesteśmy przyzwyczajeni już do zakupu przez internet kosmetyków, książek, ubrań czy rzeczy o wydłużonej trwałości. Trudniej sobie jednak za pierwszym razem wyobrazić zamówienie kilograma kiełbasy czy mięsa. Mamy obawy dotyczące świeżości tych produktów czy sposobu ich dowozu. Te bariery ze względu na pandemię zostały przełamane. Konsumenci zaczęli poszukiwać alternatywy do zakupów standardowych i są bardzo zadowoleni z zakupów online. To duży komfort. Nie trzeba wychodzić, stać w kolejkach. Mimo dłuższego czasu oczekiwania, klienci mają gwarancję, że to co do nich zostanie dostarczone, jest na pewno świeże. Ci, którzy się przełamią i zrobią już raz zakupy, zostają. Upatruję w tym dużej szansy dla sklepów takich jak nasze. To zostanie nawet po unormowaniu się sytuacji związanej z wirusem.

© Portal Spożywczy 2020-07-13 16:05:47