Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

EEC 2020: Przyszłość branży spożywczej to innowacje, trendy prozdrowotne i produkty roślinne

Branże spożywczą czeka przyspieszenie rozwoju innowacji, trendów prozdrowotnych oraz wzrost popytu na produkty roślinne – ocenili uczestniczy debaty „Branża spożywcza – przyszłość sektora”, która odbyła się w ramach XII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) w Katowicach.


Autor: Barbara Woźniak, portalspozywczy.pl
Data: 10-09-2020, 15:44
Uczestnicy debaty "Branża spożywcza - przyszłość sektora" na EEC 2020 fot. PTWP

Robert Kremser z Bisnode ocenił, że innowacje zwłaszcza w handlu spożywczym jeszcze przyspieszą, zaś Michał Siwek z Banku BNP Paribas uzupełnił, że pandemia nie zmieni trendów, a niektóre wręcz przyspieszy. Te związane z elementem zdrowotności będą dominowały – Polacy będą jedli mniej mięsa, więcej produktów roślinnych i będą też zwracać uwagę na ograniczenie negatywnego wpływu produkcji na środowisko.

O trendach prozdrowotnych mówił też prezes Makarony Polskie.

- W ostatnim czasie, jeszcze przed pandemią obserwowaliśmy wzrost popytu na makarony wyższej jakości, jednak w Polsce pszenicy durum jest np. mało. My kupujemy polską semolinę, ale musimy posiłkować się importem. Dziś ok. 30 proc. w portfolio to makarony prozdrowotne, czyli z roślin typu żyto, gryka, orkisz albo z roślin strączkowych i myślę, że nasze społeczeństwo przywykło do tego, żeby kupować produkty nie tylko takie, które żywią, ale też takie, które wpływają pozytywnie na nasze zdrowie. I  właśnie wszystkie tego typu produkty będą rozwijały się w tym kierunku – mówił Zenon Daniłowski.

Marek Moczulski, prezes firmy Unitop, pytany czy sezamki i chałwę można nazwać produktami pierwszej potrzeby, które Polacy kupowali podczas pandemii stwierdził: - Chciałbym tak myśleć, jednak ludzie będą bardziej patrzeć na chleb, makaron, masło i mięso, a potem na rzeczy uzupełniające. A sezamki i produkty kojarzone jako słodyczowe i jednocześnie mające cechy zdrowotne będą na pewno wygrywać, bo to są produkty, które jak obserwujemy nie zostały dotknięte w trakcie pandemii – mówił prezes Unitop.

Dodał, że sprzedaż niektórych słodyczy np. upominkowych wyhamowała, zaś inne nie odczuły zmian z powodu pandemii. Sprzedaż sezamków, które Unitop sprzedaje głównie za granicą rozwijała się bez zahamowań. – To są produkty, które łączą przyjemność z elementem prozdrowotnym, one się obroniły i będą bronić się dalej – dodał.

Vassilen Tzanov, prezes Upfield zaznaczył, że pandemia umocniła trend spożywania produktów roślinnych, który zaczął się już kilka lat temu, a także produktów prozdrowotnych.

- Nasze produkty są produktami codziennego użytku. Konsumenci sięgają po nie co 4-5 dni. Wchodzimy również w kategorię serów wegańskich, w której wzrosty startują co prawda od niskiej bazy, ale sięgają od 50 do 100 proc. na poziomie Europy. Widzimy również, że konsumenci coraz chętniej sięgają po produkty premium oraz prozdrowotne - mówił  Vassilen Tzanov. 

 - Trendy, które obserwujemy i które są potwierdzone badaniami, wskazują na to, że Polacy coraz częściej sięgają po produkty pochodzenia roślinnego. Ten trend zaczął się kilka lat temu, a teraz jeszcze bardziej się uwypuklił. Podczas pandemii ponad 40 proc. badanych deklarowało, że przeszła na większe spożywanie produktów roślinnych. Dużo zmieniło się w zachowaniu konsumentów - ponad 60 proc. Polaków zostało w domu i zaczęło częściej gotować i spożywać domowe posiłki. Im dłużej stan odosobnienia będzie trwał, tym dłużej nawyki konsumentów będą się zmieniać – dodał.

Anna Olewnik-Mikołajewska, prezes Grupy Olewnik, również wskazała na rosnący popyt na produkty roślinne, a nawet w branży mięsnej i opowiedziała o wejściu jej firmy w segment produkcji roślinnej.

- Podobnie jak mój poprzednik uważam, że zdecydowanie powinniśmy wykorzystać ten nurt przyzwolenia konsumenta na to, żeby zastąpić białko zwierzęce białkiem roślinnym. Według raportu Roślinnie Jemy już 3,2 mln Polaków nie je mięsa, a 40 proc. sięga po jego zamienniki. Konsumenci w swoich wyborach doszukują się wartości, chcą rozwiązań etycznych i urozmaicających dietę. Dla branży mięsnej jest to szansa, którą powinniśmy wykorzystać na dywersyfikację swojej oferty tak, żeby konsument świadomy, który stawia na urozmaicone odżywianie mógł skorzystać z naszej oferty. Powinniśmy szukać innowacji w produktach mięsnych, mięsno-roślinnych i roślinnych – mówiła Anna Olewnik-Mikołajewska.

Dodała, że pandemia nie zatrzyma rozwoju trendu roślinnego.

- Myślę, że wręcz go przyspieszy nie tylko ze względów proekologicznych, ale i finansowych. Trudno ukryć, że pozyskanie białka roślinnego jest tańsze. Zauważamy, że na półkach jest coraz więcej produktów mięsno-roślinnych używanych jako zamienników mięsa. Badania i trendy wyraźnie mówią, że klient jest otwarty i zainteresowany tą kategorią produktową – stwierdziła prezes Grupy Olewnik.

 

© Portal Spożywczy 2020-12-05 06:22:56