Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

USDA obniża prognozę zbiorów zbóż. To już odbija się na cenach

- Napięta sytuacja podażowo-popytowa na światowym rynku zbóż konsumpcyjnych może podtrzymywać ich wysokie ceny także w kolejnych miesiącach, tym bardziej, że tegoroczne zbiory u kluczowych światowych producentów są już dawno zakończone – mówi Paweł Kowalski, ekspert sektora rolno-spożywczego w Departamencie Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao S.A.

Jak podał Paweł Kowalski, w październikowym raporcie poświęconym globalnemu rynkowi zbóż i roślin oleistych, Departament Rolnictwa USA (USDA) ponownie obniżył prognozę światowych zbiorów pszenicy w sezonie 2021/2022. Obecnie wynosi ona niespełna 776 mln ton (wzrost o 0,1% w porównaniu z poprzednim sezonem).

Prognozy dla rynku zbóż

- Przy oczekiwanym wzroście światowego zużycia o 0,8% r/r do ponad 787 mln ton oznaczałoby to dość głęboki (o blisko 4%) spadek stanu globalnych zapasów ziarna, powtarzający się już w drugim sezonie z rzędu, do najniższego poziomu od sezonu 2016/17. Warto przypomnieć, że jeszcze w czerwcu tego roku USDA spodziewał się wzrostu światowej produkcji pszenicy w tym sezonie o około 3%, co miało przynieść poprawę stanu zapasów o 1%. Niestety, niesprzyjające warunki pogodowe w kluczowych dla produkcji regionach świata przełożyły się na znacznie słabsze od pierwotnie oczekiwanych zbiory. Sama październikowa korekta w porównaniu z poprzednim miesiącem była związana z obniżeniem szacunków zbiorów w USA, Kanadzie, Iranie i Kazachstanie – komentuje Paweł Kowalski.

Wzrosty cen pszenicy

Jego zdaniem, rosnący pesymizm odnośnie zbiorów i zapasów pszenicy odbija się wyraźnie na rynkowych cenach tego zboża. Na giełdzie MATIF ceny pszenicy wzrosły do ponad 270 euro za tonę – o 14% w porównaniu z minimalnymi poziomami osiągniętymi w pierwszej dekadzie września.

- Napięta sytuacja podażowo-popytowa na światowym rynku zbóż konsumpcyjnych (poza pszenicą, skorygowane w dół zostały także szacunki zbiorów jęczmienia, w przypadku którego oczekuje się spadku zapasów aż o 18%) może podtrzymywać ich wysokie ceny także w kolejnych miesiącach, tym bardziej, że tegoroczne zbiory tych zbóż u kluczowych światowych producentów są już dawno zakończone, a na kolejny większy napływ podaży trzeba będzie zaczekać do marca przyszłego roku (początek żniw w Indiach) – komentuje ekspert.

Lepsze prognozy dla kukurydzy

I podkreśla, że zdecydowanie lepsze są najświeższe prognozy dla kukurydzy. W tym przypadku USDA nawet nieznacznie podwyższył prognozę tegorocznych zbiorów dzięki dobrym wynikom w Kanadzie, USA i Unii Europejskiej, neutralizującym słabsze zbiory w Rosji i na Ukrainie. Dzięki temu światowa produkcja w bieżącym sezonie ma zwiększyć się o 7%, a poziom zapasów może ulec poprawie o ponad 4% w porównaniu z sezonem 2020/21.

- Co prawda te optymistyczne oczekiwania nie przyniosły na razie korekty na rynkach europejskich (ceny kukurydzy na giełdzie MATIF wzrosły od początku września o kilkanaście procent), jednak lepiej wyglądała sytuacja na giełdach w USA (na CBOT cena kukurydzy w ostatnich kilku tygodniach pozostawała stabilna) – dodaje.

Optymistycznie na rynku soi

Jego zdaniem, dość optymistyczne są również prognozy dla soi, w przypadku której oczekuje się wzrostu produkcji o ponad 5% i podobnej skali wzrostu globalnych zapasów. W tym przypadku notowania na CBOT utrzymują się w trendzie spadkowym już od maja, a obecnie ceny są o około 6% niższe niż na początku września. Względnie optymistyczne są również prognozy dla innych roślin oleistych. Razem zmniejsza to presję na ceny mączek proteinowych płacone w głównych światowych portach, które we wrześniu pozostawały zbliżone lub nawet nieznacznie niższe w porównaniu z sierpniem.

- W połączeniu z oczekiwaną w przyszłym roku lekką redukcją pogłowia trzody chlewnej w Chinach w związku z kryzysem nadpodaży wieprzowiny w tym kraju, oczekiwany wzrost światowej podaży kluczowych dla produkcji pasz surowców może przynieść bardziej wyraźną korektę ich cen. Z drugiej strony trzeba pamiętać o utrzymujących się na świecie silnych wzrostach ogólnych kosztów działalności, takich jak ceny nawozów i pestycydów, koszty energii, opakowań czy transportu. Czynniki te, podnosząc koszty działalności rolniczej i produkcji pasz, mogą w znacznym stopniu neutralizować łagodzący wpływ na ceny wynikający z poprawy światowego bilansu roślin paszowych – komentuje Paweł Kowalski.



© Portal Spożywczy 2021-11-28 20:58:30