Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Europejskie sieci handlowe znów na celowniku inwestorów

Solidny wzrost zysków, rosnące ceny żywności i ekspozycja na niektórych szybko rozwijających się wschodzących rynkach - wszystkie te czynniki mogą przesądzić o tym, iż już niebawem spółki z tego sektora znajdą się na celowniku inwestorów - informuje Reuters.


Autor: Źródło: onet.pl za Reuters
Data: 29-01-2010, 18:37
fot. carrefour.phototheque.biz

W ubiegłym roku firmy z sektora detalicznej sprzedaży żywności, takie jak francuski Carrefour czy brytyjskie Tesco, straciły swoją tradycyjną premię wyceny w stosunku do akcji innych spółek notowanych na europejskich giełdach. Inwestorzy przestawili się bowiem na kupowanie akcji tych przedsiębiorstw, które - w ich ocenie - miały w większym stopniu skorzystać na ożywieniu gospodarczym.

Jak jednak wynika z analiz firmy Bernstein, od tamtego czasu notowania przedsiębiorstw z tej branży zdołały odrobić część strat i obecnie wskaźnik cen akcji tych spółek do prognozowanych zysków jest o około 3 proc. wyższy niż dla całego rynku. Tym niemniej jest to i tak znacznie poniżej notowanej w długim horyzoncie czasowym średniej premii w wysokości 14 procent.

Z kolejnych danych wynika, że ożywienie gospodarcze jest niezbyt pewne i ma dość słabe podstawy. To zaś oznacza, że zazwyczaj solidny - chociaż raczej mało spektakularny - wzrost zysków detalicznych sprzedawców żywności czyni ten sektor coraz bardziej atrakcyjnym w oczach inwestorów.

Brytyjska gospodarka zanotowała w ostatnim kwartale 2009 roku 0,1 proc. wzrostu PKB rok do roku - po 18 miesiącach recesji. Niemiecka gospodarka - zanotowała w tym samym okresie zerowy wzrost gospodarczy.

- Przy obecnych poziomach wskaźników, uważamy, że sektor ten staje się coraz bardziej atrakcyjny, zwłaszcza w świetle dynamiki zysków. Prognozujemy bowiem szybki ich wzrost w trakcie 2010 roku - mówi Matthew Truman, analityk Nomura. Truman niedawno zmienił rating dla spółek z europejskiego sektora detalicznej sprzedaży żywności: ze „zniżkowy" na „zwyżkowy".

Dla grup supermarketów pozytywnym bodźcem może okazać się ponowny wzrost cen żywności, do którego może dojść w dalszej części roku.

W 2009 roku sprzedawcy żywności na całym świecie bardzo boleśnie odczuli spadek cen żywności. Na niektórych rynkach - takich jak Stany Zjednoczone czy Francja - ów deflacyjny trend zaowocował brutalnymi wojnami cenowymi. Spadek wartości sprzedaży firmy starały się bowiem zrekompensować wzrostem wolumenu sprzedaży.

Chris Hogbin, analityk Bernstein, podkreśla jednak, że przygotowywany przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy wskaźnik cen produktów spożywczych, który spadł o 21 procent w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2009 roku, w ostatnim kwartale ubiegłego roku zaczął zwyżkować.

Opóźnienie czasowe pomiędzy zmianą cen towarów a zmianą cen żywności wynosi około sześciu miesięcy. To zaś oznacza, zdaniem Hogbina, że już za kilka miesięcy sprzedawcy żywności mogą zacząć odczuwać korzyści płynące z rosnących cen żywności.

Istnieje oczywiście kilka nieprzewidywalnych czynników, takich jak poziom zbiorów czy zmiany kursów walutowych, tym niemniej Hogbin uważa, że w dłuższym horyzoncie czasowym zmiany po stronie podaży i popytu (rosnący popyt na żywność w związku z rosnącą populacją oraz większe zapotrzebowanie na biopaliwa; ograniczenia podaży w związku z globalnym ociepleniem i brakiem dostępnych gruntów pod uprawy) powinny prowadzić do wzrostu cen żywności. - Powrót do trendu inflacyjnego w zakresie cen żywności powinien doprowadzić do zmiany ratingu tego sektora - wyjaśnia Hogbin.

Kolejnym czynnikiem, który może przyczynić się do rosnących zysków wielu firm z tej branży, jest coraz mocniejsza pozycja detalicznych sprzedawców żywności na rynkach niezwiązanych z żywnością, takich jak odzież, filmy DVD, meble i sprzęty domowe.

IGD, organizacja zrzeszająca firmy z tej branży, szacuje, że w Wielkiej Brytanii sprzedaż produktów innych niż żywność w sieciowych sklepach spożywczych wzrosła w ubiegłym roku o 6,4 procent do poziomu 11,6 miliarda funtów (18,9 miliarda dolarów). Inni sprzedawcy zanotowali w tym czasie spadek o 0,8 procent, starając się zaoferować klientom możliwie najniższe ceny.

Ponieważ w trakcie obecnego ożywienia gospodarczego popyt konsumencki pozostanie zapewne mocno osłabiony, IGD prognozuje, że trend ten zostanie utrzymany. Organizacja zakłada, że w ciągu pięciu najbliższych lat sprzedaż produktów innych niż żywność w brytyjskich sieciowych sklepach spożywczych wzrośnie aż o 40 procent.

Jednakże w innych krajach sytuacja nie jest tak jednoznaczna. W 2009 roku sieć supermarketów Carrefour zanotowała spore spadki bazowej sprzedaży produktów nieżywnościowych we Francji, Hiszpanii, Włoszech i Belgii.

Tym niemniej spadek ten można tłumaczyć specyficznymi problemami, z którymi boryka się Carrefour, a które nie dotykają innych sprzedawców spożywczych, czyli formułą operacyjną w postaci sieci hipermarketów. Co więcej, nowe dane zdają się wskazywać, że wyniki Carrefour zaczęły się poprawiać. Tymczasem inne sieci sprzedawców spożywczych w Europie, takie jak holenderska grupa Ahold, planują agresywną ekspansję sprzedaży produktów nieżywnościowych.

Niektóre europejskie sieci sprzedawców spożywczych, takie jak francuska firma Casino, jak również wspominane już Tesco i Carrefour, mogą w najbliższych miesiącach odnieść duże korzyści w związku ze swoją obecnością na rynkach w Azji i Ameryce Łacińskiej, gdzie ożywienie gospodarcze jest silniejsze niż w Europie.

Niektóre przedsiębiorstwa w tej branży mogą także zacząć wyraźnie odczuwać pozytywne efekty implementowanych w ubiegłym roku planów restrukturyzacji i redukcji kosztów.

Carrefour oraz niemieckie Metro - dwaj sprzedawcy żywności, którzy powinni zanotować spadek zysków operacyjnych w 2009 roku - to dwie firmy, które przedstawiły w ubiegłym roku trzyletnie plany restrukturyzacyjne. Niedawne aktualizacje danych utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że koncerny te notują konkretne postępy w zakresie realizacji swoich ambitnych planów.

„Biorąc pod uwagę przedstawione plany restrukturyzacyjne, ekspozycję na rynkach wschodzących oraz czynniki koniunkturalne, w sektorze sprzedaży produktów spożywczych dwie firmy zasługują na wyróżnienie w perspektywie dwunastomiesięcznej: Carrefour oraz Metro", czytamy w nocie badawczej opublikowanej niedawno przez analityków banku Bank of America - Merrill Lynch. Analitycy ci prognozują, że w 2010 roku sprzedawcy żywności będą notować lepsze wyniki niż cały sektor sprzedaży detalicznej.

© Portal Spożywczy 2020-07-14 05:21:57