Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

WTO potrzebuje politycznego cudu, by sfinalizować w 2010 Rundę Doha

Siedziba WTO w Genewie | Fot. AFP Członkowie Światowej Organizacji Handlu (WTO) dojdą zapewne w przyszłym tygodniu do wniosku, że potrzeba by politycznego cudu do uzgodnienia w tym roku nowego traktatu handlowego. Oznaczać to będzie, że kolejny termin zakończenia rundy Doha powędruje do śmieci - informuje onet.pl za Reuters.

Główni negocjatorzy handlowi z USA i Unii Europejskiej już przyznali, że zakończenie negocjacji wokół rundy Doha w 2010 roku, czego na ostatnim szczycie G20 i innych spotkaniach domagali się światowi przywódcy, może nie być możliwe.

Zaplanowany na przyszły tydzień "podział łupów", powierzony ministrom na konferencji WTO w grudniu ubiegłego roku, został ograniczony.

Możliwość, że ministrowie dokonają oceny została zarzucona, a zadanie to zostało powierzone wysokim rangą urzędnikom. Całe zadanie zostało przesunięte w czasie, także że będzie kolidowało z innymi spotkaniami wcześniej zaplanowanymi w celu dalszego negocjowania ustaleń z Doha.

"Mam bardzo niskie oczekiwania", powiedział ambasador jeden z gospodarek wschodzących przy WTO. „Jest jasne, że rok 2010 nie wchodzi w grę".

Wielu negocjatorów mówi, że rozmowy rozpoczęte pod koniec 2001 roku w celu otwarcia globalnego handlu i pomocy biednym krajom w bogaceniu się poprzez wzmożoną wymianę handlową, dotknął regres mimo pewnego postępu w kwestiach technicznych.

Główny negocjator Nowej Zelandii przy WTO, Crawford Falconer, który do zeszłego roku w ramach rundy Doha przewodniczył kluczowym rozmowom w sprawie rolnictwa, powiedział w tym miesiącu na konferencji w Canberra, że rok 2010 pozostaje celem.

"Nie oszukujmy się jednak. Rzeczywistość jest taka, że jeżeli będziemy dalej postępować tak jak w Genewie, to niczego nie osiągniemy", powiedział.



© Portal Spożywczy 2021-05-07 15:13:48