666 Drukuj
Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

RPP podniesie w styczniu stopy proc. z obawy przed skokiem inflacji

Obawa przed skokiem inflacji na początku 2011 r. może okazać się decydującym argumentem dla Rady Polityki Pieniężnej (RPP) podczas styczniowego posiedzenia, co może zaowocować podwyżką stóp procentowych o 25 punktów bazowych. W tym wypadku na dalszy plan zejdą takie czynniki, jak dobra kondycja polskiej gospodarki oraz obecna od kilku miesięcy niepewność na rynku walutowym.


Autor: ISB
Data: 17-01-2011, 14:40

Ośmiu z dwunastu ankietowanych przez agencję ISB ekonomistów oczekuje 25-pkt. podwyżki stóp procentowych na rozpoczynającym się we wtorek posiedzeniu RPP. Według nich, zacieśnienie polityki pieniężnej w obliczu coraz szybciej rosnącej inflacji konieczność. W zgodnej bowiem opinii ekspertów z resortów finansów i gospodarki oraz analityków z instytucji finansowych grudniowy skok wskaźnika CPI do poziomu 3,1% jest dopiero preludium przed prawdziwym wzrostem cen w pierwszych miesiącach 2011 r. Złożą się na to efekty podwyżki stawki podatku VAT oraz cen regulowanych, ale także niemożliwa do oszacowania skala podwyżek cen, które będą tłumaczone wzrostem VAT-u. Te wszystkie czynniki powodują, że konsensus rynkowy dla inflacji w najbliższych kilku miesiącach mówi o możliwym przekroczeniu górnej granicy celu inflacyjnego, czyli 3,5%. A to już powinno wymusić reakcję RPP.

Do pisania takiego właśnie scenariusza przekonują analityków także wypowiedzi przedstawicieli władzy pieniężnej - i to nie tylko zadeklarowanych „jastrzębi", jak Andrzej Bratkowski, ale także znanego raczej z umiarkowanych poglądów szefa Rady Marka Belki, który ostatnio wprost zapowiedział konieczność szybkiego zacieśnienia polityki monetarnej.

Kolejnym argumentem tej grupy ekspertów jest fakt, że kolejne decyzyjne spotkanie Rady odbędzie się dopiero za 6 tygodni, czyli w pierwszych dniach marca. To dość długi okres i być może Rada nie będzie chciała ryzykować, że w tym czasie może dojść do nieoczekiwanych wydarzeń, które dodatkowo zawirowałyby gospodarką.

Z drugiej jednak strony, fakt, że marcowe posiedzenie odbędzie się juz po publikacji kluczowych dla RPP danych może okazać się aergumentem za powstrzymaniem się od podwyżki na posiedzeniu w tym tygodniu. Po pierwsze, Rada pozna już kolejną projekcję inflacji, którą bank centralny przygotuje na koniec lutego, a dodatkowo wiedza jej członków będzie wzbogacona o komplet danych za styczeń, czyli pierwszego miesiąca nowego roku z nowym podatkiem VAT i wstępnymi danymi o jego wpływie na inflację, sprzedaż detaliczną czy produkcję przemysłową.

Równie ważnymi argumentami dla „gołębi" będą bardzo dobre - poza wzrostem wskaźnika CPI - dane z polskiego rynku, które pozwalają gospodarce rosnąć w ponad 4-proc., a według terminologii unijnej w blisko 5-proc. tempie. Nie sposób bowiem nie zauważyć, że w II półroczu nadal plusie utrzymują się dynamiki wynagrodzeń i produkcji przemysłowej, a bezrobocie nadal spada mimo, że znajdujemy się w bardzo niesprzyjającym okresie zimowym.

Kolejnym czynnikiem działającym na korzyść umiarkowanych członków Rady jest fakt, że podwyżka poziomu stóp w naszym kraju zwiększy dysparytet stóp procentowych między Polską a strefą euro oraz USA, a więc wpłynie na umocnienie złotego. A w tym wypadku RPP musi być wyjątkowo ostrożna, ponieważ nadmierna skala aprecjacji, połączona z dużą niepewnością i niestabilnością na rynku walutowym - co bardzo mocno odczuwamy od połowy grudnia 2010 r. - mogłoby zagrozić pozycji eksporterów. Tymczasem zaś dane o PKB w III kw. 2010 r. wyraźnie pokazują, że wieloletni motor ożywienia gospodarczego Polski złapał zadyszkę i nieodpowiedzialnością było by osłabienie ich pozycji już na początku trudnego roku 2011.

Posiedzenie RPP odbywa się w dniach 18-19 stycznia, a decyzja zostanie ogłoszona w środę, 19 stycznia, we wczesnych godzinach popołudniowych. Od czerwca 2009 r. główna stopa procentowa (referencyjna) wynosi 3,50%. Z kolei od stycznia br. obowiązuje podwyższona do 3,50% stopa rezerwy obowiązkowej.

Poniżej prezentujemy najciekawsze opinie ekspertów.

"Obecnie jest niemal pewne, że RPP zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych w pierwszym kwartale 2011 roku. Biorąc pod uwagę wzrost inflacji powyżej poziomu 3,0% w grudniu i prognozowany wzrost inflacji bazowej, prawdopodobieństwo podwyżki stóp już w styczniu jest wysokie. Ważne z punktu widzenia momentu decyzji będą teraz m. in. grudniowe dane o płacach i zachowanie kursu złotego. Silny złoty może zniechęcić niektórych członków Rady do głosowania za podwyżką stóp, w obawie przed dalszym umocnieniem krajowej waluty. W bazowym scenariuszu nadal zakładamy, że RPP podwyższy stopy w marcu, gdy będzie już miała do dyspozycji najnowszą projekcję NBP i pierwsze dane makro za 2011 r., w tym te wskazujące na silny wzrost inflacji w styczniu do ok. 3,4%, czyli w okolice górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego" - główny ekonomista Banku BPH Maja Goettig.

„Część członków RPP prawdopodobnie zdała sobie sprawę, iż inflacja przyspieszy w 2011 roku mocniej niż wcześniej oczekiwano (oczekujmy przynajmniej 3,5% średniorocznie) i wyraźnie zaostrzyła retorykę. W tej sytuacji podwyżka w styczniu wydaje się niemal pewna. Na marcowy ruch wpływ będą mieć dane o styczniowej inflacji, ale nie można wykluczyć kolejnej podwyżki" - główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień.

"Dla styczniowego posiedzenia RPP kluczową wydaje się wypowiedź Prezesa NBP, który na początku miesiąca w dość zdecydowanych słowach (jak na swoje, wcześniej raczej dyplomatyczne podejście) stwierdził, że czas czekania w polityce monetarnej się skończył. To wyraźny sygnał, w sytuacji kiedy dane makroekonomiczne już od co najmniej paru miesięcy sugerowały, że Rada powinna podnosić stopy jeśli chce uchodzić za działającą wyprzedzająco ("forward looking"), a nie reaktywnie. Obecna podwyżka w pewnym sensie niestety będzie już reaktywna - CPI prawdopodobnie przed końcem pierwszego półrocza naruszy górną granicę celu - ale musimy też pamiętać o licznych ryzykach międzynarodowych, które były poważne kilka miesięcy temu, i które prawdopodobnie powstrzymywały Radę przed podwyżkami. Jeśli chodzi o dalszą trajektorię podwyżek, Rada powinna jasno zasugerować, czy skłania się ku scenariuszowi podwyżek skupionych w najbliższych miesiącach (czego oczekuje znaczna część analityków i inwestorów), czy też bardziej przemawia do niej niedawna propozycja członka RPP A. Bratkowskiego, który zasugerował, że po ewentualnej podwyżce styczniowej następna mogłaby przyjść dopiero za pół roku. To istotna wiadomość nie tylko dla rynku stopy procentowej, ale także dla złotego - prawdopodobnie taka perspektywa zdjęłaby z niego część presji na wzmocnienie, która była bardzo wyraźnie widziana po wypowiedziach M. Belki oraz A. Bratkowskiego na początku roku" - główny ekonomista Banku Pekao SA Marcin Mrowiec.

© Portal Spożywczy 2020-04-02 21:11:46