Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Wiceminister: grupy producenckie powinny zająć się sytuacją na rynku porzeczek i wiśni

Odpowiedzią na problem niskich cen porzeczek i wiśni powinno być znalezienie odbiorców poza granicami kraju. To jest rola grup producenckich - powiedział w Sejmie wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke. Poza tym rynek ten powinien zostać przeanalizowany nie pod kątem wielkości produkcji tylko potrzeb zakładów przetwórczych.


Autor: Katarzyna Walterska, portalspozywczy.pl
Data: 24-07-2008, 11:00

Wiceminister odpowiadał na pytania posłów PiS Jarosława Żaczka, Henryka Kowalczyka i Marka Kwiateka.

Henryk Kowalczyk zwrócił uwagę, że w tym roku dramatycznie spadły ceny owoców miękkich. Za wiśnie rolnicy otrzymują w skupie poniżej 1 zł za kg. Bardzo niskie są także ceny porzeczek. - Sytuacja jest na tyle zła, że nie pozwala pokryć nawet kosztów produkcji, nie mówiąc nawet o jakiejkolwiek opłacalności. Brak jest jakichkolwiek działań rządu w tej sprawie - mówił Kowalczyk.

Przypomniał, że gdy zaczynały spadać ceny truskawek w roku 2006, ówczesny rząd PiS podjął wiele działań na forum Unii Europejskiej. Miedzy innymi udało się wynegocjować cła antydumpingowe na truskawki z Chin oraz ceny minimalne na mrożone truskawki a kolejnym etapem było wprowadzenie dopłat do upraw truskawek.

- Te działania przyniosły wymierne efekty. Ceny truskawek w 2008 roku wynosiły już około 3 zł za kg. Jest to dobry przykład skutecznego działania rządu PiS na spadek cen truskawek. Jakie działania podjął obecny rząd w celu podniesienia cen skupu wiśni i porzeczek, aby rolnicy nie byli zmuszeni podejmować dramatycznych decyzji o zaniechaniu zbiorów owoców? - pytał Kowalczyk.

- Kiedy wejdą w życie rozporządzenia pozwalające grupom producenckim na wstępne przetwórstwo? - zastanawiał się poseł.

Według wiceministra rolnictwa tegorocznych zbiorów nie można porównywać z plonami ubiegłorocznymi. W 2007 roku podaż owoców była niska ze względu na trudne warunki w okresie początkowym okresie wegetacji. - Rok 2007 był pod tym względem rokiem nieurodzaju. Efektem były wysokie ceny oferowane przez zakłady przetwórcze. W tym roku podaż owoców jest znacznie większa. Dlatego z punktu widzenia analizy ekonomicznej odnoszenie się do cen skupu z ubiegłego roku jest nieuzasadnione - powiedział Kazimierz Plocke.

Jego zdaniem najważniejszą rolę mają w tej sytuacji do odegrania grupy producenckie. Zarejestrowanych jest 85 grup producentów owoców miękkich a to zdaniem wiceministra - kropla w morzu potrzeb. - Tak naprawdę producenci funkcjonują na rynku samotnie. To jest problem z którym musimy się zmierzyć - dodał.

Kolejnym problemem są - zdaniem Kazimierza Plocke - rosnące koszty siły roboczej. Stanowią one poważną cześć kosztów produkcji wiśni i porzeczek. Innym problem jest rozdrobniona produkcja oraz brak kontraktów. - To jest kwestia, która wymaga analizy. Często dyskutujemy podczas obrad sejmowej komisji rolnictwa na temat grup producenckich, które z pewnością mogą doprowadzić do tego, że produkcja będzie opłacalna i ceny będą normalnie kształtowane - powiedział.

Teraz - jak podkreślił - resort rolnictwa koncentruje się głownie na usprawnieniu powstawania grup producenckich. - Przygotowywana jest nowelizacja ustawy o grupach, która usprawni organizację rynku owoców i warzyw. Poza tym przygotowano rozporządzenia do ustawy, które określą co trzeba zrobić, aby poprawić sytuację na rynku. Mimo wielu sygnałów, które dotarły do resortu rolnictwa o bardzo niskiej opłacalności produkcji wiśni i porzeczek, minister rolnictwa skierował do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pismo w sprawie wyjaśnienia zaistniałej sytuacji - dodał.

Poseł Jarosław Żaczek uznał, że odpowiedź wiceministra nie może usatysfakcjonować ani posłów ani protestujących rolników. - Chyba zdaje sobie Pan sprawę z powagi sytuacji. Już teraz rolnicy składają wnioski do prokuratury o popełnienie przestępstwa i będą blokować zakłady przetwórcze. A swoją drogą warto przypomnieć kto, kiedy i w jaki sposób doprowadził do prywatyzacji zakładów przemysłu rolno spożywczego tak, że rolnicy stracili jakikolwiek wpływ na ich działalność - powiedział Żaczek.

Dodał, że rolnicy czekają na działania rządu, które zahamują drastyczny wzrost cen środków produkcji, w przeciwnym razie wielu gospodarstwom grozi bankructwo.

© Portal Spożywczy 2021-01-20 11:05:54