Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Ekspert: Kampania napoju Black to majstersztyk

Na wierzchu T G R, pod spodem Black - tak swój napój energetyczny promuje firma FoodCare. Protestuje producent Tigera, a specjalista od reklamy uważa kampanię za strzał w dziesiątkę. - Wszystko jest legalne, nie używamy przecież słowa "Tiger" - tłumaczy producent Black - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Przebrane za tygrysy hostessy rozdają na ulicy puszki napoju energetycznego przypominające puszki z napojem Tiger. - Proszę zerwać naklejkę z puszki - zachęcają. Po oderwaniu etykiety okazuje się, że napój wcale nie jest Tigerem, ale napojem Black. Na oderwanej etykiecie widnieje zaś nie nazwa Tiger, ale litery T G R ze śladami pazurów zamiast liter I oraz E. Taką kampanię promocyjną prowadzi firma FoodCare z Zabierzowa na ulicach większych polskich miast.

Dariusz Michalczewski uważa jednak, że swoim postępowaniem zabierzowska spółka łamie prawo i zasady uczciwej konkurencji. Jego zdaniem, takie ruchy pokazują siłę marki Tiger, a zarazem słabość produktów z oznaczeniem Black, skoro potrzebują takiego wsparcia.

Ekspert rynku reklamowego z Wyższej Szkole Psychologii Społecznej nie chcą oceniać, czy kampania promocyjna napoju Black jest etyczna. Jednak - jak twierdzi - posunięcie firmy FoodCare to z punktu widzenia marketingowego świetne rozwiązanie, ponieważ sugeruje klientowi, że to, co było kiedyś napojem Tiger, w rzeczywistości jest teraz napojem Black.



© Portal Spożywczy 2022-08-19 06:41:51