Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Grycan otworzy kilkanaście lodziarni, chce rozwijać eksport

Sieć lodziarni Grycan powiększy się w tym roku o kilkanaście placówek - ocenia Zbigniew Grycan, właściciel firmy. Spółka stara się także o rozwój eksportu. - Mamy zapytania z różnych stron świata, na przykład z Indii czy Angoli - mówi założyciel spółki i twórca marki Grycan.


Autor: www.portalspozywczy.pl, Paulina Bełżecka
Data: 01-02-2012, 14:00
Zbigniew i Elżbieta Grycan, właściciele marki Grycan

- Obecnie budujemy w firmie struktury, które pozwolą nam na profesjonalne prowadzenie eksportu. Myślę, że kiedy będziemy gotowi, nasze lody będziemy wysyłać w wielu kierunkach świata - i na zachód i na wschód - mówi Zbigniew Grycan.

Obecnie sieć liczy ponad 100 lodziarni. W tym roku ma pojawić się kilkanaście kolejnych, jednak zależeć to będzie głównie od tempa otwarć galerii handlowych, w których znajdują się lokale Grycan.

- Mamy podpisanych bardzo wiele umów, w prestiżowych miejscach, jak np. w galerii handlowej na przebudowywanym dworcu w Katowicach, czy w budowanej galerii we Wrocławiu, a także w mniejszych miejscowościach, jak: Łomża, Kalisz, Bełchatów. Wszystko jest jednak uzależnione od tego, kiedy inwestorzy oddadzą obiekty do użytku - mówi Zbigniew Grycan.

Spółka wchodzi też do gotowych już centrów handlowych. - Właśnie została podpisana umowa najmu powierzchni w centrum handlowym Port Łódź. Otwarcie powinno nastąpić w ciągu dwóch miesięcy - mówi właściciel firmy.

Jak zaznacza, są także miejsca, gdzie firma nie chce lokalizować swoich placówek, ze względu na zbyt duże czynsze i niską rotację klientów.
- Myślę, że w tym roku otworzymy kilkanaście nowych lokali - ocenił Zbigniew Grycan. I dodał, że otwarcie jednej lodziarni to wydatek od 200 tys. zł do około 1 mln zł.

Właściciel marki Grycan poinformował, że jego firma generuje rocznie kilkaset milionów złotych obrotów. Jak podkreśla, biznes jest rentowny, choć nie chce zdradzić poziomu rentowności netto firmy.

- Nie mamy problemu z finansowaniem, bo jesteśmy wiarygodni. Dlatego nie rozważamy ani wejścia na giełdę, ani pozyskania inwestora. Nie potrzebujemy także powiększania naszych mocy produkcyjnych - mówi Zbigniew Grycan.

Pomimo słabego lata w 2010 roku, spółka zwiększyła przychody o kilkanaście procent, między innymi dzięki nowym otwarciom. Bez nowych lokali, wzrost był niemal dwucyfrowy.

Lodziarnie generują około połowy obrotów firmy. Drugą połowę spółka osiąga w sprzedaży detalicznej. Natomiast pod względem ilościowym, większość lodów spółka sprzedaje w sklepach.

- Nasza produkcję lodów możemy liczyć już w milionach litrów rocznie. Selekcjonujemy odbiorców, aby dbać o markę - mówi właściciel spółki.

Zbigniew Grycan przedstawił historię swojego biznesu lodziarskiego, który rozpoczął się 50 lat temu. Wspomniał, że m.in. dwukrotnie budował i sprzedawał zakład produkujący lody. Sprzedał także znaną markę lodziarni Zielona Budka. Jednak, jak zapewnia, obecna firma i marka Grycan nie są na sprzedaż.

Przeczytaj także: Grycan planuje wejść na czeski rynek

© Portal Spożywczy 2021-01-28 12:29:51