Wydruk strony Portalu Spożywczego - www.portalspożywczy.pl

Przeczytaj obszerny wywiad na temat rynku francuskiego

Francja to trudny i bardzo konkurencyjny rynek, na którym dużą rolę odgrywają sieci handlowe. Prawie wszystkie największe koncerny spożywcze są już obecne we Francji, a francuscy konsumenci są przywiązani do własnych marek. Mimo to, Francja może być ciekawym rynkiem zbytu dla polskiej żywności, szczególnie dla produktów ekologicznych i dań ghotowych - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Nadia Bouacid, Kierownik Centrum Rozwoju Biznesu we Francuskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej w Polsce (CCIFP).


Autor: portalspozywczy.pl, Paulina Bełżecka
Data: 10-07-2013, 13:09
Nadia Bouacid, kierownik Centrum Rozwoju Biznesu we Francuskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej w Polsce (CCIFP). Fot. CCIFP
W ramach Branżowego Programu Promocji Branży Polskie Specjalności Eksportowe, realizowanego przez Ministerstwo Gospodarki, polscy przedsiębiorcy z branży spożywczej wskazali Francję jako jeden z kluczowych dla nich rynków eksportowych. Co mogło o tym zdecydować? Dlaczego Francja jest tak ważna dla polskich eksporterów żywności?

Wybór rynku francuskiego, jako kluczowego dla polskich eksporterów, wcale mnie nie dziwi. Francja jest jednym z największych rynków zbytu w całej Europie z ponad 60 milionami konsumentów. Zresztą już sam fakt, że francuska kuchnia została w 2010 roku wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO świadczy o tym jak ważne miejsce zajmuje we Francji jedzenie i przemysł spożywczy.

Wydatki Francuzów na artykuły spożywcze są jednymi z najwyższych w Europie, tylko w Szwajcarii, Luksemburgu i Islandii wydaje się więcej. Dodatkowym atutem jest stosunkowa bliskość geograficzna, dzięki czemu łatwiej jest eksportować polskie towary właśnie do Francji, niż do innych krajów. Proszę również zwrócić uwagę, że Francja jest krajem bardzo różnorodnym kulturowo, co rodzi zapotrzebowanie na zdecydowanie szerszy asortyment produktowy. Stąd też francuski rynek może być postrzegany, jako bardzo rozwojowy przez polskich eksporterów.

Jak ocenia Pani potencjał rynku francuskiego dla polskiego eksportu w segmencie rolno-spożywczym?

Francja jest nie tylko dużym konsumentem artykułów spożywczych, ale również czwartym największym producentem żywności na świecie. Znaczna część produktów zostaje w kraju, dzięki czemu Francja zachowuje dodatni bilans handlowy z krajami UE w segmencie spożywczym.

Produktami eksportowymi Francji są głównie różnego rodzaju zboża i produkty pochodzenia zwierzęcego. W imporcie przeważają owoce oraz produkty na bazie warzyw i owoców, ryby, oleje, kawy, kakao, herbata oraz tytoń. Polscy eksporterzy dostrzegają potencjał tego rynku , gdyż Francja jest obecnie piątym odbiorcą polskich produktów rolno-spożywczych. Nie zapominajmy, że symbol francuskiej kuchni, czyli ślimak, w znacznej mierze pochodzi właśnie z Polski.

Czy problemem dla polskich eksporterów żywności może być silna konkurencja, na jaka natrafią na tym rynku? Jakie jeszcze widzi Pani problemy w dostępności tego rynku dla eksporterów?

Wysoka konkurencyjność na rynku francuskim to z pewnością jeden z czynników, który nie ułatwia wejścia nowym produktom. Prawie wszystkie największe koncerny spożywcze są już obecne we Francji, a dodawszy do tego mniejsze, regionalne firmy produkcyjne, nie jest łatwo stawić czoła konkurencji.

Dość dużą barierą może być przywiązanie Francuzów do ich własnych marek i do pochodzenia żywności. Lokalni producenci, od wielu lat oferujący swoje produkty w jednym regionie, czy mieście mają bardzo konserwatywnych i wiernych klientów. Ciężko zmienić pewne przyzwyczajenia, szczególnie w zakresie produktów spożywczych.

Francuski klient nie ma również świadomości istnienia polskich produktów, gdyż nasze marki są w niewielkim stopniu obecne na tamtym rynku.

Jednak nasz eksport do Francji wydaje się całkiem spory - w 2012 roku wyniosły ponad 1 mld euro...

Mimo tego że eksportujemy znaczne ilości produktów, to jednak nie są to artykuły przetworzone, spakowane i obrandowane. W dużym stopniu są to produkty spożywcze, na bazie których francuskie firmy robią swoje własne artykuły i sprzedają pod własną marką.

Należy również powiedzieć, że nie wszystkie polskie firmy, które chcą eksportować na rynek francuski są do tego dobrze przygotowane. Zanim rozpoczniemy sprzedaż należy poświęcić dużo czasu i środków na dogłębną analizę rynku, co pozwoli na dobre spozycjonowanie produktu. Należy też poznać gusta i preferencje francuskich klientów, gdyż często nasze produkty, które są bardzo dobre jakościowo i cenowo mogą nie trafić na półki sklepowe. Przykładem mogą być różnice w opakowaniach. We Francji praktycznie nie znajdziemy jogurtów sprzedawanych pojedynczo. Zazwyczaj są to cztero, sześcio, a nawet dwunastopaki. Nawet tak wydawałoby się drobna rzecz może zniweczyć wszelkie starania polskiego eksportera, czy producenta.

W takim razie jakie działania powinien podjąć przedsiębiorca, który chce zacząć eksportować na rynek francuski swoje produkty spożywcze?

Na pewno trzeba zacząć od zebrania jak największej ilości informacji na temat rynku. Nie wystarczy wiedzieć, co się chce eksportować, za ile i w jakich ilościach, ale przede wszystkim, gdzie, przez jakie kanały dystrybucji, na jakim obszarze, a także jak mój produkt może być odebrany przez lokalnych klientów i czy trafi on w ich gusta.

Dobrym początkiem jest pojawienie się na kilku targach branżowych, z początku jako odwiedzający, aby poznać konkurencję, ale później także jako wystawca. Jest to doskonała okazja do porozmawiania z innymi firmami i do znalezienia lokalnych partnerów, którzy pomogą w rozwoju na danym rynku. Bardzo ważne jest również odpowiednie przygotowanie oferty. Najlepiej, aby była ona w języku francuskim. Świadczy to o naszym profesjonalnym podejściu i chęci długofalowego zaangażowania na danym runku. Jeśli Państwa produkt jest już w sprzedaży należy postarać się o referencje. Dużym atutem byłoby wprowadzenie produktu do francuskich sieci handlowych już w Polsce i uzyskanie od nich tego typu referencji. Będzie to z pewnością dobrze widziane, gdy będziemy starali się wprowadzić nasz produkt do tych samych sieci, tylko już we Francji.

Mówi Pani, że udział w targach bardzo pomaga w wejściu na rynek francuski i w nawiązaniu kontaktów handlowych. Które targi są kluczowe dla przedsiębiorców z branży spożywczej?

Obecność na targach w dużym stopniu pomaga w wejściu na rynek. Jest to po pierwsze bardzo dobre miejsce, aby porównać nasz produkt z tym, co oferuje konkurencja i sprawdzić, w których sektorach możemy zaistnieć. Jest to też miejsce, na którym spotykają się zarówno kupujący jak i sprzedający, dlatego warto być dobrze przygotowanym do udziału w targach, aby od pierwszego kontaktu zaprezentować się z najlepszej strony.

Jednak sama obecność to nie wszystko. Warto postarać się przed przyjazdem o umówienie konkretnych, indywidualnych spotkań z potencjalnymi partnerami, tak aby maksymalnie wykorzystać swoją obecność i bardziej aktywnie poszukiwać klientów. Tak właśnie działamy, gdy w ramach Francuskiej Izby organizujemy misje handlowe dla polskich firm i widzimy, że jest to zdecydowanie skuteczniejszy sposób dotarcia z ofertą niż zwykłe stoisko targowe.

Największe na świecie targi spożywcze odbywają się właśnie we Francji. Są to targi SIAL, które rokrocznie gromadzą prawie 6 000 wystawców. W 2014 roku odbędą się one w dniach 19 - 23 października w Paryżu. Istnieje też szereg mniejszych imprez targowych, które skierowane są do poszczególnych branż: Equip'Hotel czy SIRHA dla branży HORECa, SIMA dla dostawców dla rolnictwa i hodowli, czy Vinexpo dla branży win.

Czy polska żywność jest znana i lubiana we Francji? Czy ostatnie afery mogą osłabić eksport i pogorszyć wizerunek polskiej żywności wśród odbiorców francuskich?

Za wyjątkiem kilku produktów, głównie alkoholi, Polska żywność nie jest rozpoznawalna we Francji. Mimo że przeciętny Francuz spożywa wiele produktów, które pochodzą z naszego kraju, to w większości przypadków nie jest tego świadom. Są to bowiem produkty świeże jak owoce, czy warzywa, lub składniki produktów finalnych, które są przetwarzane i pakowane we Francji. Polski drób, tytoń, czy nawet ślimaki nie są kojarzone z Polską.

W kontekście ostatnich afer może być to pozytywne zjawisko, jednak zanim konsument wybierze, co chce kupić, to najpierw dystrybutor zdecyduje czy dany produkt wprowadzi do sprzedaży detalicznej. W tym przypadku tego typu incydenty mogą odbić się niekorzystnie na wizerunku polskiej żywności. Pamiętajmy jednak, że podobne „afery" wybuchają raz na jakiś czas w różnych krajach, więc nie jest to jedynie nasz problem.

W jakich kanałach dystrybucji sprzedawane są we Francji polskie produkty spożywcze?

Na francuskim rynku bardzo dużą rolę odgrywają sieci handlowe takie jak Carrefour, Auchan, Intermarché czy E.Leclerc. Mają one swoje centra zakupowe, które w dużej mierze decydują o tym, który produkt będzie dostępny na rynku. Kupcy w dużym stopniu zwracają uwagę na cenę, ale także na jakość produktów i terminowość dostaw. Jeśli będziemy konkurencyjni na tych trzech polach mamy szansę rozwoju na francuskim rynku.

Natomiast szansą dla produktów specjalistycznych, które cieszą się mniejszym zainteresowaniem ze strony sieci handlowych są niezależni dystrybutorzy.

Jakie znaczenie dla eksportu żywności z Polski ma francuska Polonia i sklepy polonijne?

Udział sklepów polonijnych w rynku jest niewielki. Są one skupione w kilku ośrodkach miejskich zamieszkanych przez Polonię, ale w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, czy Niemiec, są to raczej reprezentanci starej emigracji, którzy korzystają z takich sklepów znacznie rzadziej niż kiedyś. Na pewno jednak dzięki ich obecności polska żywność i polskie marki są bardziej rozpoznawalne wśród Francuzów. W regionach z liczną Polonią nawet w dużych sieciach handlowych można spotkać na półkach z żywnością świata kiszone ogórki, barszcz, czy ćwikłę. Dzięki temu artykuły te mogą dotrzeć do większej liczy odbiorców.

Czy we Francji cieszą się popularnością produkty wysoko przetworzone, czy bardziej naturalne?

We Francji cały czas istnieje moda na produkty BIO oraz wszelkiego rodzaju artykuły ekologiczne i naturalne. Można je dostać nie tylko w specjalistycznych sklepach, ale też w specjalnych działach w supermarketach, no i oczywiście na lokalnych targach, z których Francuzi korzystają bardzo często i chętnie.

Nie każdy produkt naturalny może być nazywany produktem BIO. Trzeba pamiętać, i to jest ważna uwaga również dla polskich firm planujących wejście z takimi produktami do Francji, że aby nasz artykuł został uznany za ekologiczny, powinien posiadać odpowiednie certyfikaty. Bez nich nie będziemy mogli starać się o wejście na francuski rynek.

Zdrowe i naturalne żywienie to jedna cecha francuskiego konsumenta, ale drugą jest wygoda i oszczędność czasu. Dlatego też dużą popularnością cieszą się produkty przetworzone, gotowe do spożycia. Chodzi tu o różnego rodzaju mrożonki, czy dania gotowe, albo takie, które można w szybki sposób przygotować bez konieczności wykorzystania dodatkowych składników, jak np. purée w proszku.

Zaloguj się do strefy premium i przeczytaj:

Francja - rynek ostrej konkurencji
 

© Portal Spożywczy 2020-07-12 09:18:57