„Działamy normalnie, adaptujemy sklepy do naszych potrzeb, prowadzimy sprzedaż i płacimy PPL czynsz” — tak sytuację Baltony niespełna trzy tygodnie temu opisywał w rozmowie w „PB” jej prezes, Piotr Kazimierski. Okazało się, że przynajmniej w kwestii czynszu, płaconemu operatorowi stołecznego Lotniska Chopina, nie był do końca precyzyjny.

W tym tygodniu Baltona poinformowała w komunikacie giełdowym, że będzie potrzebowała zaufanej trzeciej strony, by uzgodnić z PPL wielkość czynszu, jaki powinna zapłacić. „Pomiędzy PPL a spółką zawarto ugodę oraz porozumienie dotyczące zaangażowania zewnętrznego podmiotu, który dokona weryfikacji technicznych aspektów dotychczasowej współpracy oraz procesu adaptacji dla wszystkich zawartych umów najmu, co będzie stanowiło podstawę uzgodnienia właściwego mechanizmu rozliczeń spornych roszczeń czynszowych” — głosi komunikat Baltony.

Baltona zgodziła się jednocześnie uznać roszczenia PPL w sprawie opłat i kar związanych z czynszem i opóźnieniem otwarcia sklepow w okresie od lipca do października ubiegłego roku. Chodzi o 8,5 mln zł netto, które giełdowa spółka ma spłacić w ratach w przyszłym roku.

Tego, o jakie kwoty dokładnie chodzi w całym sporze, nie zdołaliśmy dowiedzieć się od PPL. We wtorek biuro prasowe przedsiębiorstwa prosiło o więcej czasu na odpowiedź, a w środę stwierdziło tylko, że „kwestie te objęte są tajemnicą handlową”.

Całość w "Pulsie Biznesu"

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl