- Gdy w sklepie spożywczym pracują głównie obcokrajowcy, którzy nie rozumieją języka polskiego, takie handlowanie mija się z celem - uważa czytelnik trojmiasto.pl, pan Karol.

Trojmisto.pl zwraca uwagę, że podobne spostrzeżenia mieli parę lat temu Anglicy w stosunku do polskich pracowników sieci handlowych działających w Wielkiej Brytanii. Brytyjska prasa opisywała sytuacje, w których klienci nie mogli się porozumieć z tymi pracownikami sklepów, którzy nie opanowali jeszcze angielskiego.

Jeronimo Martins Polska w oświadczenu przesłanym do redakcji portalu trojmiasto.pl tłumaczy, że na chwilę obecną stosunek cudzoziemców świadczących usługi na rzecz Biedronki i zatrudnionych w Biedronce do liczby zatrudnionych ogółem jest niewielki i stanowi ok. 2 proc. JMP odniosło się też do sytuacji w sklepie w Baninie - nieprawdą jest, jakoby w tej placówce zdarzało się, że na zmianie nie ma nikogo mówiącego po polsku.

Czytaj więcej na: www.trojmiasto.pl

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl