W lipcu rosyjska sieć Mere uruchomiła długo zapowiadany pierwszy sklep w Polsce. Obiekt w Częstochowie ma być pierwszym ze 105, które Rosjanie chcą otworzyć w naszym kraju. Mere to tzw. hard dyskont. Wystrój przypomina bardziej hurtownię lub pierwsze markety z lat 90 niż współczesny dyskont. Towary sprzedawane są prosto z palet.

Czy taki format odniesie sukces? Renata Juszkiewicz wskazuje, że polski rynek nie będzie łatwy dla Mere.

- Jest mocno rozdrobiony, dużą popularnością cieszą się sieci franczyzowe. Do tego mamy dwóch mocnych graczy, którzy ze sobą konkurują i utrzymują trend. (...)  105 sklepów to niewielka skala jeśli równamy ją z zasięgiem Lidla, Biedronki, czy Żabki. Sukces zależeć będzie jednak od lokalizacji. Od tego, czy przyciągnie właściwą grupę klientów - mówi Juszkiewicz.

Prezes POHiD jest zdania, że polski konsument chce nie tylko kupować tanio, ale też poszukuje towarów z półki premium.

- Właśnie dlatego dyskonty na naszym rynku zmieniły się w markety. W tych w wersji "hard" klient nie znajdzie różnorodnych wędlin z coraz to nowych regionów świata czy wielu rodzajów sera. Sprzedają towary podstawowe i głównie tańszych producentów - zaznacza.

Więcej na wp.pl

 

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl