Jak ocenia Pan obecną sytuację na rynku polskiej żywności?

Produkcja żywności jest jedną z kluczowych gałęzi polskiej gospodarki. Niestety obecnie rynek został zdestabilizowany w związku z wojną za naszą wschodnią granicą. Produkowany przez nas makaron obecny jest na wielu wschodnich rynkach, a zatem problem ten jest dla nas szczególnie odczuwalny. Oprócz załamania eksportu branża makaronowa zmaga się z wieloma innymi wyzwaniami takimi jak nieprzewidywalne, rosnące ceny surowców i okresowy brak materiałów opakowaniowych.

Wyzwania polskich producentów żywności

Jakie są największe zagrożenia dla polskiej żywności?

Największym zagrożeniem jest problem z dostępnością surowców do produkcji spożywczej oraz ich nieprzewidywalna cena. Jest to o tyle istotne, iż nasi partnerzy handlowi wymagają zawierania długotrwałych umów, tymczasem my nie jesteśmy w stanie zakontraktować wszystkich, niezbędnych do produkcji surowców. Dla wielu branż istotnym czynnikiem jest również ograniczenie ich rynków zbytu. Wielu przedsiębiorców obawia się również pogłębiającego zastoju gospodarczego i tym samym ograniczenia popytu.

Wspomniał Pan o przedsiębiorcach, jak radzą sobie obecnie producenci polskiej żywności na rynku?

Odczuwamy ciągłą presję ze strony partnerów handlowych, którzy zabiegają o jak najniższe ceny dla swoich sklepów i hurtowni. Producenci swoją szansę widzą jedynie w eksporcie, który niestety został ograniczony, przynajmniej w kierunku wschodnim.

Co jest największym wyzwaniem dla producentów polskiej żywności? Z czym muszą się borykać?

Producenci żywności borykają się obecnie z wieloma wyzwaniami. Do najważniejszych należy zaliczyć wzrastające oprocentowanie kredytów, rosnące ceny surowców i kosztów pracy oraz wysokie obciążenie fiskalne.

Czy w sklepach może zabraknąć polskiej żywności?

Czy Pana zdaniem może dojść do sytuacji, w której zabraknie polskiej żywności w sklepach?

W mojej ocenie obecnie nie ma takiego zagrożenia, przynajmniej w odniesieniu do podstawowych produktów spożywczych. Niemniej problemem dla części konsumentów mogą stać się rosnące ceny. Wielu ludzi ograniczy swoje spożycie i zacznie sięgać po towary z niższej półki.

Rekordowa inflacja sprawia, że bardzo rosną m.in. ceny żywności. Jak Pan to ocenia? Co to oznacza dla rynku spożywczego, producentów i samych konsumentów?

Inflacja w obecnej wysokości stanowi wielkie zagrożenie dla całej gospodarki, nie tylko przemysłu spożywczego. Konsumenci siłą rzeczy będą musieli ograniczać swoje zakupy do niezbędnego minimum, co będzie prowadzić do ograniczenia produkcji. Konsekwencją tego może być stagnacja, czy nawet stagflacja połączona z kryzysem branży spożywczej i nie tylko.

Dziękuję za rozmowę.

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl