W listopadzie 2013 roku chłopiec o odmiennym pochodzeniu etnicznym (szczegółów nie podano do wiadomości publicznej) został zatrzymany przez jedną z pracownic Tesco. Wciągnęła ona chłopca za rękę na zaplecze, gdzie dwóch innych pracowników obsługi przeprowadziło przeszukanie. Nikt nie znalazł przy nim żadnych skradzionych przedmiotów, więc puszczono go wolno.

Rodzice dziecka utrzymywali przed sądem, że chłopiec był przerażony tym, jak agresywnie potraktowali go dorośli pracownicy i od tamtej pory boi się, że będzie za każdym razem oskarżany o kradzież. Matka z całą pewnością stwierdza, że do incydentu doszło wyłącznie z powodu odmiennej tożsamości rasowej chłopca.

Rzecznik Tesco UK zapewnił, że każdy jest mile widziany w Tesco. - Dlatego bierzemy sobie każde podobne zarzuty bardzo poważnie do serca. Zgodziliśmy się obustronnie na rozwiązanie tej sprawy polubownie, bez orzekania o winie i dobrowolnie wypłaciliśmy odszkodowanie - dodaje.

Czytaj więcej na: Anglia-today

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl