Od 17 października klienci zgłaszali, że system kasowy i elektroniczne oznaczanie cen w sklepach Metro i Makro w Niemczech, Francji i Austrii nie działa prawidłowo. W zeszłym tygodniu okazało się, że niektóre dostawy są opóźnione, ponieważ podstawowy system informatyczny również miał problemy. Pojawiły się też doniesienia, że nawet wewnętrzny system pocztowy ucierpiał wskutek ataku.

Cyberatak na Metro i kłopoty z kasami

Początkowo, według niemieckiej hurtowni, były to niezidentyfikowane problemy informatyczne, które spowodowały awarię kas fiskalnych i oznaczały, że drukowanie paragonów i faktur trwało dłużej, ale wkrótce Metro przyznało, że doszło do cyberataku na dużą skalę. Badania prowadzone we współpracy z ekspertami zewnętrznymi i władzami wykazały, że dotknięte zostały wszystkie kraje, w których działa Metro.

24 października Metro potwierdziło, że problemy się skończyły. W rozmowie z Krone Zeitung, Alexa Kazda-Klabouch, rzeczniczka Metro Austria, powiedziała, że ​​sytuacja została opanowana. Nie wiadomo jednak, czy doszło do wycieku jakichkolwiek danych i czy cyberprzestępcom zapłacono okup.

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl