Od 15 października, podobnie jak w kwietniu br., obowiązują godziny dla seniorów w aptekach, sklepach, drogeriach i placówkach świadczących usługi pocztowe. To oznacza, że między godz. 10.00 a godz. 12.00 od poniedziałków do piątków zakupy w tych miejscach będą mogły robić wyłącznie osoby powyżej 60. roku życia. Przepisu nie stosuje się w przypadku, gdy wydanie produktu leczniczego, wyrobu medycznego albo środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego następuje w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. 

W rozporządzeniu Rady Ministrów z 14 października 2020 roku doprecyzowano, że przepisy stosuje się tylko w takich obiektach handlowych, w których przeważająca działalność polega na sprzedaży żywności, produktów kosmetycznych, artykułów toaletowych, środków czystości, produktów leczniczych; wyrobów medycznych lub środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Oznacza to, że w sklepach sprzedających na przykład odzież lub sprzęt RTV i AGD zakupy w godzinach 10.00-12.00 będą mogli robić wszyscy klienci.

Co ta decyzja w praktyce może oznaczać dla sieci handlowych, pracowników handlu, seniorów, innych klientów oraz dla przedstawicieli handlowych firm dostarczających produkty do sklepów?

Polska Izba Handlu podkreśla, że wspieranie osób starszych w czasie pandemii jest bardzo ważne, ale praktyka z kwietnia br. pokazała, że godziny dla seniorów nie są trafionym pomysłem. - Sklepy w tym czasie były i ponownie będą niemal puste, bo z doświadczenia wiemy, że osoby starsze i tak kupują w różnych godzinach. Placówki handlowe przyniosą mniejsze dochody do budżetu z tytułu podatków - tłumaczy PIH.

PIH informuje również, że na spadek obrotów wyraźnie wskazują dane CMR Panel z kwietnia br., kiedy funkcjonowały godziny dla seniorów. W tym czasie wyraźnie spadała też liczba transakcji.

Krzysztof Mikoda, Dyrektor Sprzedaży ds. Detalu i Hurtu w firmie Vobro w rozmowie w serwisem portalspozywczy.pl wskazuje, że sklepy różnie interpretują pracę producentów i przedstawicieli handlowych, co oznacza, że nie wszystkie chcą wpuszczać ich do sklepów, a przecież handlowcy wykonują w tym czasie obowiązki zawodowe. Są w pracy, a nie na zakupach – mówi Krzysztof Mikoda.

– Docierają do nas sygnały, że wiele placówek handlowych nie będzie chciało wpuszczać przedstawicieli handlowych, a to może bardzo dezorganizować pracę firm z branży FMCG i zaburzać organizację całego łańcucha dostaw, a przecież producentom i sklepom zależy, aby konsumenci mieli cały czas zapewnione dostawy towaru – tłumaczy.

Marek Moczulski, prezes zarządu spółki Unitop, która produkuje sezamki i chałwę, tłumaczy, że wprowadzenie specjalnych godzin, podczas których tylko osoby powyżej 60. roku życia mogą robić zakupy, to kolejna niezbyt przemyślana próba znalezienia sposobu na poradzenie sobie z pandemią powodująca kłopoty dla przedsiębiorców. - Ograniczenia w handlu uderzą przede wszystkim w osiedlowe, małe sklepy oraz niewielkie sieci, w których kupujemy produkty typu convenience - mówi.

Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu informuje, że przedsiębiorcy prowadzący sklepy proponują, aby rozważyć inne rozwiązania wspierające seniorów np. pierwszeństwo w obsłudze dla osób starszych w tym czasie. – Warto też rozważyć przynamniej skrócenie godzin dla seniorów. Zwróciliśmy się w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia – mówi przedstawiciel PIH.

Więcej w Strefie Premium: Godziny dla seniorów. Co oznaczają dla sklepów, klientów i przedstawicieli handlowych?

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl