• partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
Partnerzy portalu

Założyciel Sfinksa czuje się oszukany przez AmRest

Zaskakujące zwroty akcji, dziwne zbiegi okoliczności, sensacyjne raporty, a w tle wielkie pieniądze. Taki sensacyjny obraz polskiego rynku kapitałowego, a dokładnie - rozgrywki o przejęcie giełdowego Sfinksa, wyłania się ze słów Tomasza Morawskiego, założyciela i współwłaściciela spółki - informuje Puls Biznesu.
  • Autor: Puls Biznesu
  • Data: 06-01-2009, 09:22

- W styczniu 2008 r. zgłosił się do mnie Henry McGovern, ówczesny prezes AmRestu (operatora sieci Pizza Hut i KFC w Polsce), z propozycją sprzedania jego firmie moich akcji Sfinksa. Odmówiłem. Powołaliśmy nowy zarząd firmy i próbowaliśmy wyprowadzić ją na prostą. Po kilku miesiącach znów dostałem propozycję od McGoverna. Proponował fuzję przez wymianę akcji. Niestety, trudno było rozmawiać o fuzji i parytecie wymiany akcji, bo kurs giełdowy Sfinksa od września 2007 r. dziwnie się kształtował. Spadał szybciej niż rynek i do tego najczęściej po ostatnim fixingu. Wyglądało na to, że ktoś manipuluje kursem. Złożyłem zawiadomienie do Komisji Nadzoru Finansowego, z którego niewiele wynikło. Gdy odmówiłem sprzedaży swojego pakietu McGovern powiedział mi, że i tak przejmie Sfinksa - mówi Tomasz Morawski, założyciel i akcjonariusz Sfinks Polska, operatora sieci restauracji Sphinx.

Niedługo potem AmRest poinformował o zakupie pakietu ponad 5 proc. akcji Sfinksa. W prasie zapowiadał chęć przejęcia kontroli nad spółką. Morawski w końcu zdecydował się sprzedać 5 z 46 proc. akcji Sfinksa, bo potrzebował gotówki.

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- McGovern o tym się dowiedział i zaprosił mnie na kolację do swojego domu we Wrocławiu. Powiedział, że kupi ode mnie akcje, ale minimum 10 proc. Po cenie 19,40 za sztukę, a w przypadku całego pakietu moich akcji - po cenie wyższej. Podtrzymał też propozycję fuzji. Ja nie powiedziałem nie, ale chciałem się nad tym jeszcze zastanowić. Wyjechałem na wakacje. W końcu zdecydowałem się sprzedać cały pakiet akcji, a Henry McGovern obiecał, że AmRest go kupi jeszcze w 2008 r. Niestety, nie podpisaliśmy w tej sprawie umowy na piśmie, ale McGovern zapewnił mnie, że jest człowiekiem honoru i umowa ustna w zupełności wystarczy. Jest tak samo ważna jak pisemna. Przedstawiciele AmRestu zapewniali mnie, że kupią ode mnie akcje w dwóch etapach: najpierw do poziomu 33 proc. (co rzeczywiście zrobili), a potem ogłoszą wezwanie na resztę. W grudniu zostałem jednak poinformowany przez McGoverna, że AmRest nie kupi reszty akcji. Jako powód podał m.in. zły stan Sfinksa. Henry McGovern oszukał więc mnie, podstępnie przejmując kontrolę nad Sfinksem - twierdzi Tomasz Morawski.

Spodziewając się domknięcia transakcji, oddał inicjatywę w spółce ludziom AmRestu, co wykorzystali do wymiany zarządu. AmRest nie ma sobie jednak nic do zarzucenia.

- Reakcja pana Morawskiego jest w pewnym sensie naturalną formą obrony w stosunku do ogłoszonych przez nowy zarząd Sfinksa faktów [problemy spółki ze spłatą długów - przyp. red. Pulsu Biznesu]. AmRest nadal traktuje integrację działalności własnej z działalnością Sfinksa jako działanie strategiczne. Czekamy na oficjalne wyniki audytu, który w sposób bezstronny potwierdzi kondycję spółki Sfinks - odpowiada Wojciech Mroczyński, członek zarządu AmRestu, na pytanie o kulisy transakcji z Tomaszem Morawskim.

Powiązane tematy:

Partnerzy serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco!

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!