Zdaniem związkowców w Tesco zapomniano, że sukcesu nie zapewnią tylko i wyłącznie niskie ceny, promocje, przeceny, obniżki, wyprzedaże i nowe gazetki, lecz odpowiednio duża i dobrze opłacana ilość pracowników.

- Biedronka tymczasem nie chce słuchać ani poprawiać warunków zatrudnienia. Pracowników brakuje, nie ma komu wykładać towaru, więc alejki zawalone są paletami, a do kas tworzą się gigantyczne kolejki niczym za komuny. Sieć tymczasem chce się nachapać, ślepa i głucha dokładnie tak jak niegdyś Tesco. Ostatnio media obiegła historia pracownicy prokuratury, która chcąc sobie dorobić poprosiła przełożonego o zgodę na podjęcie dodatkowej pracy w dyskontowej sieci sklepów typu Biedronka. W odpowiedzi usłyszała, że taka praca mogłaby podważać zaufanie do prokuratury. To samo „przez się” dowodzi, jak wiele jest do zrobienia - czytamy w najnowszym numerze Kuriera Związkowego.

Więcej w Kurierze Związkowym "Sierpień'80"

 

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl