Celów do przejęć notowana na warszawskiej giełdzie firma poszukuje m.in. w całej Europie. Spółka przygotowuje się na wejście do Niemiec, ale też interesuje się Azją, a dokładnie Chinami, gdzie pod koniec 2012 r. przejęła chińskie Blue Frog i KABB, i Indami oraz Stanami Zjednoczonymi - pisze "DGP".

AmRest stawia na przejęcia, bo w ten sposób może szybko rozwinąć sieć własnych restauracji, z których uzyskuje marże nawet dwukrotnie większe niż w przypadku brandów zarządzanych na zasadzie franczyzy, gdzie narzuty oscylują w okolicy 10 proc.

W tym roku na uruchomienie nowych lokali oraz remonty starszych spółka wyda 400 mln zł. W tej kwocie nie ma wydatków na ewentualne przejęcia. Gdyby do nich doszło, budżet zostanie zwiększony o co najmniej kilkanaście milionów złotych - czytamy w "DGP".