Dwa lata temu firmę chciał kupić francuski gigant cukierniczy Groupe Poult, ale Gołębiewski odmówił. A teraz dostał propozycję budowy fabryki w Arabii Saudyjskiej. Właściciel Tago twierdzi jednak, że wciąż ma sporo do zrobienia w Polsce, a do krajów azjatyckich i tak eksportuje ciastka. Eksport ma się zresztą w tym roku poszerzyć o nowe kierunki - w planach podbój Ameryki Południowej.

Tymczasem w Polsce sporo się dzieje. Tago chce wchodzić do nowych sieci handlowych. Inwestuje też w rozwój organiczny. I tak w tym roku zakupiono linię do produkcji ciastek francuskich.

Zeszłoroczne przychody Tago osiągnęły 180 mln zł - pisze "PB".