Partnerzy portalu partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu
WYDARZENIA/KONFERENCJE
Debata "Przemysł mięsny – kluczowe przewagi polskich producentów mięsa i wędlin" podczas IX Forum Rynku Spożywczego i Handlu. Fot. PTWP

W trakcie IX Forum Rynku Spożywczego i Handlu debata poświęcona branży mięsnej została zdominowana dyskusją na temat bieżących problemów sektora. Mówiono m.in. o ASF, a także możliwym przyspieszeniu procesu konsolidacji.

W prezentacji wprowadzającej Michał Koleśnikow, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych i Sektorowych BGŻ BNP Paribas, wskazał główne aspekty świadczące o bieżącej sytuacji w branży mięsnej.

Ekspert zwrócił uwagę na problemy, które od lat dręczą producentów wieprzowiny. - Przez wiele lat byliśmy krajem tradycyjnie produkującym wieprzowinę. Drób był ciekawym zjawiskiem. Szybko rosnącą branżą. Od kilku lat produkujemy więcej mięsa drobiowego niż wieprzowiny. W bieżącym roku ta różnica może wynosić prawie 400 tys. ton, jeżeli zostaną zachowane te dynamiki, które przewidujemy - mówił Koleśnikow.

Przypomniał że, produkcja mięsa drobiowego w latach 2009-2015 rosła przeciętnie rocznie o 8 proc.. Szczególnie duży wzrost, na poziomie 12 proc., zanotowano w roku 2014.

- 8 proc. w skali roku to bardzo duża dynamika. Oznacza to, że produkcja podwaja się co 9 lat - mówił Koleśnikow.

Dodał również, że w przypadku wieprzowiny średnia dynamika w analizowanym okresie wyniosła 1 proc., jednak były lata gdzie notowano spadek produkcji.

Z tego też powodu obserwowana jest tak znacząca dysproporcja pomiędzy produkcją drobiu oraz mięsa wieprzowego. - Wieprzowina nie radzi sobie zbyt dobrze. Produkcja drobiu nadal rozwija się dynamicznie - zaznaczył Michał Koleśnikow.

Panelista odniósł się także do problemu związanego z ASF. Jak podkreślił, ASF paradoksalnie może uzdrowić sytuację sektora wieprzowego. - To będzie bardzo bolesny proces, ponieważ wiele gospodarstw będzie musiało wypaść z rynku – mówił.

Za kilka lat, jeżeli uda się w pełni opanować sytuację związaną z ASF, polska branża mięsna może wyjść z tego kryzysu wzmocniona.

-Branża może wyjść z tego zdrowsza, to znaczy z większymi gospodarstwami, z większymi zakładami. To są naczynia powiązane. Fakt, że mamy rozdrobnioną branżę mięsną, moim zdaniem wynika z tego, że mamy rozdrobnione gospodarstwa. Gdybyśmy nie mieli rozdrobnionych gospodarstw, to racji bytu nie miałby niektóre mniejsze zakłady – wyjaśnił Koleśnikow.

- Polska stała się wyjątkowo nieprzyjazna dla większej hodowli. W każdej miejscowości natychmiast powstaje kilka stowarzyszeń, które blokują jakikolwiek rozwój hodowli drobiu, który jest przecież zdecydowanie mniej uciążliwy w porównaniu z trzodą chlewną – wtórował Mirosław Koźlakiewicz, przewodniczący Rady Nadzorczej Cedrob.

Także Jarosław Suchan, wiceprezes Zakładów Mięsnych Silesia, podkreślił, że można spodziewać się przyspieszenia procesu konsolidacji.

Nastąpi selekcja naturalna – zaznaczył. Przyznał jednak, że sam ASF nie miał bezpośredniego przełożenia na sytuację firm przetwórczych, chociażby pod kątem dostępności surowca. Bardziej dostrzegalne jest oddziaływanie medialne jeżeli idzie o sprzedaż zagraniczną.

-Na pewno jest oddziaływanie medialne przy sprzedaży zagranicznej. Przy dostępności surowca jako w zakładach przetwórczych nie odczuliśmy tego w sposób znaczący - zaznaczył prelegent.

Prelegent przyznał, że ważniejsze są same zmiany cen notowane na rynku wieprzowiny.

Odczuliśmy znacząco wzrost cen, który w tym roku nastąpił. Odbiło się na to na rentowności i próbie przełożenia tego wzrostu na ceny sprzedaży dla klientów – wyjaśnił Jarosław Suchan.

Problem konsolidacji branży mięsnej poruszył w swoim wystąpieniu także Robert Niczyporuk, radca prawny, adwokat, partner w Praktyce Prawa Spółek, Fuzji i Przejęć w kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka.

- Konsolidacja branży mięsnej musi przyspieszyć. Cała branża spożywcza, a szczególnie branża mięsna jest bardzo rozdrobniona. Ekonomiczne przesłanki przemawiają za tym, że branża powinna się skonsolidować – mówił.

Zwrócił uwagę, że konsolidacja branży mięsnej wiąże się bezpośrednio z przeobrażeniami w handlu. Obecnie umacnia się zarówno handel detaliczny, jak i hurtowy, rozwijają sieci handlowe.

W opinii prelegenta konsolidacja polskiego handlu, który pod tym względem wyróżnia się na tle innych państw, bezpośrednio wpływa na sytuację producentów mięsa. Drugim elementem, który zdaniem mecenasa Niczyporuka powinien wpłynąć na przyspieszenie konsolidacji sektora mięsnego jest problem sukcesji, który w największym stopniu dotyka firm rodzinnych.

Wiele firm mięsnych wkroczyło już w trzecią dekadę funkcjonowania, więc problem sukcesji pojawia się w sposób naturalny.

Niczyporuk podkreślił jednak, że trudno ocenić, kiedy proces konsolidacji branży może faktycznie przyspieszyć, ponieważ pojawiają się liczne bariery.

- Umowa ma to do siebie, że muszą ją zawrzeć co najmniej dwie strony. Gdy mówimy o konsolidacji, to często jest ich więcej. Wszystkie te strony muszą się ze sobą zgodzić, a przede wszystkim muszą się zgodzić, co do parametrów ekonomicznych. Na koniec wszyscy muszą potwierdzić wyceny, które przyjmują. Do tego jest bardzo trudno dojść. Rozmijanie się oczekiwań tego, kto chce kupić z tym, kto chce sprzedać, jest tutaj niestety główną przeszkodą - zaznaczył Niczyporuk.

Zdaniem prelegenta większa konsolidacja branży mięsnej w oczywisty sposób przełożyłaby się na jej funkcjonowanie, a przede wszystkim konkurencyjność.

- Konsolidacja pomoże w relacjach z sieciami handlowymi, pomoże w ekspansji zagranicznej. Widzimy, że niektóre mięsa bardzo dobrze radzą sobie za granicą. Chociażby eksport naszego drobiu jest wspaniały. Na pewno łatwiej będzie pokonać te trudności związane chociażby z przejęciami za granicą po tym, jak nasze firmy w większym stopniu się skonsolidują - wyjaśnił Robert Niczyporuk.

Mirosław Koźlakiewicz, przewodniczący Rady Nadzorczej Cedrob, zgodził się z opinią, że procesy związane z łączeniem podmiotów są nieuchronne, chociaż trudno przewidzieć kiedy mogą nastąpić.

- Podmiotów jest nieprawdopodobnie dużo. W samym drobiarstwie jest około 200 małych ubojni. W Niemczech 5-6 takich, które faktycznie się liczą. Jest to przecież kraj dwukrotnie od nas większy jeżeli chodzi o ludność. Nie może tak być. Prawdopodobnie z tym sobie nie poradzimy. Nie da się utrzymać takiego rozdrobnienia. Trzeba będzie podejmować jakieś decyzje i wtedy będzie następować konsolidacja. Będzie to wymuszone ekonomicznie. Innej drogi nie ma - przekonywał w trakcie dyskusji.

Oceniając sytuację producentów trzody chlewnej zwrócił uwagę, że Dania, państwo zdecydowanie mniejsze od naszego, porównywalne jeżeli chodzi o wielkość i liczbę ludności z województwem mazowieckim, zaopatruje nas w prosięta.

- To jest rzecz niezrozumiała. Na samym starcie ten, który zajmuje się chowem trzody już traci. Do tego jeżeli wyskoczy jeszcze wysoka cena paszy, to pojawia się duży problem - mówił prelegent.

Koźlakiewicz odniósł się także bezpośrednio do sytuacji firmy Cedrob, która zdecydowała się na przejęcie pakietu kontrolnego z PKM Duda. Jak podkreślił, decyzja ta wynikała z faktu, iż już wcześniej Cedrob produkował wędliny i przetwarzał mieso.

- Zauważyliśmy, że może to być druga noga, którą powinniśmy się zająć. Jesteśmy zdeterminowani rozwijać tę branżę. Trzeba oczywiście poprawić to, co było tam złe. Robimy to w tej chwili i próbujemy to zorganizować w podobny sposób, jak zorganizowaliśmy własne przedsiębiorstwo – wyjaśnił przewodniczący Rady Nadzorczej Cedrob.

W trakcie dyskusji prelegenci zwracali uwagę, że duże firmy mogę mieć problemy ze znalezieniem odpowiedniego celu akwizycji. W wielu przypadkach prostszym i skuteczniejszym sposobem na osiągnięcie sukcesu jest rozwijanie własnej firmy. Taką strategię wybrał Indykpol, który zdecydował się na rozwój organiczny.

Edyta Łuczyńska, prezes Indykpol Brand podkreśliła, że firma nie planuje w tej chwili akwizycji, gdyż na rynku nie ma przedsiębiorstw, które dla Indykpolu byłyby atrakcyjnymi celami akwizycyjnymi.

- Czy zna Pan na rynku firmę nowoczesną, ze stałym rynkiem zbytu, ze stałym rynkiem zakupowym, surowcowym, ze skalą produkcji porównywalną do konkurencyjnych zachodnich przedsiębiorstw, która funkcjonowałaby na rynku jako oferta sprzedaży? Ja nie znam takiej firmy - mówiła Łuczyńska.
Prelegentka wyjaśniła również, że Indykpol planuje dalsze inwestycje w rozwój całej Grupy Kapitałowej powstałej wokół spółki.

- Musimy się rozwijać, tak jak rozwija się cała branża. Zamierzamy w związku z tym inwestować. Nie zmienia to naszego zdania na ten temat, że rynek powinien się skonsolidować, ponieważ podmiotów jest bardzo dużo - zaznaczyła prelegentka.

Łuczyńska podkreśliła także, że obecnej chwili Indykpol nie szuka potencjalnych celów akwizycyjnych na rynkach zagranicznych.

Na razie będziemy się rozwijać na rynku polskim. To polska jest liderem produkcji drobiarskiej w Europie. Zajęliśmy my to miejsce i z sukcesem je utrzymujemy, co nie jest proste. Tutaj będziemy się rozwijać i tutaj dawać miejsca pracy - mówiła Edyta Łuczyńska, prezes Indykpol Brand.

Zbigniew Nowak, prezes Zakładów Mięsnych Nowak, przekonywał w trackie dyskusji, że to elastyczność może stanowić o sukcesie firm mięsnych w trudnym otoczeniu rynkowym, czego najlepszym przykładem jest jego własne przedsiębiorstwo, które w bieżącym roku obchodzi 25-lecie istnienia.

- Co zdecydowało, że przetrwaliśmy? Przede wszystkim elastyczność. Gdy dobrze sprzedawała się wołowina, to robiliśmy produkty z wołowiny. Dzisiaj wołowina to już rarytas na naszych stołach. Ilość rozbioru wołowego zmalała. Jeżeli teraz drób jest mięsem najbardziej przydatnym do spożycia, to zwiększamy jego produkcję – wyjaśniał.

-Prawdę mówiąc u mnie w zakładzie drób też już przekroczył wieprzowinę, czyli idziemy zgodnie z trendami – dodał Zbigniew Nowak.

Prelegent podkreślił, że średnie firmy mięsne nie mają innego sposobu na przetrwanie na trudnym rynku. Ich szansą jest dostosowywanie się do zmieniających się okoliczności.

-Nie mamy wyjścia. U nas te zmiany są po prostu wymuszone. Jeżeli chcemy przetrwać, to musimy tak działać - wyjaśnił.

Przyznał jednak, że nie udało mu się wdrożyć projektu integracji z innymi średnimi firmami, a istniała szansa na stworzenie całkiem dużego podmiotu.

Pięć lat temu integracja 4-5 firm średniej wielkości dałaby potencjał do bycia praktycznie jedną z większych firm. Wydaje mi się, że straciliśmy swoje pięć minut na taką integrację. Teraz każdy powinien iść swoją drogą – przyznał Zbigniew Nowak.

Dodał, że jego firma jest przedsiębiorstwem rodzinnym, integrującym łańcuch dostaw od pola do stołu, co również może stanowić o przewadze rynkowej.

- Mamy duże gospodarstwo rolne i hodowlę, ale również zakłady mięsne. Później oczywiście hurtownie i sklepy, chociaż te ostatnie przestaliśmy rozwijać. W dzisiejszej dobie nie jest możliwe prowadzenie odpowiedniej ilości sklepów - mówił prezes Nowak. 

Kwestie związane z konkurencyjności polskich firm poruszył także Waldemar Wiśniewski, dyrektor handlowy Zakładów Mięsnych Czyżew, który podkreślił, że przewagą rodzimych produktów jest wybitny smak. Zwrócił uwagę, że jakość polskich produktów w znacznym stopniu wynika właśnie z rozdrobnienia produkcji.

-Nie ma u nas tak dużych ferm, nie ma tak dużych dostawców. Większość surowca jest pozyskiwana od rolników indywidualnych posiadających po kilkadziesiąt sztuk trzody. To jest główna różnica. Nasz surowiec jest zupełnie inny. Jakość tego surowca, nawet w porównaniu z surowcem importowanym, jest dużo wyższy - mówił Wiśniewski.

Dodał również, że produkcja mięsa oraz trzody nie jest tak zautomatyzowana, jak w innych państwach, co może być istotną przewagą.

- Nie jest to chów przemysłowy. Na dzień dzisiejszy w Polsce odbywa się to jeszcze w zupełnie inny sposób. Nie mamy tak rozbudowanego przemysłu. Nawet polska słonina smakuje inaczej - przekonywał dyrektor ZM Czyżew.

Dowodem sukcesu mogą być wyniki polskiego eksportu oraz dobry odbiór naszych produktów na rynkach zagranicznych.

Pozytywnie na konkurencyjność wpływa także niska cena. Zmieniają się ponadto techniki pakowania produktów, które nie odstają od tych zachodnioeuropejskich.

-W dalszym ciągu mamy niższe stawki jeżeli chodzi o wynagrodzenie. Koszty wytworzenia nadal są trochę niższe. Jesteśmy bardziej konkurencyjni. Techniki pakowania mamy na europejskim poziomie. Bez problemu możemy ściągnąć do Polski każdą maszynę dostępną na świecie. Pod tym względem jesteśmy porównywalni do krajów Europy Zachodniej, a jednak produkty są relatywnie tańszy - mówił Waldemar Wiśniewski.

Debatę prowadził Rafał Więckiewicz, dziennikarz magazynu Rynek Spożywczy i serwisu portalspozywczy.pl  

wyszukiwarki

  • praca
  • nieruchomości
  • obiekty konferencyjne
* wyszukiwanie zaawansowane

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!