Partner portalu
partner portalu
WYDARZENIA/KONFERENCJE
Prelegenci z II części IV Forum Współpracy Gospodarczej Afryki i Europy Centralnej. Fot. PTWP

Jak najefektywniej inwestować w Afryce i jak uniknąć pułapek – to pytania, nad którymi zastanawiali się paneliści podczas drugiej części IV Forum Współpracy Gospodarczej Afryki i Europy Centralnej, które odbyło się 10 maja 2017 roku w Katowicach podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

– Jednym z problemów polskich przedsiębiorców, którzy zamierzają inwestować w Afryce, jest wiedza. Można czasem zauważyć automatyczne przenoszenie na Afrykę pewnych oczekiwań i wiedzy, które posiadamy. Ale w Afryce rzeczywistość jest inna i następuje rozczarowanie. Niektóre kwestie, jak np. dystanse realnie rzutują na to, jak biznes w Afryce powinien być robiony – mówił Robert Zduńczyk, prezes Fundacji Ekonomicznej Polska-Afryka Wschodnia. 

Dodał, że natura i pogoda w Afryce mają większy niż w Europie wpływ na to, jak realizowany jest biznes. – Na przykład w Tanzanii po długim okresie braku deszczu nagle zaczęło bardzo padać i okazało się, że główne drogi zostały podmyte. I dostawy, zamiast odbyć się w ciągu 3-4 dni, odbywają się w ciągu 2 tygodni. Trzeba mieć tę wiedzę, żeby nie zakładać nierealnych oczekiwań. Przykładowo – gdy planujemy przedsięwzięcie w drugiej połowie maja w Tanzanii, trzeba uwzględnić porę deszczową. Tej wiedzy brakuje, np. nie zawsze przedsiębiorcy z Polski wiedzą, ile jest pór deszczowych i w jakim rejonie Afryki – tłumaczył Robert Zduńczyk.

– Dlatego ważna jest kwestia budowania wiedzy w różny sposób.  Najlepiej samodzielnie, ponieważ budowanie jej tylko w oparciu o informacje z internetu jest niewystarczające. Trzeba spędzić pewną ilość czasu na miejscu. Realizowanie przedsięwzięć z perspektywy klimatyzowanego hotelu nie jest dobre. Ponadto rozczarowanie przedsiębiorców wynika z podejścia Afrykańczyków do czasu – oni np. podchodzą z pokorą do tego, że pada deszcz – dodał Zduńczyk. 

W jaki więc sposób lepiej można poznać specyfikę Afryki? – Afryka jest jak młoda pani do wydania – ona nie przyjdzie do nas sama. Kraje zachodniej Europy, Chiny, Hindusi, Turcja, Iran i sami Afrykańczycy – z Maroka i Egiptu – działają na rynkach afrykańskich – tłumaczył Philip Mibenge, prezes Polsko-Afrykańskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. 

– Aby lepiej ją poznać, trzeba do niej pojechać. Jestem pół-Polakiem, nie dorastałem w Polsce, ale bywałem tu często na wakacjach i pamiętam, co w telewizji pokazywano na temat Afryki. I do dzisiaj w telewizji pokazuje się, że w Afryce jest Sahara i dżungla, że można pojechać na safari i jest problem emigrantów. Pokazuje się problemy i biedę, więc stereotyp cały czas funkcjonuje – dodał Philip Mibenge. 

– Dobrze by było, aby pokazać, że np. w Kenii i Nigerii są autostrady, które istnieją już od 20 lat i były budowane m.in. przez Polaków. Pokazać, że są mosty. Telewizja w Polsce powinna pokazywać inną Afrykę. Na przykład pokazać rozwój Kenii. Banki się chwalą, że mamy bankowość komórkową. A skąd ona pochodzi? Ona pochodzi z Kenii i jest teraz używana na całym świecie – tłumaczył Mibenge. 

Dodał, że nie można robić też biznesu na zasadzie, że zainwestuje się jeden grosz, a zarobi miliony. – Zachęcam przedsiębiorców, aby wyjeżdżali na misje gospodarcze. Afrykańczycy nie lubią robić biznesów na dystans. Liczą się kontakty osobiste, a nie przez internet – radził Mibenge. 

– W każdym z 55 krajów afrykańskich podejście do biznesu jest trochę inne, jest inna kultura. Trzeba poznać specyfikę danego państwa, np. w Nigerii relacje buduje się przez dłuższy czas. W Kenii podejście do biznesu jest zupełnie inne, w Kongo też, w Ghanie jest inaczej – mówił Danny Zabusu Kambo, szef grupy ds. budownictwa i realizacji zadań Rendeavour – Africa’s Urban Developer. 

Dodał, że można by było przygotować informacje dla polskich przedsiębiorców na zasadzie „Kraje afrykańskie w pigułce”. – Na przykład w Kongo trzeba być przygotowanym na to, że jeśli się umówi z partnerem biznesowym o godz. 10.00, to on może przyjść o godz. 12.00, więc trzeba na niego zaczekać – mówił Danny Zabusu Kambo. 

– Polska włożyła wiele trudu w wykształcenie studentów z Afryki. Ale wielu z nich nie może potem znaleźć pracy w Polsce i jadą np. do Wielkiej Brytanii czy Francji, by stamtąd trafić do Afryki. Firmy afrykańskie chętnie takich ludzi zatrudniają, ponieważ znają oni i obyczaje lokalne i obyczaje europejskie, więc mogą być dobrym łącznikiem. Uważam, że dobrym pomysłem byłby bank absolwentów z Afryki, którzy studiowali w Polsce. Taki bank byłby pomocą dla firm, które chciałyby inwestować w Afryce – mówił Kambo.

Dodał, że w przybliżaniu wiedzy o Afryce bardzo ważną rolę mogłyby odrywać polskie media. – Na przykład BBC pokazuje Afrykę od strony biznesowej. Rola mediów jest tutaj bardzo potrzebna – tłumaczył Danny Zabusu Kambo.

– Jeśli chodzi o przykład Kenii, to wydaje mi się, że w szczególności biznesmeni z Europy Środkowej nie rozumieją specyfiki Kenii, ponieważ Kenia w przeszłości była kolonią brytyjską i przedsiębiorcy z Polski oraz z Europy Środkowej mogą uważać, że inwestowanie w Kenii jest trudne, że Kenia jest daleko i nie jest tam bezpiecznie – mówił Ibrahim M. Mohamed, sekretarz stanu z Ministerstwa Górnictwa Kenii. 

– Uważam, że konsulaty, ambasady i izby handlowe z Polski i Kenii powinny pracować nad kontaktami ze sobą, powinny mieć informacje na temat bezpieczeństwa oraz infrastruktury. Niektórzy uważają, że Kenia jest za daleko, aby tam się udać, a przecież są codzienne loty z Europy do Kenii i w osiem godzin jesteśmy już w Kenii. Bardzo ważne jest również zaangażowanie mediów – dodał Ibrahim M. Mohamed. 

Wojciech Fedko, członek zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu SA mówił, że oczywistym jest, iż budowanie świadomości kulturowej, dyplomatycznej i biznesowej jest kluczowe. – Powinniśmy realizować w telewizji krótkie programy biznesowe, tzw. „flesze”. Trzeba brać pod uwagę specyfikę krajów, geografię, aspekty historyczne i kolonialne. Na przykład Kenia i Senegal miały relatywnie stabilną sytuację polityczną, a wiele krajów nie miało. Afryka Zachodnia też ma inną kulturę biznesu niż Afryka Wschodnia – mówił Wojciech Fedko. 

– Nasz usługa wsparcia biznesu w Polsce ma być szyta na miarę danych warunków w danym miejscu. Zaczynamy od Kenii, mamy ambitny plan, chcemy otworzyć 65 biur na całym świecie w ciągu trzech lat. Zakładam otwieranie dwóch biur miesięcznie. Chcemy dla przedsiębiorców zorganizować szybkie i efektywne wsparcie. Staramy się wynajmować biura w lokalizacjach biznesowych z infrastrukturą – dodał Fedko. 

– Wróciłem niedawno z Tanzanii. Jako firma Feerum przygotowujemy w Tanzanii uruchomienie w pięciu miejscach budowy silosów o łącznej pojemności prawie 125 tys. ton. Jest to poważna inwestycja rządowa. Spotkaliśmy się też z pomocą na miejscu. Mieliśmy obawy, jak będzie na miejscu, dlatego trzeba tam być i wszystkie problemy rozwiązywać samemu. Jest potrzebna pomoc rządowa, np. program Go Afryka i dyplomatyczna, żeby zrobić pierwszy krok – mówił Janusz Musialski, Market Director, Africa region, Feerum SA. 

Dodał, że jego firma brała pod uwagę pogodę, aspekty techniczne, logistyczne i ekonomiczne. – Ale to wszystko zaczyna się składać dopiero na miejscu, gdy pozna się partnerów biznesowych. Informacja, jak rozwiązywać biurokratyczne bariery, również jest bardzo cenna – tłumaczył Janusz Musialski. 

– Jesteśmy pionierami w otwieraniu firmy w Afryce, pozyskaliśmy tam licencje. Uważam, że każdy kraj należy traktować osobno. Pomoc PAIH-u i pomoc dyplomatyczna jest ważna i przyspiesza pracę. Uważam, że jako polscy inwestorzy jesteśmy w ogromnym niedoczasie. Chińczycy weszli do Afryki już w 2008 roku i od tego czasu już tam są, inni też już tam są. My jedynie możemy wyróżnić się naszą technologią, która jest wysoka i rozpoznawalna – dodał Musialski. 

– Każdy kraj i region ma specyficzne uwarunkowania, więc trzeba rozpatrywać je indywidualnie. Warto wykorzystywać pewne nisze, tak jak my – nasza nisza to inżynieria lądowa i wodna o specyficznym zastosowaniu – mówił Jerzy Pietrucha, prezes zarządu Grupy Pietrucha. 

– Przed inwestycją w Nigerii przeprowadziliśmy analizę i zapoznaliśmy się ze wszystkimi dostępnymi materiałami. Rozmawialiśmy też z instytucjami państwowymi, ale nadal nie potrafiliśmy się tam poruszać. Wtedy skorzystaliśmy z pomocy i wsparcia ówczesnego ambasadora, pana Przemysława Niesiołowskiego, który przygotował nam spotkania z 4-5 firmami. W efekcie z jedną z nich nawiązaliśmy współpracę. Dziś nasza działalność w Nigerii opiera się na przedstawicielskie – opowiadał Pietrucha. 

Dodał, że zainwestowali również w Rwandzie, która jest niewielkim, ale dynamicznie rozwijającym się państwem. – Tam spróbowaliśmy zrobić to sami. Około dwa lata zajęło nam budowanie naszej wiarygodności. Pomogło nam też MSZ. Ważne jest, aby dyplomacja uwiarygadniała polskich przedsiębiorców – tłumaczył prezes zarządu Grupy Pietrucha. 

– Wsparcie ze strony rządowej i w Afryce i Polsce jest bardzo ważne. Bez tego wsparcia byłoby bardzo trudno rozpocząć współpracę firmom prywatnym. Rząd powinien np. przygotować infrastrukturę. Rządy w Afryce witają bardzo chętnie przedsiębiorstwa z Europy. Rząd może też wprowadzać specjalne strefy ekonomiczne, w których są drogi, jest doprowadzona woda – mówił Ibrahim M. Mohamed, sekretarz stanu Ministerstwa Górnictwa Kenii.

Podkreślił, że kolejnym ważnym aspektem jest wymiana informacji. – Potrzebujemy więcej informacji, wizyt kulturalnych, biznesowych, Kenijczycy powinni odwiedzać Polskę – dodał Mohamed. 

– 30 lat w biznesie i w Afryce nauczyły mnie jednego – najważniejszym procesem jest rekrutacja pracowników i partnerów. To jest ważne, kogo sobie wybieramy, od tego zależy to, jak dalej będzie biznes funkcjonował – mówił Robert Zduńczyk, prezes Fundacji Ekonomicznej Polska-Afryka Wschodnia. 

Dodał, że przedsiębiorcy powinni nawiązywać współpracę ze studentami z Afryki, którzy studiują w Polsce. – Afryka jest bardzo młodym kontynentem. Rządy radzą sobie z edukacją na poziomie podstawowym i średnim. Potem to jest trudniejsze do zrobienia. Dlatego polecam również, aby polscy przedsiębiorcy angażowali się w Afryce w kształcenie zawodowe – zachęcał Zduńczyk. 

– W 2050 roku będzie w Afryce około 2 mld ludzi, także ten wzrost jest ogromny. Otworzenie nowego biznesu jest obecnie profilowane przez rządy afrykańskie. To polega coraz częściej na inwestowaniu. Na przykład firma Feerum zobowiązała się do tego, że nie tylko wybuduje instalacje silosów, ale również wyszkoli ludzi i wzajemnie z partnerami będzie tworzyć nową gałąź przemysłu w Afryce – tłumaczył  Janusz Musialski, Market Director, Africa region, Feerum SA. 

– Na początku potrzebowaliśmy dobrych geodetów i geologów, więc wysłaliśmy ich na doszkolenie. Widzieliśmy, że ze zbrojarzami, glazurnikami i szklarzami był problem, aby osiągali odpowiednią jakość wykończenia, więc otworzyliśmy szkołę. W okresie trzech miesięcy mieliśmy już profesjonalnych glazurników. W Ghanie budowaliśmy 30 domów i ściągaliśmy okna z polski. Wzięliśmy dwóch montażystów z polski, aby w ciągu 3 dni przeszkolili afrykańskich pracowników i ci pracownicy szybko się nauczyli. Trzeba patrzeć na biznes w Afryce długoterminowo – wtedy inwestycja się zwraca – mówił Danny Zabusu Kambo, szef grupy ds. budownictwa i realizacji zadań Rendeavour – Africa’s Urban Developer. 

Na zakończenie prelegenci podsumowali swoje rady dla polskich przedsiębiorców, którzy myślą o inwestowaniu w Afryce. 

– Radzę, aby po prostu pojechać do Afryki. Biznes trzeba zaplanować i być potem na miejscu, a nie wysyłać katalogi swoich produktów – tłumaczył Philip Mibenge, prezes Polsko-Afrykańskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. 

– Łatwe i proste biznesy skończyły się, trzeba jasno i racjonalnie oceniać warunki lokalne. To są zazwyczaj rynki o podwyższonym ryzyku z różnych powodów, chociaż czasami nie ma dużego ryzyka, ale tak czy tak inwestowanie w Afryce wymaga czasu – wyjaśniał Wojciech Fedko, członek zarządu, Polska Agencja Inwestycji i Handlu SA. 

– Jest w Afryce ogromy potencjał do wykorzystania i warto tworzyć tam nowe marki. Barierami mogą być brak informacji, biurokracja oraz brak cierpliwości inwestorów – mówił Janusz Musialski, Market Director, Africa region, Feerum SA. 

– Przedsiębiorca planujący ekspansję do Afryki musi być świadomy tego, że każda ekspansja zagraniczna, przede wszystkim na rynki wschodzące, potrzebuje czasu i dużych nakładów finansowych. W związku z tym firma, która podejmuje się ekspansji, musi być zdrowa, tutaj na miejscu w Polsce. Powinna też posiadać kadrę i personel, który przeprowadzi proces lokowania się w Afryce. Jeśli takiego personelu nie posiada, to niezbędny jest afrykański partner, który posiada takie zasoby. Do tego potrzebne jest wsparcie ze strony administracji, zarówno gospodarcze jak i dyplomatyczne – radził Jerzy Pietrucha, prezes zarządu, Grupy Pietrucha. 

– Potencjał Afryki jest olbrzymi i wszyscy, którzy chcą przyjechać do Afryki, nie będą zawiedzeni. Afryka jest najszybciej rozwijającą się gospodarką na świecie. Przyjeżdżajcie – zachęcał Ibrahim M. Mohamed, sekretarz stanu Ministerstwa Górnictwa Kenii. 

– W Afryce jest duży potencjał do rozpoczęcia biznesu. Trzeba się do tego dobrze przygotować, zebrać informacje i planować biznes na dłuższy czas. I przyjechać do Afryki – radził Danny Zabusu Kambo, szef grupy ds. budownictwa i realizacji zadań Rendeavour – Africa’s Urban Developer. 

Robert Zduńczyk, prezes Fundacji Ekonomicznej Polska-Afryka Wschodnia podsumował debatę afrykańskim przysłowiem, które w wolnym tłumaczeniu brzmi: Lew który tylko ryczy, pójdzie spać głodny.

Relacja z pierwszej części IV Forum Współpracy Gospodarczej Afryki i Europy Centralnej:

EEC 2017: Afryka nadal jest interesującym rynkiem dla inwestorów i eksporterów (pełna relacja)

wyszukiwarki

  • praca
  • nieruchomości
  • komunikaty
  • obiekty konferencyjne
* wyszukiwanie zaawansowane

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!