Dzień hot-doga celebrowany jest od prawie 100 lat. Obchody zapoczątkował konkurs, urządzony w 1916 roku przez bar Nathan's Famous na Surf Avenue w Nowym Jorku. 

Historia tej przekąski nie jest jednoznaczna, wiele osób przypisuje sobie miano "wynalazcy" hot-doga. Najprawdopodobniej jednak ta forma jedzenia pochodzi od niemieckich imigrantów, którzy w XIX w rozpropagowali ją w USA. Następnie kanapka w nieco zmienionej postaci stała się częścią amerykańskiej kultury.

Popularyzacja hot-doga nastąpiła w 1893 roku. Stało się to za sprawą Wystawy Kolumba (światowa wystawa World Fair), podczas której w celu zaspokojenia głodu wielomilionowej rzeszy zwiedzających, otwarto setki stanowisk z bułkami z parówkami. Drugim ważnym zdarzeniem upowszechniającym "gorące psy" było otwarcie pierwszego stoiska, z nimi w roli głównej, na stadionie baseballowym. Na pomysł wpadł Chris von de Ahe, ówczesny właściciel St. Louis Browns, drużyny Major Leauge of Baseball.

Chociaż hot-dogi w Polsce nie są tak popularne jak w USA (rocznie zjada się tam około 20 miliardów bułek z parówką), to z roku na rok zjadamy ich coraz więcej. - W naszej ofercie znajdują się rozmaite parówki, które idealnie nadają się do tej przekąski - mówi Małgorzata Wódkiewicz z ZM Pekpol Ostrołęka. - Bułka z parówką zaliczana jest do przekąsek typu fast food, dlatego żeby to danie było bardziej wartościowe, użyjmy np. parówek z szynki, które oprócz zawartości 93 proc. mięsa, nie posiadają w składzie glutaminianu sodu i fosforanów. Dodatkowo kanapkę możemy urozmaicić świeżymi warzywami - dodaje.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl