• partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
Partnerzy portalu

Drobiarstwo chore na grypę

Podczas gdy rok temu branża szukała sposobu na ulokowanie na rynku nadwyżek towaru, dziś sytuacja odwróciła się o 180 stopni - popyt na drób rośnie, a na rynku zabraknąć może nawet 20 proc. surowca. Co zamierza branża i jakie są prognozy na najbliższe tygodnie?
  • Autor: Adam Tubilewicz, Portalspozywczy.pl
  • Data: 27-04-2021, 08:04
Drobiarstwo chore na grypę
Dotkliwy przebieg tegorocznej epidemii grypy ptaków nie pozostanie bez wpływu na kondycję sektora drobiarskiego. fot unsplash
  • Grypa ptaków dziesiątkuje stada reprodukcyjne w okolicach Mławy i Żuromina - zagłębiu produkcji drobiarskiej.
  • Łączna korekta produkcji kurczęcej może stanowić 20 proc. wielkości dotychczasowej produkcji.
  • Branża liczy na zrozumienie sytuacji ze strony handlu i samorządowców.

W przypadku grypy ptaków najgorsza sytuacja od tygodni panuje w rejonie Żuromina i Mławy. Nie ma dnia, by nie odkryto tam kolejnych ognisk grypy. To zagłębie przemysłu drobiarskiego, więc szybkość rozprzestrzeniania się wirusa grypy jest ogromna. Zapadła już decyzja o wybiciu wszystkich sztuk drobiu na tym obszarze, nawet w stadach, gdzie nie potwierdzono jeszcze przypadków ptasiej grypy.

Największym problemem dla hodowców jest fakt, że wirus dziesiątkuje stada reprodukcyjne. To sprawia, że w skali miesiąca wykluwa się o 30 mln piskląt mniej niż zwykle. Miesięcznie w Polsce wykluwa się 100-107 mln kurcząt. Efekt jest taki, że w perspektywie 40 dni (po takim czasie trafiają do ubojni) na rynku zabraknie jednej trzeciej mięsa drobiowego.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Przez ptasią grypę tracimy 20 procent

Polska jest największym producentem drobiu w Unii Europejskiej - odpowiada za 20 proc. całej produkcji w UE. Jesteśmy liderem w każdej kategorii drobiu. Rocznie produkujemy 1,3 mld kurczaków, 45 mln indyków, 30 mln kaczek i 7 mln gęsi.

- Produkujemy każdy gatunek drobiu i duża koncentracja powoduje, że skutki grypy ptaków, które obecnie odczuwamy są tak dotkliwe. W największym stopniu dotyczą one kurczaka, ale też mocno dotkniętym gatunkiem jest kaczka. W obu jesteśmy liderem, odpowiadamy za 25 proc. europejskiej produkcji kaczek - powiedział Adam Sojka, wiceprezes KRD-IG.

KRD-IG szacuje, że łączna korekta produkcji kurczęcej może stanowić 20 proc. wielkości dotychczasowej produkcji. 

- Przy rocznej produkcji na poziomie 1,3 mld daje to 260 mln sztuk. To 400 tys. ton mięsa. Dla zobrazowania to jedna trzecia konsumpcji drobiu w Polsce. Jeśli chodzi o kaczki straciliśmy 30 proc. reprodukcji kaczej, stad odpowiedzialnych za produkcję jaj. Przy produkcji rzędu 30 mln kaczek, będzie ona mniejsza o 10 mln sztuk. Dodajmy do tego zlikwidowane 10 proc. stad towarowych pod produkcję mięsną indyków i gęsi. Łączny bilans produkcji mięsnej w Polsce będzie więc znacznie mniejszy, a skutki obecnej sytuacji będziemy odczuwać co najmniej przez rok - dodał.

Czy handel zrozumie sytuację grypową?

Sytuacja w związku z grypą ptaków nakłada się na pandemię i wciąż nieodmrożoną w wielu krajach Europy gastronomię.

- W 2020 r. branża ucierpiała bardzo mocno. Polska jako duży eksporter netto straciła przez zamknięcie horeki. W dodatku od początku 2021 roku mierzymy się z niespotykanym wzrostem cen surowców, który doprowadził do nawet 15-20 proc wzrostu kosztów produkcji. Kolejny czynnik, którym jesteśmy zaskoczeni to wzrost kosztów opakowań. Dodając do tego ptasią grypę, branża jest w naprawdę trudnej sytuacji. Niestety, nie zawsze spotykamy się ze zrozumieniem partnerów handlowych w tym zakresie. Dziś część naszych partnerów nie chce widzieć i reagować na sytuację, a my nie możemy dopuścić do tego żeby dostawcy nie wznowili działalności. Liczymy zatem na zrozumienie w zakresie polityki cenowej. Doprowadzenie wielu producentów do upadłości może skutkować wysokimi cenami dla konsumentów. Jako branża przez lata pracowaliśmy nad wydajnością, automatyzowaliśmy procesy produkcyjne, dzięki czemu ceny drobiu w Polsce należą do najniższych w Europie. W naszym wspólnym interesie powinno być to, że trudna sytuacja branży znajdzie odzwierciedlenie w cenach sprzedaży produktów - dodał.

Mariusz Szymyślik, dyrektor KIPDiP ds. strategii wskazuje, że dużo większe straty polskiemu drobiarstwu niż ptasia grypa przyniosła pandemia COVID-19.

- To koronawirus doprowadził do tego, że polski eksport mięsa drobiowego, który jest dla nas nie tyle wyborem, co koniecznością odbywał się po cenach o kilkanaście, a nawet o 20 procent niższych niż przed rokiem, co wydrenowało zasoby branży na kwotę znacznie przekraczającą miliard złotych - dodaje.

W kontekście grypy ptaków na Mazowszu i obaw o kondycję branży Szymyślik zwraca uwagę na fakt, że większość hodowców dostanie za likwidowane stada odszkodowania.

- Pozwoli to w zachować potencjał finansowy, który w odpowiednim momencie przekształci się „w proces nadrabiania straconego dystansu”. I już zupełnie na koniec: alarmistyczne wypowiedzi dotyczące tego, że polscy konsumenci mogą doświadczyć braków mięsa należy włożyć między bajki. W razie problemów, większość producentów chętnie część produkcji eksportowej przerzuci na rynek krajowy. To naturalny bufor bezpieczeństwa - bardzo duży bufor bo tyle samo mięsa, co na rynek wewnętrzny, trafia na eksport - podsumował.

Drobiarstwo - za wcześnie na czarne scenariusze

Paweł Kowalski, ekspert sektora rolno-spożywczego w Departamencie Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao S.A. jest zdania, że na skrajnie pesymistyczne scenariusze jest jeszcze zbyt wcześnie.

- Mądrzejsi w tej kwestii będziemy zapewne za kilka tygodni, kiedy to dowiemy się czy udało się zatrzymać rozprzestrzenianie epidemii ptasiej grypy na kolejne obszary województwa mazowieckiego i szerzej – całego kraju. Trzeba pamiętać, że od początku kalendarzowej wiosny w Polsce przeważały względnie niskie temperatury i wysoki poziom opadów, co zwiększało przeżywalność wirusa ptasiej grypy w stanie wolnym. Poprawa pogody i znaczny wzrost temperatury powietrza w ostatnich dniach powinny sprzyjać ograniczeniu możliwości rozprzestrzeniania się epidemii (choć niektóre prognozy pogody na kolejny tydzień nie są pod tym względem zbyt optymistyczne) - mówi.

Tadeusz Wojciechowski, szef Fundacji Polskie Forum Bezpieczeństwa Żywności zwraca uwagę na prozaiczne problemy, jakie napotyka likwidacja ognisk grypy ptaków.

- W czasie akcji likwidacji ognisk okazało się, że brakuje dwutlenku węgla w postaci gazu przeznaczonego do uśmiercania ptaków. Tak kryzysowej sytuacji nikt nie przewidział, więc nie zapewniono ciągłości dostaw. Ogromne ilości dwutlenku węgla zostały przeznaczone do produkcji suchego lodu koniecznego do przechowywania szczepionek do walki z covid-19 w minusowych temperaturach. Agencja Rezerw Materiałowych nie została zobligowana do zapewnienia ciągłości dostaw dwutlenku węgla. Tymczasem w likwidacji ognisk grypy ptaków kluczowy jest czas. Ognisko powinno być zlikwidowane „niezwłocznie”. Jest to jednak pojęcie nieostre, które może być różnie interpretowane. Dla jednych są to dwa dni, dla innych dwa tygodnie. W rezultacie likwidacja ognisk zaczęła przedłużać się ponad miarę, co stanowi samo w sobie groźbę rozwleczenia choroby na następne kurniki - wskazuje.

Czy weterynaria zdaje egzamin związany z grypą ptaków? Czy branża powinna rozważyć mniejsze zagęszczenie ferm, aby zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania ptasiej grypy? Pełna wersja tekstu w Strefie Premium.

Powiązane tematy:

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • am 2021-04-28 10:13:42

    to może rząd powinien wprowadzić kwarantanne dla drobiu i obowiązkowe maseczki...

    Odpowiedz

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco!

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!