Marian C. prowadził gospodarstwo rolne pod Otmuchowem. Dwa lata temu przyjął od przedsiębiorcy do odchowania ponad trzy tysiące prosiąt. Kiedy właściciel zwierząt przyjechał po pewnym czasie po swoje tuczniki, okazało się, że brakuje prawie dziewięciuset świń.

Przed sądem, oskarżony i pomagająca mu w prowadzeniu gospodarstwa córka nie przyznali się do winy. Nie potrafili także wyjaśnić, gdzie się podziały brakujące zwierzęta. W trakcie śledztwa twierdził, że być może kilkaset tuczników uciekło do lasu, lub wyzdychało.

Sąd uznał oskarżonych za winnych zarzucanego im przestępstwa i wymierzył za to karę dwóch lat więzienia. Dodatkowo podsądni zostali zobowiązani do zapłacenia pokrzywdzonemu przedsiębiorcy 525 tysięcy złotych tytułem odszkodowania. Wobec obojga oskarżonych sąd orzekł także czteroletni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na prowadzeniu tuczu usługowego trzody chlewnej. Wyrok nie jest prawomocny.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl