Jakub Olipra wskazuje, że w świetle danych przedwczesny jest wniosek, że Polacy ograniczają spożycie mięsa.

- Rzeczywiście na Zachodzie, podobnie jak w Polsce, obserwuje się rosnącą modę na ograniczanie udziału lub całkowitą eliminację mięsa w diecie, niemniej pamiętajmy, że dotyczy ona głównie dużych miast. I choć z tej perspektywy może wydawać się, że spożycie mięsa będzie spadać, w skali całego kraju jest to zjawisko zbyt małe, by znaleźć odzwierciedlenie w danych - mówi.

Ekonomista Credit Agricole Bank Polska podkreśla, że spożycie mięsa było zawsze silnie powiązane z poziomem zamożności.

- Wraz ze wzrostem zamożności zmienia się również struktura spożycia mięsa w Polsce. Nadal najwięcej spożywamy wieprzowiny i drobiu. Niemniej w ostatnich latach silnie rośnie spożycie wołowiny, choć nadal pozostaje ono na relatywnie niskim poziomie - dodaje.

- Myślę, że dobrą okazją do sprawdzenia czy rzeczywiście Polacy odchodzą od mięsa czy nie będą dopiero dane za 2020 r. Ze względu na ograniczenia związane z pandemią Polacy zmniejszyli skalę spożycia żywności poza domem, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w wyższym spożyciu mięsa w gospodarstwach domowych - podsumowuje.

Więcej na temat kontrowersji wokół statystyk na temat spożycia mięsa w Polsce pisaliśmy w tekście "Czy spożycie mięsa w Polsce naprawdę spada?" w ramach cyklu "Mięso na wtorek".

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl