- Co różni bezstresowy chów zwierząt od chowu na skalę przemysłową?

- Chów bezstresowy polega na ograniczaniu bodźców, które mogłyby generować stres u zwierząt. Jest to bardzo ważne zwłaszcza przed ubojem, czyli w momencie załadunku, transportu i rozładunku zwierząt oraz przed ich ogłuszeniem. Właściciele zwierząt dbają o to, by ograniczać bodźce stresowe zarówno w czasie tuczu, jak i tuż przed wysłaniem zwierząt od zakładu mięsnego. Większość umów na dostawę żywca zawiera zapisy o kondycji tuczników dostarczanych do uboju, tzn. że mają one być czyste, nieprzekarmione, bez uszkodzeń ciała świadczących o ich niewłaściwym traktowaniu.

Zakazane jest uderzanie zwierząt, czy stosowanie elektrycznych urządzeń do poganiania zwierząt podczas ich przemieszczania w gospodarstwie czy zakładzie mięsnym. Faktem jest, że hodowcy zawsze zwracają uwagę na warunki w jakich transportowane są ich zwierzęta i to oni często zgłaszają do zakładu mięsnego odbierającego zwierzęta wszelkie nieprawidłowości jak np. brudny samochód transportujący świnie, nadmierne przegęszczenie zwierząt podczas transportu, czy niewłaściwe postępowanie kierowcy.

- Chów na skalę przemysłową jest przeciwieństwem chowu bezstresowego?

- Nie. W dużej chlewni właściciele również dbają o dobrostan zwierząt, tyle, że bezpośredni kontakt i nadzór nad zwierzętami jest bardziej ograniczony z racji automatyzacji obsługi chlewni i małej liczby personelu obsługującej duże chlewnie, a w konsekwencji rzadszy kontakt świń z człowiekiem.

- Jaki jest procent udziału chowu bezstresowego w ogólnej liczbie produkcji rolnej świń w Polsce?

- Nie ma statystyk na ten temat. Nie są nam takowe znane. Polska wyróżnia się znacznie na tle Europy przede wszystkim ogromną ilością małych gospodarstw. Wymogi dotyczące postępowania ze zwierzętami są jednolite w całej UE.

- Czy bezstresowy chów wpływa na jakość i smak mięsa?

- Oczywiście, że tak. Zwłaszcza bezstresowy obrót przedubojowy, czyli postępowanie ze zwierzętami bezpośrednio przed ubojem. Naukowcy realizowali wiele badań na ten temat, które potwierdziły, że łagodne postępowanie ze zwierzętami procentuje lepszą jakością mięsa po uboju.

Różnice w smaku i jakości szczególnie zauważalne są w mięsie pochodzącym ze świń tradycyjnych polskich ras: puławskiej, złotnickiej białej oraz pstrej. Świnie te hodowane są w małych rodzinnych gospodarstwach, dzięki czemu mają częsty kontakt z człowiekiem, karmione są jedynie paszą naturalnego pochodzenia i korzystają z wolnych wybiegów. To całkowite wyeliminowanie stresu podczas chowu zwierzęcia, sprawia że mięso pochodzące z nich wyróżnia się na tle pozostałych walorami smakowymi i jakością.

Warto tutaj również zaznaczyć, że większość programów hodowlanych funkcjonujących w Europie, w tym także w Polsce, jako jeden z celów hodowlanych zakładało usunięcie tzw. genu stresu (RYR1T) z populacji świń, aby uniknąć wad mięsa po uboju. Zwierzęta obarczone genem podatności na stres często reagowały niewspółmiernie do siły bodźca zewnętrznego i np. hałas lub popędzanie zwierząt przed ubojem powodowały trwałe zakwaszenie mięsa po uboju. Mięso uzyskane od takich zwierząt często było blade, miękkie i cieknące, czyli tzw. PSE (Pale, Soft, Exudative) i nieprzydatne do dalszej obróbki lub wymagające wielu przetwórczych zabiegów „uzdatniających" je do spożycia czy produkcji wędlin.

- Dlaczego w takim razie Polacy preferują mięso z chowu przemysłowego?

- Bo mięso z chowu przemysłowego jest najtaniej wyprodukować, jest więc ono tańsze w sklepie. Ogólną prawidłowością obserwowaną w krajach zachodnich UE, gdzie konsumenci wydają się być bardzo zainteresowani i przejęci traktowaniem zwierząt gospodarskich przez rolników i zakłady mięsne, jest brak chęci zapłaty wyższej ceny za mięso i produkty mięsne pochodzące z gospodarstw o wyższym statusie dobrostanu w sklepie. Należy przy tym pamiętać, że przepisy unijne dotyczące dobrostanu zwierząt gospodarskich są jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie. Zachowanie dobrostanu zwierząt generuje pewne koszty na etapie produkcji pierwotnej, czyli w gospodarstwach rolnych, co powoduje, że trudno jest konkurować cenowo unijnej wieprzowinie na światowym rynku z krajami stosującymi znacznie mniej wymogów i ograniczeń związanych z dobrostanem w tuczu świń np. z USA, Kanadą czy Brazylią.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl