Wyrok ten utrzymał w mocy postanowienie Sądu Okręgowego w Poznaniu, I Wydziału Cywilnego z dnia 7 sierpnia 2014 r. oddalające pozew Farmio przeciwko KIPDiP, jako niezasadny. - Firma Farmio domagała się od nas odszkodowania i publikacji sprostowań dotyczących treści zamieszczonych na stronie internetowej naszej organizacji w dniu 13 maja 2013 r. w artykule "Jaja i mięso pochodzące od drobiu żywionego paszami GMO nie są żywnością GMO. Są wolne od GMO" – komentuje Rafał Ratajczak.

- Artykuł ten zawierał informacje o wynikach badań naukowych potwierdzających, że pasze GMO nie są zagrożeniem dla konsumentów oraz powoływał się na ustawodawstwo unijne pozwalające na obrót, wytwarzanie i skarmianie pasz zawierających surowce GMO. Tym samym treści te odnosiły się do praktyk rynkowych polegających na reklamie jaj i informacjach dla konsumentów – wolne od GMO. W świetle badań naukowych i obowiązujących przepisów, takie praktyki wprowadzają w błąd konsumentów, wykorzystują niewiedzę na temat GMO i wzbudzają nieuzasadniony lęk – dodaje prezes KIPDiP.

Zwraca uwagę, że w okresie od 10 czerwca 2013 r. do 26 lutego 2015 r. Krajowa Izba nie mogła publikować swojego stanowiska dotyczącego takich praktyk rynkowych. - Byliśmy zmuszeni zastosować się do postanowienia sądu zakazującego Krajowej Izbie, na czas trwania postępowania, rozpowszechniania w „jakikolwiek sposób informacji sugerujących, że reklamy i oznakowanie produktów Farmio, wskazujące na pochodzenie jaj od kur karmionych paszą wolną od modyfikacji genetycznych GMO - powinny być uznane przez Inspekcje nadzorujące jako manipulacja i nadużycie oraz, że naruszają prawo, dobre obyczaje lub są z innej przyczyny nieprawidłowe lub nierzetelne" – tłumaczy Ratajczak.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl