Partnerzy portalu partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu
Mięso

Główny Inspektor Sanitarny: Oddzielenie nadzoru od produkcji jest rzeczą świętą

W polskich realiach zdarza się niekiedy, że nadzór nad zakładami produkującymi żywność pełni lekarz weterynarii, który jest jednocześnie zatrudniony w danym zakładzie. Nie jest to korzystna sytuacja - ocenił Główny Inspektor Sanitarny Przemysław Biliński na warsztatach "Fakty i Mity o żywieniu i żywności".

Główny Inspektor Sanitarny: Oddzielenie nadzoru od produkcji jest rzeczą świętą
Na fot. Przemysław Biliński, Główny Inspektor Sanitarny

Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
Data: 15-04-2011, 15:00

Szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego zwrócił uwagę, że zdarza się, iż lekarz weterynarii waha się czy skrócić okres karencji po podaniu antybiotyków przed ubiciem kurcząt, czy tego nie zrobić. - Takie przypadki zawsze mogą się zdarzyć. Na każdej fermie hoduje się tysiące kur, bądź indyków. Po podaniu antybiotyku, drób obowiązuje okres karencji, aby ich mięso było bezpieczne i nie zawierało pozostałości antybiotyku. Niestety, czasami zdarza się, że normy nie są przestrzegane - podkreślił Biliński. - Młode kurczaki już czekają, więc lekarz weterynarii decyduje się skrócić okres karencji. Czasami podejmowane są wtedy złe decyzje. Pamiętajmy, że ów lekarz jest cały czas zatrudniony w zakładzie - zaakcentował.

Dodał, że oddzielenie nadzoru od produkcji jest „rzeczą świętą". - Dlatego wydaje się, że Minister Zdrowia jest najlepszym koordynatorem systemu kontroli bezpieczeństwa żywności - powiedział Główny Inspektor Sanitarny. - Od wielu lat Minister Rolnictwa chciał przejąć kontrolę nad bezpieczeństwem żywności. Kolejne rządy broniły obywateli przed takim rozwiązaniem, ponieważ zależność między producentem a nadzorem, według nas i standardów światowych jest nie do przyjęcia. Te dwie rzeczy powinny być rozdzielone - stwierdził.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (16)

  • Co wyjecie, ludzie? 2011-04-16 11:10:29
    Święta racja! Tylko Pan główny inspektor myli fermowego lekarza weterynarii, zatrudnionego przez hodowcę, z inspektorem inspekcji weterynaryjnej. Lekarz zatrudniony na fermie zawsze będzie chodzić na pasku swojego pracodawcy i jest to zrozumiałe. Ale dlaczego inspektorzy - organy weterynaryjnego nadzoru sanitarnego nie pobierają prób tak zwanych \"kurczaków grillowych\" (niedojrzałych, ubitych w okresie tuczu grooverami), to wielka zagadka. A może niewielka. Ale o tym dalej. Istotnie, Pan Biliński ma słuszność mówiąc, że zlokalizowanie inspekcji weterynaryjnej w ministerstwie rolnictwa jest niewłaściwe bo pełni ona rolę kontroli wewnętrznej w resorcie odpowiedzialnym za organizację rynku rolnego i żywności. Minister rolnictwa za nic nie chce wypuscić organów nadzorujących sferę żywności spod swoich skrzydeł bo teraz ma pełna nad nimi władzę. Najlepszym przykładem jest jego \"heroiczna\" walka z tak zwanymi \"weterynarzami\", która ostatnio tak poruszyła środowisko lekarzy weterynarii. No to \"weterynarze\" nie badają grillowych kurczaków w kierunku pozostałości hormonów i leków. Bo i po co się narażać swojemu wielkiemu szefowi... A małym chłopcom piersi rosną, jak u dziewczynek :)
  • obserwator 2011-04-19 09:29:36
    Szanowny Panie Biliński! Za taką wypowidź powinien Pan stracić natychmiast pracę i zostać zesłany do kontroli brudnych szpitali (będących pod waszym nadzorem) gdzie ludzie są zarażani chocby gronkowcem!!! O czym Pan mówisz? ŻADEN lekarz weterynarii który pracuje w nadzorze bedąc lekarzem urzędowym wyznaczonym przez PLW nie jest pracownikiem zakładu!!! Taka wypowiedż dyskredytuje Cię jako osobę która niby pełni przodującą rolę w bezpieczeństwie żywności w tym kraju!!! Zajmij się lepiej swoim towarzystwem które na kontrole na bazary przychodzi o godz. 10.00 kiedy jest pusto i cała lewizna jest już posprzątana!!! Wasze kary jeżeli już są wlepione to są śmiesznie małe i nic nie wnoszą!!! Niech Pan sprawdzi i le osób z sanepidu pracując na 1/2 lub 1/4 etatu udziela się pisząc śmieszne hacapiki w małych knajpkach lub sklepach!!! Jedź na bazar w Otwocku i popatrz jak pracują twoje panie doktorki!!! Spadną Ci wtedy okulary i może troszeczkę schudniesz tłuściochu (może brojlery z antybiotykiem)!!! Dziwne że woda w kranach miejscowościach wczasowych nad polskim morzem zawsze jest zła po sezonie??? Ja też jestem za oddzieleniem weterynarii od rolnictwa ale na pewno nie pod pańskim przywództwem bo z waszej inspekcji cała unia parska śmiechem a poza tym ile razy Twoja instytucja była kontrolowana w zeszłym roku skoro to Pan odpowiada za bezpieczeństwo żywnści w tym kraju?? Raz może dwa, a jakie były efekty??? Niech Pan upubliczni raporty choćby z kontroli zakłądó produkujących żywność dla dzieci!!! Wstyd Panie Biliński!!!! Proszę poczytać i zapytać się mądrzejszych od Pana!!!! Pana poprzednik był o niebo mądrzejszy od Pana!!!
  • maluszek 2011-04-19 11:55:37
    W 100% zgadzam się z obserwatorem! Choć da się wyczuć że Obserwator to chyba weterynaryjna brać! Ja z drugiej strony barykady mam zakłąd i kilka sklepów. Kontrole inspekcji weterynaryjnej nie należą do najprzyjemniejszych, czasem sami mają problem z interpretacją zapisów prawa, ale są skuteczni i mają wiedzę. KOntrole w sklepach sanepidu to czysta przyjemność: dwie torby specjałów załatwiają wszystko! Najśmieszniejsze jest to, że mogę wyłożyć na ladzie towar który z daleka wali malizną i nic! W gronie znajomych, którzy mają sklepy możemy dać na mszę, aby weterynaria nie obejmowała nas nadzorem bo wtedy kasy fiskalne trudno będą miały z drukowaniem!
  • konsument również 2011-04-19 12:00:33
    Pan GIS zapomniał, że jego instytucja nadzoruje np producentów makaronu a następnie nadzoruje sklepy, które te makarony sprzedają! I co? To Pana nie razi! Dlaczego co kilka tygodni dowiadujemy się, że w jakimś państwie unijnym poddano kontroli polskie produkty i niespełniają norm unijnych, a co kontroluje sanepid na półkach sklepowych? Czy może powiedzieć ile towarów produkcji zachodniej wycofanu ze sklepów w ramach RASFF? Panie Biliński może stać Cię na komentarz?
  • konsument również 2011-04-19 12:00:39
    Pan GIS zapomniał, że jego instytucja nadzoruje np producentów makaronu a następnie nadzoruje sklepy, które te makarony sprzedają! I co? To Pana nie razi! Dlaczego co kilka tygodni dowiadujemy się, że w jakimś państwie unijnym poddano kontroli polskie produkty i niespełniają norm unijnych, a co kontroluje sanepid na półkach sklepowych? Czy może powiedzieć ile towarów produkcji zachodniej wycofanu ze sklepów w ramach RASFF? Panie Biliński może stać Cię na komentarz?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.108.188
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!