Prezes Seko o wzroście kosztów 

W ocenie Kazimierza Kustry, prezesa Seko, otoczenie jest obecnie niesprzyjające dla spółki ze względu na rosnące koszty i największym wyzwaniem w 2022 r. będą rosnące ceny surowców produkcyjnych i paliw.

"W tym roku zdecydowanie chcemy skupić się na poprawie rentowności, natomiast już po pierwszych miesiącach roku wiemy, że będzie to bardzo trudne. Największym wyzwaniem będą dla nas rosnące ceny surowców produkcyjnych i paliw" – poinformował prezes w rozmowie z PAP.
 
"W przypadku ryb, które w zdecydowanej większości są importowane dochodzi tutaj jeszcze kurs euro. Trudno wskazać, które konkretnie surowce będą narażone na największe wzrosty cen. Często pojawiają się czynniki, które niespodziewanie windują ceny jakiegoś konkretnego produktu. Wojna w Ukrainie, a wcześniej pandemia Covid-19, pokazały skalę uzależnień między poszczególnymi rynkami" – dodał.

Seko o perspektywach na 2022

 
W 2021 r. rentowność spółki ze sprzedaży spadła do 0,2 proc. z 2,1 proc. w 2020 r., rentowność EBITDA do 3,4 proc. z 7,1 proc., a rentowność netto do 0,1 proc. z 2,4 proc.
 
Jak powiedział prezes, w ubiegłym roku Seko zoptymalizowało szereg procesów produkcyjnych i ograniczyło zatrudnienie, co przełożyło się na obniżenie kosztów produkcyjnych.
 
Kustra dodał, że na razie nic nie wskazuje na to, by miała nastąpić stabilizacja cen surowców, a po wzroście kosztów sprzedaży w 2021 r. – początek 2022 r. wskazuje na ich obniżkę. Zarząd liczy, że taki trend uda się utrzymać przez resztę roku.

Wielkanoc poprawi wyniki Seko?

 
Prezes poinformował, że początek 2022 r. przyniósł niższą sprzedaż w porównaniu do poprzedniego roku, ale wyjaśnił, że przychody osiągane w pierwszych 3-4 miesiącach roku są mocno uzależnione od terminu Świąt Wielkanocnych, w okresie których sprzedaż ryb i ich przetworów mocno wzrasta.
 
"W tym roku Wielkanoc wypada 17 kwietnia, czyli dwa tygodnie później niż w 2021 r. Liczymy, że część sprzedaży przedświątecznej, która w ubiegłym roku w całości zamknęła się w pierwszym kwartale, w tym roku przesunie się na początek drugiego kwartału. Ostateczne wnioski odnośnie sprzedaży w tym okresie będzie można więc wyciągnąć najwcześniej około połowy kwietnia" – powiedział Kustra.
 
Dodał, że biorąc pod uwagę dynamiczną sytuację w otoczeniu rynkowym i dużo zmiennych, na które spółka nie ma wpływu, zarząd nie jest w stanie przewidzieć poziomu przychodów w tym roku.
 
"Będziemy się starać co najmniej utrzymać sprzedaż z zeszłego roku" – poinformował.
 
W 2021 r. Seko odnotowało 5 proc. wzrost przychodów netto ze sprzedaży produktów, towarów i usług w porównaniu do 2020 r. – wyniosły one w ubiegłym roku 195,6 mln zł.

Seko podnosi ceny przez wzrost kosztów

 
Spółka podwyższa ceny swoich wyrobów, by neutralizować podwyżki cen surowców produkcyjnych i by nie miały one negatywnego wpływu na wyniki, ale – jak dodał prezes - przy pewnym poziomie cen ich dalsze podnoszenie może być trudne do zaakceptowania przez klientów.
 
"Raz na miesiąc weryfikujemy rentowność naszych kontraktów. Jeżeli umowa okazuje się nierentowna, to rozmawiamy z klientem o podniesieniu ceny. Przy braku zrozumienia z drugiej strony, wypowiadamy umowę" – powiedział.
 
"Wzrosty cen surowców, o których cały czas mówimy, czy dodatkowo wysoki kurs euro wpływający na ceny zakupu ryb, sprawiają, że przetwory rybne na półce sklepowej są coraz droższe. Na pewno ma to wpływ na poziom sprzedaży w całej branży" – zauważył Kustra.
 
W jego ocenie, obecnie otoczenie jest niesprzyjające dla spółki właśnie ze względu na ceny surowców takich jak np. olej rzepakowy, esencja octowa, mąka pszenna, czy cukier, a także koszty gazu ziemnego i energii elektrycznej.

Seko nie notuje spadku sprzedaży

 
Jak poinformował, z posiadanych przez spółkę danych analitycznych wynika, że niektóre firmy z branży tracą wolumen sprzedaży nawet o 30 proc.
 
"Na razie nasze produkty nie odnotowują istotnych spadków sprzedaży. Mamy nadzieję, że dzięki wysokiej jakości i różnorodności oferty, nasze wyroby cały czas będą zasługiwać na uznanie konsumentów" – dodał prezes.
 
Kustra pytany o możliwość rozszerzenia działalności o nowe rynki odpowiedział, że obecnie spółka nie ma takich planów i zamierza skupić się na rozwoju sprzedaży na tych rynkach, na których już jest obecna. Seko chce, by sprzedaż zagraniczna stanowiła ok. 30 proc. udziału w całości przychodów.
 
"Optymalne dla nas byłoby osiągnięcie przychodów ze sprzedaży zagranicznej na poziomie ok. 30 proc. całkowitych przychodów. Poziom ten pozwoliłby na zbilansowanie przychodów i kosztów walutowych i ograniczył wpływ różnic kursowych na nasz wynik finansowy" – powiedział prezes.

Seko stawia na rozwój organiczny i rynek polski

 
Podstawowym rynkiem zbytu dla spółki jest Polska – przychody na krajowym rynku stanowiły w 2021 r. 89,3 proc. całkowitych przychodów ze sprzedaży.
 
Po przeprowadzonych w 2021 r. inwestycjach, które zwiększyły zdolności produkcyjne spółki, na ten rok Seko nie planuje istotnych nakładów na ten cel.
 
"Chcemy skupić się na pełnym uruchomieniu inwestycji zrealizowanych w ostatnich miesiącach" – dodał Kustra.
 
Prezes poinformował również, że Seko zakłada rozwój organiczny i nie rozważa przejęć innych firm, zarówno w tym roku, jak i w najbliższych latach.
 

Seko chce wrócić do wypłaty dywidendy

 
W tym roku zarząd nie planuje wypłaty dywidendy. W liście do akcjonariuszy opublikowanym wraz z raportem rocznym prezes napisał, że uniemożliwi to poziom zysku wypracowany w ubiegłym roku, który wyniósł 222 tys. zł.
 
W rozmowie z PAP Biznes prezes potwierdził, że zarząd nie będzie w tym roku rekomendował wypłaty dywidendy za 2021 r. i nie planuje także wypłaty zaliczki za rok bieżący. Seko chce natomiast wrócić do dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami jak najszybciej.
 
"Chcemy wrócić do wypłaty dywidendy jak najszybciej. Konieczne jest spełnienie dwóch warunków: wypracowany zysk i stabilizacja cen surowców. Zakładamy, że nastąpi to najwcześniej w przyszłym roku. Przewidujemy, że bieżący rok będzie w dalszym ciągu okresem dużej niestabilności na rynkach i dlatego nie planujemy wypłaty zaliczkowej dywidendy" – poinformował prezes.
 
Z zysku za 2020 r. spółka przeznaczyła na wypłatę dywidendy łącznie 2,26 mln zł.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl