• partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
Partnerzy portalu

Przedstawicielka Enfes: Reklamacja w rozmowach z polskimi dystrybutorami mięsa jest tematem tabu

Napotykamy na rożnego rodzaju trudności we współpracy z polskimi dostawcami mięsa. Przede wszystkim, dystrybutorzy podejmując współpracę żądają od niemieckich kontrahentów przedpłat, nie udzielając przy tym żadnych gwarancji, co do jakości towaru. Jednocześnie nie chcą uwzględniać pisemnych roszczeń w przypadku możliwych reklamacji - mówi serwisowi portalspozwyczy.pl Agnieszka Kanicka z Działu Zakupu w niemieckich zakładach mięsnych Enfes GmbH.
  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 20-05-2011, 13:03
Przedstawicielka Enfes: Reklamacja w rozmowach z polskimi dystrybutorami mięsa jest tematem tabu

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Kanicka przyznaje, że rozumie obawy związane z początkiem współpracy, kiedy wzajemne zaufanie jest dopiero na etapie budowania. - Jednak nasuwa mi się pytanie: co ma zrobić potencjalny odbiorca, który zanim otrzyma towar wysyła w całości gotówkę i właściwie do samego końca nie wie co otrzyma? Naturalnie, uprzednio składając zamówienie wysyła się do dostawcy specyfikację towaru, w której zamieszcza się szczegółowe informacje na temat oczekiwanego od dostawcy surowca. Jednak kwestie reklamacji są wręcz tematem tabu - akcentuje przedstawicielka firmy Enfes. - Te kwestie w żaden sposób nie są regulowane, bo żadna forma umowy nie jest akceptowana przez polskie firmy - dodaje.

Kwestie późniejszych płatności za usługę, w ogóle nie są brane pod uwagę. - W Niemczech i krajach zachodniej Europy jest standardem wywiązywanie się z płatności w terminie 2-3 tygodni, jednak w Polsce odnoszę wrażenie, że jest to "zakazane" - zauważa Agnieszka Kanicka. - Kolejnym problemem jest uzyskanie kontaktu z dyrekcją do spraw handlu danej firmy. Właściwie prawie zawsze osoby odpowiedzialne za bezpośredni handel są nieosiągalne. Jako tłumaczenie nieobecności słyszy się o udziale na niemal codziennych konferencjach i spotkaniach trwających całymi dniami. Aby się skontaktować trzeba naprawdę olbrzymiej cierpliwości - podkreśla.

Dalsza część artykułu jest dostępna dla subskrybentów Strefy Premium PortaluSpożywczego.pl lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie

Powiązane tematy:

Masz pytania? Napisz!
premium@portalspozywczy.pl
subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • Wesoły 2011-05-20 13:39:45

    Witamy Pani Agnieszko a Polskiej Branży mięsnej. Zapewniam że jeszcze nie jedno Panią zdziwi! Domyślam się z jakimi firmami miała Pani do czynienia. Podobny problem mamy na hurtowniach z mięsem. Ale niech Pani poszuka dalej. Z kilkoma firmami da sie jako tako współracować.

    Odpowiedz
  • autorka tematu 2011-05-20 22:14:08

    Witam, Szanowny czytelniku,choc mieszkam i pracuje w Niemczech,podkreslam zawsze ze jestem dumna Polka,choc w rzeczywistosci moja ojczyzna niewiele daje mi powodow do dumy.Odnosze wrazenie,ze nasz kraj potrzebuje 100 lat przeksztalcania poliyki handlu od dawna juz przyjetych norm u naszych zachodnich kolegow.Nasz kraj neiwatpliwie w branzy miesnej ma ogromny potencjal,jednak nie do konca potrafi to wykorzystac,brakuje precyzji,modernizacji zakladow a juz nie wspomne sposobie obchodzenia sie z klientem,gdyz z bluznierstwami przez telefon nie rzadko mam do czynienia. Za przyklad moge Panu podac biznesmenow z Polski,ktorzy pojawili sie w naszej firmie w celu podjecia z nami wspolpracy.Juz przy pierwszym zamowieniu na moje zlecenie podjechala ciezarowka po towar,kierowca z wynajetej spedycji zrozpaczony zadzwonil do mnie informujac mnie,ze towar nie bedzie wydany,gdyz nie ma na zakladzie pojemniekow plastikowych E-2 w ktore docelowo mieso mialo byc zapakowane, na ewentualne kartony w ktorych niechetnie przyjmujemy towar jednak taka forma pakowania jest do przyjecia ale na to biznesmeni z Polski rowniez nie byli przygotowani,choc od samego poczatku naszych rozmow bylo ustalane jak docelowo mieso ma byc pakowane,zapewniano mnie,ze wszystko odbedzie zgodnie z nasz umowa.Za towar w calosci byla uiszczona przedplata a mieso nie mogol do nas wyjechac bo nie bylo opakowan (skrzynek),musielismy je sprowadzac i pokryc dodatkowe koszta aby otrzymac towar,ktorego pilnie sie spodziewalismy nastepnego dnia do produkcji.W efekcie otrzymalismy mniej towaru niz bylo w zamowieniu a za czescia zwrotu nadplaty do dzisiaj nie ma sladu,gdyz oburzeni wrecz biznesmeni pod pretekstem mojej odmowy wspolpracy na przyszlosc odmowili zwrotu pieniedzy uzywajac do tego wulgaryzmow w moim kierunku.Oto przyklad skrajny,ktory swiadczy o nie przygotowaniu,nielojalnosci,nieuczciwosci,nieprofesjonalizmu i wreszcie dowod na chamstwo najwyzszej jakosci! Z podobnymi sytuacjami w Niemczech nigdy sie nie spotkalam,wystarczy zlozenie zamowienia,dostawca potwierdza i odsyla faxem zamowienie,towar juz nastepnego dnia jest u nas w firmie.Dlaczego w Polsce brak jest uczciwosci i lojalnosci handlowej?Opadaja rece z bezmocy i nie widomo jak zabrac sie do tematu,gdyz zadnych gwarancji co d jakosci i ilosci nie ma a o podpisaniu podobnej umowy polskimi firmami nie ma mowy,czym jest to spowodowane? W Polsce zblizamy sie do strefy waluty Euro,niebawem sytuacja sie zmieni na rynku i to Polscy dystrybutorzy miesa beda wrecz prosic zachodnich kolegow o dokonanie u nich transakcji- ciekawa tylko jestem na jakich warunkach?

    Odpowiedz
  • eeeee tam 2011-05-21 10:08:50

    za 20 lat wszędzie będzie tak samo, trochę się ucywilizuje

    Odpowiedz
  • T 2011-05-21 23:15:20

    Pni Agnieszko. W polskich zakładach jest produkcja w standardzie o jakim Niemieckie zakłady drobiarskie (których zresztą już niema ) mogą najwyżej pomarzyć oglądając foldery amerykańskich producentów maszyn - to dotyczy standardów produkcji. Standard żywca jest taki ze w Polsce nigdy jeszcze nie karmiono zwierzać zużytym olejem od traktorów. Może dlatego mięso smakuje jak mięso. Co do handlu są mi znane przypadki gdzie po Niemcu (Turasie czy innym czymś) nie ma śladu jak tylko dostał towar z opóźnionym terminem płatności. Ja byłem wczoraj w Aldim i pani ni chciała mi sprzedać czekolady z terminem 3 tygodniowej płatności. Czyli jednak nie jest tak z tymi terminami w Niemczech kolorowo. Kredyty proszę sobie brać w banku a za towar płacić przy odbiorze. Za kredyt trzeba płacić. Co do kultury handlu w Niemczech to proszę nie zapomnieć jak w Merto zabraniano polakom kupować proszki do prania bo.... kupowali za dużo. I to jest moja pałęta w tej kwestii. Poza tym że wyciąga Pani błędne wnioski szanuję Panią. A prezesi i CEO w polskich zakładach to faktycznie braki i paniska - tu się zgadzam.

    Odpowiedz
  • autorka tematu 2011-05-23 15:39:43

    Witam, Zgadzam sie w pelni z Pana opinia na temat jakosci miesa w Polsce,\"mieso smakuje jak mieso\",jest to niewatpliwie uzaleznione paszami,ktorymi zwierzeta sa karmione ale oprocz samego smaku w zaleznosci od tego do jakich celow mieso jest wykorzystywane dochodzi jeszcze wykroj miesa i czystosc,a z tym bywa roznie(odlamki kosci w miesie,na skorze drobiu-upierzenie)... Co do masowego wykupowania proszkow do prania badz ostatnio slynnego ataku naszych rodakow na cukier,ktory jak sie okazalo w Niemczech jest tanszy niz w Polsce,reakcje Niemcow wstrzymujacych od sprzedazy spowodowana byla tym,iz zorientowano sie ze, niektore artykuly zaczeto kupowac nie na poczet wlasnych potrzeb aczkolwiek w celach zarobkowych. Czytalam w niemieckiej gazecie artykul jak jeden z naszych rodakow kontrolowany przez niemieckie straze graniczne na atostradzie, wiozl ze soba samochodem osobowym do Polski 1500 kg cukru,problem zdaje sie byl tego typu,ze oprozniano polki zwyklych sklepow a te zostawaly bez towaru co w nastepstwie powodowalo,ze dla przecietnego Hansa zabrakloby cukru do herbaty. A propos Pana przykladu zakupow w Aldim to w Polsce jest podobnie,jesli zabraknie Panu pieniedzy przy kasie, to ekspydientka rowniez nie wyda Panu zakupow,chyba ze jest to maly sklepik nieopodal Pana miejsca zamieszkania i juz niejednokrotnie dokonywal Pan tam zakupow na tak zwana \"kreche\". Prosze wiec nie mylic handlu, w ktorym przedsiebiorca lub firma placi gotowka rzedu co najmniej kikunastu tysiecy Euro a normalnymi zakupami w sklepie na wlasne potrzeby. Pracuje w niemieckiej firmie juz od kilku lat i szczerze mowiac jeszcze nigdy sie nie zdarzylo zeby jakis rachunek nie zostal uregulowany(nie wiem jak dzieje sie w innych firmach w Niemczech). Uwazam jednak, ze jest to nie w porzadku, ze polskie firmy zaciecie dociekaja tylko swoich racji a w zamian nie dajac szansy regulowania kwestii,co do gwarancji jakosci towaru,ktorym handluja. Reasymujac wyglada to tak: Polski dostawca sprzedaje mieso karzac uprzenio zostawic u siebie na biurku gotowke w calosci a jak sie otrzyma niespodziewany towar-no to pech na niekorzysc kupujacego! Handel nie polega na tym,zeby tylko jedna ze stron byla zabezpieczona przed niepowozeniem i usatysfakcjonowana wspolpraca,ale obie strony powinny miec prawa do roszczen w razie jakichkolwiek niepowodzen i w ten sposob powinna byc sporzadzana pisemnie umowa handlowa potwierdzona dobrowolnie przez obu kontarhentow. Pozdrawiam

    Odpowiedz

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco!

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!