Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

Przyszłość polskiej branży mięsnej

  • Autor: Rzeczpospolita
  • Data: 28-04-2017, 09:11
Rozwijające się państwa Azji i Afryki będą spożywać coraz więcej mięsa. Jeżeli polskie firmy chcą wejść na te rynki, już teraz muszą planować ekspansję - informuje "Rzeczpospolita".
Przyszłość polskiej branży mięsnej

Polskie mięso to jeden z naszych najlepszych produktów eksportowych i chociaż trafia głównie na jednolity rynek europejski, to jest też obecne w ponad stu krajach świata. Wartość tego eksportu w 2016 roku wyniosła ok. 5,5 mld euro. Eksport mięsa ma też istotny wpływ na bilans handlowy Polski. Generuje bowiem 4,8 mld euro nadwyżki w całym handlu zagranicznym.

Branża mięsna nie należy do łatwych. Firmy w niej działające muszą borykać się z wieloma problemami. Rosnące koszty produkcji, choroby (np. ptasia grypa czy afrykański pomór świń), interwencjonizm gospodarczy rządów, a nawet patriotyzm lokalnych konsumentów – to wszystko przeszkody, z którymi muszą borykać się polscy producenci i eksporterzy mięsa i jego wyrobów.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Michał Koleśnikow, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych, sektorowych i rynków rolnych w Banku BGŻ BNP Paribas podkreślał, że mimo tych trudności już w ubiegłym roku branża osiągnęła bardzo dobre wyniki w eksporcie, a perspektywy na najbliższe lata też są obiecujące. Światowa gospodarka wychodzi powoli z dołka, a to będzie oznaczać dalszy i szybszy wzrost gospodarczy w państwach rozwijających się – a kraje takie jak Bangladesz, Chiny, Etiopia, Filipiny, Indie, Indonezja czy Wietnam będą się rozwijać najszybciej. A wraz ze wzrostem PKB będzie tam też rosło zapotrzebowanie na mięso i jego przetwory.

Michał Koleśnikow dodał, że dodatkowo te siedem krajów reprezentuje połowę ludności świata, a wszystko wskazuje, że ich populacje do 2020 r. będą nadal dynamicznie się rozwijać. To pokazuje, jak ogromne perspektywy otwierają się przed polskimi producentami. Problemem jest jednak, że są to rynki odległe i trudne do spenetrowania, również ze względu na silny protekcjonizm gospodarczy i patriotyzm lokalny konsumentów. Ten polskim producentom potrafi doskwierać także w handlu z państwami Europy Zachodniej.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

 

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Powiązane tematy:

Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!