Rolnicy będą mogli sprzedawać samodzielnie wytwarzane wyroby mięsne
- Autor: PAP
- Data: 03-07-2014, 17:48

"Chcemy to zrobić na wzór bawarski czy szwajcarski, gdzie rolnicy mogą swoje przetworzone produkty (mięsne-PAP) we wspólnie tworzonych sklepikach wprowadzać do sprzedaży detalicznej, bez konieczności dodatkowej rejestracji czy wymagań weterynaryjno-sanitarnych" - powiedział Sawicki na konferencji prasowej podczas posiedzenia Konwentu Marszałków Województw RP.
Zdaniem Sawickiego byłoby to możliwe już na początku przyszłego roku "jeśli dobrze się sprężymy". "Czy to będzie wymagało ustawy, jeszcze do końca nie jestem pewien, być może tylko rozporządzeń" - dodał Sawicki.
Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl
Sawicki zwrócił się do samorządowców, aby wspierali przy wykorzystaniu środków unijnych zakup przewoźnych ubojni, które mogłyby być przydatne małym gospodarstwom.
Rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich był jednym z tematów lubelskiego Konwentu. Sprzedaż bezpośrednia żywności o podwyższonej jakości może być dobrym sposobem na zwiększenie dochodów małych gospodarstw i tworzenie nowych miejsc pracy - wskazywał Sawicki.
Zdaniem Sawickiego polskie przedsiębiorstwa produkujące żywność dobrze się rozwinęły przez ostatnie 15 lat, natomiast sprzedaż bezpośrednia gospodarstw rolnych jest niewielka. "Jeśli w Grecji czy we Włoszech w sprzedaży bezpośredniej może być 30 proc. i więcej produkcji, a w Polsce szacuje się, że jest to kilkanaście procent, to widać, ze rezerwy są ogromne" - powiedział Sawicki.
Sawicki poinformował, że w resorcie rolnictwa trwa przegląd uregulowań dotyczących przetwórstwa i handlu żywnością przez gospodarstwa, który ma doprowadzić do jednolitej ich interpretacji w całym kraju. Dzisiaj bowiem są one różnie stosowane w poszczególnych regionach.
Zdaniem Sawickiego do prowadzenia bezpośredniej sprzedaży własnych wyrobów wystarczy, aby gospodarstwa spełniały dwa warunki - używały swoich surowców oraz korzystały tylko z pracy domowników. Taka działalność nie powinna być objęta podatkiem dochodowym. "Przetwarzanie produktów własnego gospodarstwa i sprzedaż bezpośrednia to przedłużenie tego gospodarstwa i powinno być traktowane jako działalność rolnicza bez dodatkowych obciążeń" - uważa Sawicki.
Minister nie wykluczył możliwości opodatkowania takiej działalności w przyszłości. "Taki okres rozkręcania sprzedaży bezpośredniej, po identyfikacji i uproszczeniu przepisów weterynaryjnych i sanitarnych, powinien trwać co najmniej 5 lat" - dodał.
Marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski zwrócił uwagę, że sprzedaż bezpośrednia gospodarstw stanowić powinna dopełnienie programu "Mój rynek", polegającym na modernizacji i budowie lokalnych targowisk. "Dużo o tym mówimy, a mało się jeszcze w tym temacie dzieje" - powiedział Sosnowski.

Powiązane tematy:
-
Słonecznik zdobywa polskie pola
-
Premier deklaruje wsparcie dla wsi
-
Większość gospodarstw otrzyma dopłaty równe średniej unijnej
-
Michał Kołodziejczak: rosnące ceny żywności szkodzą także rolnikom
-
Rolnik nie będzie musiał rezygnować z działalności aby otrzymać emeryturę
-
mięso na wtorek
Konarczak: Każdy kraj chroni swój rynek. Polacy też powinni
-
Sejm uchwalił ustawę o rolnictwie ekologicznym
-
Zakład Mięsny Wolarek: Mimo inflacji popyt na nasze wyroby nie maleje
-
Pfeifer & Langen Polska liczy na dobre plony buraków cukrowych
-
Odrzucone poprawki do projektu ustawy o rolnictwie ekologicznym
komentarze (7)
Mięso - ok. A co na przykład z serami czy prawdziwymi dżemami?
OdpowiedzPanie ministrze prosze robić na nie tylko gadać.
OdpowiedzCzuć, że kampania wyborcza się zbliża. O co zakład, że termin, nie zostanie dotrzymany ? \"Zdaniem Sawickiego byłoby to możliwe już na początku przyszłego roku \"jeśli dobrze się sprężymy\".
Odpowiedzpowstaną małe lokalne pralnie pieniędzy. Sawicki współprzyczynił się do rozwalenia branży wieprzowej (gdzie z dużego eksportera zostaliśmy dużym importerem) wiec teraz postanowił rozwalić pozostałe branże. Warto rozwalać rolnictwo dla obrony stołków .
OdpowiedzJuż to widzę. Kiełbasiny ukręcone w oborze przez ludzików o niewiadomym statusie zdrowotnym. Padlina jako surowiec. Owszem, wymagania powinny być rozluźnione ale taka \"produkcja\" musi być pod nadzorem. Ba! tylko czyim? Sanepid niereformowalny a weterynaria czasem woli czegoś nie widzieć. Czyli dajmy sobie Panie Sawicki spokój. W Polsce to nie przejdzie. A po drugie to dlaczego bez podatku?
Odpowiedz